Szef Microsoftu Steve Ballmer jest postacią ciekawą. Z pewnością nie jest introwertykiem o czym przekonało się już wielu. Pracownik który daży sympatią Google musi uważać np. na latające fotele zwłaszcza kiedy zajmuje wysokie stanowisko w spółce i właśnie wręcza wypowiedzenie szefowi (czyli SB właśnie). Ale jak się okazuje, brak entuzjazmu może być przyczyną zwolnienia.Cała historia może być oczywiście wymyślona i okazać się żartem, ale Steve Ballmer jest taką postacią, że może to być prawdą. Według byłego pracownika Microsoftu, w czasie spotkania Ballmer kazał powtarzać pracownikom nazwę wyszukiwarki Microsoftu. Kiedy jeden z pracowników nie wykazał się zaangażowaniem i nie chciał włączyć w “motywacyjne spotkanie”, Steve Ballmer miał powiedzieć dwa istotne dla kariery słowa – “Jesteś zwolniony”.

Z resztą zobaczcie sami:

źródło: Maschable

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

2 Komentarze

Odpowiedz: