Tzw. “separatyści” coraz śmielej poczynają sobie na Ukrainie. My czujemy się w Polsce bezpiecznie. Ale czy faktycznie mamy ku temu powody?

Kilka miesięcy temu w ramach cyklu Słowo na niedzielę, wspominałem co pewien czas, że media nasze zajmują się różnymi sprawami a tymczasem w Syrii masakra i mało kogo to interesuje. Kiedy pisałem jeden z tekstów licznik ofiar wskazywał 140 000. I co? I nic.

Dziś mamy wojnę na Ukrainie. Dziwną, ale jednak wojnę. To już nie jest wojna, która dzieje się tysiące kilometrów od Polski. To jest wojna która dzieje się za miedzą. I co? I nic. Albo prawie nic.

Oczywiście można zawsze powiedzieć – Ukraina nie jest w NATO więc to inna historia, my jesteśmy w NATO więc nas chroni umowa.

Aha. W 1939 też mieliśmy sojuszników :)

Przy czym wtedy wszyscy wierzyli, że Anglia i Francja nam pomogą i w trzy tygodnie rozprawią się z Hitlerem. Dziś podobno jesteśmy w innej sytuacji, ale jeśli minister spraw zagranicznych (a kiedyś minister obrony) mówi: “Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa”, to jest to przynajmniej powód do zastanowienia.

A właściwie do wylania na siebie wiadra z zimna wodą niekoniecznie w ramach akcji IBC, ale po prostu dla otrzeźwienia. Jeden z generałów powiedział, że sami przeciw Rosji możemy bronić się 3 dni. Krótko rzecz biorąc – nawet powtórki z kampanii wrześniowej nie zrobimy. A w Niemców czy Amerykanów – przy całej mojej do nich sympatii – umierających za Polskę to jakoś nie wierzę. Oni chyba też.

Warto więc może siedząc wieczorem przed telewizorem zadać sobie pytanie, a co ja zrobiłbym gdyby dziś wybuchła wojna? Może warto przynajmniej zainwestować w naukę [lub przypomnienie] języka rosyjskiego?

To całkiem dobry pomysł bo przecież wojny wcale może nie być, a język rosyjski piękny jest. No i na dodatek jak powiedział kiedyś Maksymilian Paradys – na wschodzie musi być jakaś cywilizacja…

Zdjęcie: Wikipedia

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: