Ziemia widziana z księżycaNie wiem ilu ludzi wierzy w istnienie innych cywilizacji w kosmosie. Mam jednak wrażenie, że niemal wszyscy choć raz zastanawiali się nad istnieniem życia gdzieś tam daleko. I nad konsekwencjami naszego spotkania z nimi.

Hollywoodzkie produkcje nie pozostawiają wątpliwości. ?Obcy? tylko czekają, żeby nas odwiedzić i zniszczyć bronią o której się nam nawet nie śniło. Generalnie nie ma co liczyć na miłą rozmowę przy bezalkoholowym piwie i trzeba się raczej przygotować, że takie spotkanie uzmysłowi nam jak bardzo niewiele wiedzieliśmy o kryzysach.

Wizji tej nie podzielają (lub się po prostu twardziele nie boją) naukowcy z NASA i poszukują.

Gazeta.pl przytacza wypowiedź dr. Alana Boss’a z Carnegie Institution of Science:

“Możliwe, że w naszej galaktyce istnieje nawet 100 miliardów planet takich jak Ziemia. Na każdej z nich mogą istnieć proste formy życia. Dzięki misji NASA, część z nich możemy odkryć w przeciągu kilku najbliższych lat”.

a dalej czytamy:

“Naukowiec twierdzi, że niektóre planety podobne do Ziemi mogą zostać odkryte w ciągu najbliższych kilku lat, dzięki planowanej przez NASA Misji Kepler (w marcu 2009 NASA planuje rozpocząć misję kosmiczną mającą na celu poszukiwanie planet poza układem słonecznym). Jak podaje BBC, ostatnie badania prowadzone Edinburgh University, które próbowały ustalić, ile inteligentnych cywilizacji może istnieć w kosmosie, sugerowały, że “może ich być tysiące”.”

Bakteria to co prawda nie wielki potwór z 3 głowami i wielką spluwą. Ale nie można wykluczyć, że gdzieś tam bardzo daleko istnieje planeta, zamieszkiwana nie tylko przez bakterie, ale również przez istoty takie jak my, które myślą, czują, komunikują się ze sobą. I na dodatek nieuleczalne u nas choroby są dla nich tym czym dla nas katar.

Zakładając, że nie chcieliby nas jednak unicestwić, poznanie dużo bardziej rozwiniętej cywilizacji byłoby czymś nieprawdopodobnym, największą rewolucją jaką można sobie wyobrazić. A co gdyby ta rozwinięta cywilizacja nie znała żadnej religii, albo w wyniku rozwoju nauki odrzuciła możliwość istnienia nadprzyrodzonej siły? Wtedy mogłoby się skończyć wojną, ale wywołaną przez Ziemian. :)

Mimo wszystko cieszę się, że nawet wobec kryzysu w USA, rząd amerykański nie skreślił z listy wydatków pieniędzy dla NASA. Co więcej, w jednym z artykułów czytałem, że właśnie teraz nakłady mają być rekordowe. I bardzo dobrze, bo na naukę (tą przez wielkie N) trzeba stawiać.

Zdjęcie: The Pug Father, licencja: Creative Commons

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: