W Internet Standard opublikowany został bardzo ciekawy artykuł dotyczący Allegro. Z treści tekstu wynika, że Allegro staje się coraz bardziej sklepem internetowym gdzie po prostu dokonuje się zakupów, niż miejscem gdzie towary są licytowane.

Każdy użytkownik Internetu wie, że Allegro to platforma aukcyjna. Zdecydowanie największa w Polsce, której nie zagroził nawet światowy lider eBay. (Inna sprawa, że ludzie w eBay odpowiedzialni za wejście na polski rynek nie zdawali sobie sprawy z tego jak on wygląda i uwierzyli, że na polskich Internautów zadziała sam brand. Jak bardzo się pomylili wiedzą wszyscy).

Jednak artykuł w Internet Standard daje do myślenia. Czy Allegro to nadal największa platforma aukcyjna czy może juz przede wszystkim gigantyczny sklep internetowy, a w zasadzie pasaż handlowy?

?Ponad 82% sprzedanych przedmiotów na Allegro w sierpniu zostało kupionych przez użytkowników, którzy kupili produkty po stałej cenie, bez licytacji, wynika z opublikowanego raportu “Struktura sprzedaży na Allegro.pl”, przedstawionego na konferencji ecommerceStandard.(…) Obecnie zdecydowanie dominuje sprzedaż po stałej cenie, zarówno w ujęciu ilościowym, jak i pod względem wartości. W kwietniu 2005 r. wartość sprzedanych towarów poprzez aukcję wyniosła 46,6%, natomiast dwa lata później jest to już zaledwie 20,9%.(…) Co ciekawe, większość kupowanych na Allegro towarów to przedmioty nowe. Ponieważ nie we wszystkich kategoriach sprzedawca ma możliwość określenia stanu przedmiotu, badania Allegro nt. stanu produktów, mają charakter orientacyjny. Wynika z nich, że w sierpniu sprzedano 73% nowych produktów oraz 27% starych? – czytamy w Internet Standard.

W skrócie wygląda to tak. Użytkownicy kupują produkty nowe korzystając z opcji ?Kup teraz?. Większość nie kupuje poprzez licytację tylko od razu. Przyznam zupełnie szczerze, że nie zastanawiałem się nad tym, ale robię dokładnie tak samo. W licytacjach biorę udział rzadko, zdecydowanie częściej dokonuje zakupów przez ?Kup Teraz?. Czym więc takie zakupy różnią się od zakupów robionych w sklepach internetowych gdzie nie ma możliwości licytacji? No właśnie tym, że w Allegro mogę podobny przedmiot licytować, nie zawsze oferta się pokrywa (w opcjach Kup teraz i licytacja) ale jednak. Różnica jest też w cenie. Zwłaszcza jeśli porównać ofertę sklepów tradycyjnych, choć jak sądzę to właśnie pojawienie się ofert tych sprzedawców w Allegro wpłynęło na zmianę sposobu robienia zakupów. Sprzedawcy posiadający tradycyjne sklepy wystawiają te same towary w Allegro po niższych cenach. Oczywiście dochodzi jeszcze koszt przesyłki, ale niejednokrotnie nawet po doliczeniu tej kwoty, cena towaru jest niższa. No i oczywiście czas. A może przede wszystkim czas, co jest istotne dla ludzi pracujących długo (a tych jak wiadomo jest całkiem spora grupa).

Jestem bardzo ciekawy jak te formy sprzedaży będą wyglądały za kilka miesięcy. Może się okazać, że największe sklepy internetowe mają konkurencję tam gdzie się jej spodziewały najmniej albo wcale. I jak wobec tego zachowa się Amazon, który przygotowuje się do uruchomienia polskiej wersji. Będzie się działo…

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: