Z czterema Finami spotkałem się po raz trzeci. To już taka nasza tradycja, kiedy Oni przyjeżdżają do Polski, ja robię z nimi wywiad. Mimo tego że Apocalyptica to zespół znany na całym świecie, tworzący go Eicca, Paavo, Max i Antero, nadal są takimi samymi sympatycznymi postaciami, jakimi byli na samym początku. No może teraz są bardziej rozluźnieni, niczego nie musza udowadniać. W końcu pokazali światu, że metal można grać na wiolonczelach, a muzyce wszystko jest możliwe.

- Przede wszystkim powiedzcie co działo się z Apocalypticą od momentu ukazania się Waszej ostatniej płyty ?

Eicca – Zagraliśmy mnóstwo koncertów, wiele z nich miało miejsce w niewielkich odstępach czasu. Zagraliśmy 75 -80 koncertów do września. Potem mieliśmy około dwóch miesięcy przerwy, potem zagraliśmy pięć koncertów, a potem mieliśmy kilka miesięcy wolnego. W sumie żyliśmy koncertami prawie pół roku. Nie robiliśmy nic konkretnego, to znaczy owszem, robiliśmy konkretne rzeczy, ale nic dla zespołu Apocalyptica.Właściwie to jesteśmy w trasie od momentu wydania pierwszego albumu, czyli od początku 1996 roku, prawie przez cały czas nagrywamy, gramy, robimy próby, prawie cały czas jesteśmy razem?

- nadal jesteście przyjaciółmi?

(ogólny śmiech)Eicca – nieeee
Paavo – nigdy nimi nie byliśmy (ha,ha)

Kiedy rozmawialiśmy pierwszy raz, powiedzieliście mi, że Wasze wiolonczele podróżują z Wami na normalnych siedzeniach w samolocie?

Eicca –  i nadal tak z nami podróżują

- ale wówczas było taniej, bo mieliście zniżkę dla studentów?

Eicca –  a teraz podróżujemy jako grupa, mamy dziesięć biletów. Ale są pewne firmy lotnicze, które nie pozwalają wnosić wiolonczel do środka, nawet jeśli masz bilet. KLM to jednak z takich firm, pamiętaj nigdy nie lataj ich samolotami !

- Dzięki za ostrzeżenie, będę pamiętał (chociaż nie wożę ze sobą wiolonczeli he,he). Na waszej oficjalnej stronie internetowej znalazłem ogłoszenie dotyczące sprzedaży dwóch wiolonczel?

Eicca –  sprzedane

- A za ile ?

Eicca – nie powiem. Dobra cena, bez zdzierania, ale zrobiliśmy dobry interes. Sprzedałem swoją ?metalową wiolonczelę? bo kupiłem nową. I mam teraz odpowiedni instrument do grania metalu, bo tamten nie był najlepszy.

- A jaka jest różnica pomiędzy ?zwykłą? wiolonczelą a ?specjalną? do grania muzyki metalowej

Max – przede wszystkim nasze wiolonczele są drogimi instrumentami i czasami baliśmy się ich używać w czasie koncertów. Dlatego tez kupiliśmy tańsze, jednak są to bardzo dobre instrumenty.

Eicca – Poza tym drewno powinno być nieco inne. W normalnych wiolonczelach jest bardzo suche, jako że ma zwykle około 200 lat i granie na takim instrumencie metalu jest nieco trudne?

Max – jednego dnia grasz jakiś festiwal na świeżym powietrzu, innego dnia grasz w klubie gdzie jest duża wilgotność?

Eicca – potem lecisz samolotem, gdzie jest suche powietrze?.

Max – to nie jest dobre dla drewna?

Paavo – Poza tym używamy wzmacniaczy i instrument musi mieć możliwość podłączenia, a nowe mają.

Eicca – te tańsze są lepsze do grania ze wzmacniaczem jeszcze z tego powodu, że mają większy rezonans i dzięki temu jest dużo więcej możliwości by robić dużo dziwnych rzeczy z dźwiękiem.

- Kiedy rozmawialiśmy pierwszy raz powiedzieliście mi, że są pewne utwory nie możliwe do zagrania. Wtedy rozmawialiśmy o kompozycji grupy Metallica – “One”?

Eicca, Max, Paavo, Antero – ha,ha,ha

- A kiedy rozmawiałem z Tobą Eicca, powiedziałeś mi, że o ile z tym “One” to jeszcze można sobie poradzić, to już ?Dyers Eve’ nie zagracie z pewnością bo nie będzie brzmiało. To co, teraz mi powiecie pewnie że “Dyers Eve” nie jest taki trudny, ale?

Max – (śmiejąc się) pewnie nagramy “Dyers Eve” na nowej płycie, he,he

Eicca – Odkryliśmy, że prawie wszystko jest możliwe do zagrania, ale jest pewne ograniczenie prędkości. Weź najszybsze utwory Slayer? Są niesamowicie szybkie. Spróbowaliśmy jednego? Wiesz, są takie momenty, że pewne fragmenty są trudne do zagrania na gitarze, gdzie ruch ręką nie jest zbyt wielki. A gdy grasz na wiolonczeli to jednak musisz smyczkiem wykonać dość duży ruch. A tu metronom wystukuje ci tempo 240, tak jest w wielu kompozycjach Slayera. Absolutnie za szybkie. Ale na próbie, dwa tygodnie temu zagraliśmy ?Hell Awaits?. Ale tempo musieliśmy jednak trochę zmniejszyć, bo oryginał jest zbyt szybki.

- W czasie Waszego drugiego koncertu w Polsce widziałem, że nie mogliście usiedzieć na miejscu. Do tego koncertu wydawało mi się że granie na wiolonczeli stojąc jest? niemożliwe. Szczególnie kiedy się gra szybkie solówki.

Max – granie szybkich solówek na wiolonczeli w ten sposób nie jest możliwe. Musiałbyś być bardzo silny?

Eicca – ale jedne zespół z Holandii ma na to sposób. Mają takie specjalne statywy, dzięki którym granie na stojąco jest proste. Graliśmy nawet jeden koncert z takimi statywami, ale nie jest to dobre rozwiązanie jeśli chodzi o wykonywanie muzyki metalowej.

- No dobrze, sprawy techniczne wyjaśnione, a jak tam praca nad nowym albumem. Macie już może jakieś nowe kompozycje ?

Eicca – Plan jest taki, że nowy album ma się ukazać w maju, ale co na nim będzie jest dla nas nadal znakiem zapytania. Mamy sześć własnych kompozycji, ale próbowaliśmy grać tylko jedną więc nie ma co o tym mówić. Nie mamy w tym momencie coverów. Zobaczymy , na razie nie ma żadnych konkretów.

- A macie już przynajmniej jakieś plany co do coverów ?

Eicca – naprawdę nie wiemy jeszcze jakie konkretne utwory znajdą się na nowym albumie. Jesteśmy bardzo otwarci na różne style. Nie jesteśmy już ?zespołem Apocalyptica wykonującym utwory grupy Metallica na czterech wiolonczelach? (tytuł pierwszej płyty “Apocalyptica Plays Metallica By Four Cellos” – przyp. red). Nie będzie przecież wstydu jeśli zagramy jakieś inne kompozycje. Na pewno będą jakieś niespodzianki.

Udowodniliście, że można grać trash metalowe kompozcyje na wiolonczelach, teraz więc możecie już chyba spokojnie robić wszystko?

Eicca – taak, teraz naszym zamiarem jest zrobienie czegoś co zrobi jeszcze większe wrażenie. Nagraliśmy dwa albumy na których cztery wiolonczele wykonują muzykę metalową, musimy zrobić teraz coś nowego. Półtorej roku przerwy i nie mamy pomysłu na to co dalej? Żaden z nas? Musimy odpocząć najpierw, pograć trochę klasyki.

- Ostatnio wszystkich pytam o ich zdanie dotyczące wpływu technologii na muzykę. Powstające urządzenia, mogą pomóc słabemu zespołowi nagrać bardzo dobrą płytę?

Eicca – właśnie dlatego my jej musimy używać (ha,ha)

Max – problem polega na tym, że każdy może zabrać się za robienie muzyki na komputerze, ale tylko niewielu potrafi zrobić to w dobrym stylu

Eicca – Jeden mój przyjaciel pracuje z komputerem. Puścił mi kiedyś płytę nagrany wyłącznie na komputerze i muszę Ci powiedzieć, że była to super płyta. A my jesteśmy bardzo otwarci na te nowinki i spróbujemy coś z nimi zrobić kiedy będziemy w studio następnym razem. Prawdopodobnie nie skorzystamy jednak z pomocy komputerów, ale kto wie?

Paavo – Ale jeśli chodzi o brzmienie, dźwięk to właściwie w dzisiejszych czasach prawie wszyscy używają komputerów. To pomaga, oczywiście, pod warunkiem że nie przesadzisz.

- Gracie z grupą Metallica. Czy ten fakt w jakimkolwiek stopniu wpływa na Wasze granie? Czy np. zdarzyło się tak, że podchodzi do któregoś z Was Kirk Hammett i mówi – “słuchaj stary, w One? powinieneś tą partię zagrać szybciej, a tu trochę zwolnić” ?

Paavo – to wielkie wyzwanie dla nas grać z taką grupą jak Metallica. Wiesz, ogromna publika inne warunki?

Eicca – Nigdy nie mieliśmy możliwości rozmawiać na tyle długo by dotrzeć do takich szczegółów (ha,ha). Oni podróżują z ochroną, mają bardzo napięty program i nie maja po prostu czasu na rozglądanie się dookoła. Zdarza się że mamy czasem pięć minut na rozmowę i to wszystko.

- No niestety mój czas się kończy, jak widzę Wy również macie napięty program. Mam nadzieję że kiedy przyjedziecie do Polski po raz czwarty podtrzymamy naszą mała tradycję?

Eicca – o z pewnością. Mam nadzieję że następnym razem będziemy mieli trasę promocyjną wtedy będziemy mieli więcej czasu na wszystko.

Wywiad ukazał się w magazynie Metal Hammer 10/1999

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: