Gazeta.pl zapowiadając na Facebooku krótki tekst o filmie Bogowie zupełnie przy okazji zwróciła moją uwagę na pewien problem, którego nie rozumiem i nie wiem czy ktokolwiek rozumie. 

To chyba dobrze, że czasem i u nas kręci się filmy o wielkich sukcesach.” – pisze Gazeta.pl. Trudno się nie zgodzić, ale też trudno nie zapytać dlaczego tylko “czasem”? Dlaczego u nas tak rzadko kręci się filmy o wielkich sukcesach? A nawet o sukcesach mniejszych, ale jednak?

Zapytacie o czym tu robić filmy, przecież u nas…

Otóż właśnie zdziwicie się może, ale kilka nośnych tematów się znajdzie.

Już wystarczyłoby wziąć na warsztat życie Jana Szczepanika, który wynalazł: kamizelkę kuloodporną, telektroskop czyli urządzenie służące do przesyłania na odległość ruchomego obrazu kolorowego wraz z dźwiękiem, system barwnego filmu, system kolorowej fotografii oraz światłoczuły papier barwny, fotometr, film dźwiękowy, silnik elektryczno-chemiczny. Nie dość że film to i serial mógłby powstać.

Dlaczego w Polsce nie kręci się filmów o sukcesach Polaków, za to kręci się takie dzieła jak Ciacho czy Kac Vegas?

Ale mamy też Józefa Hofmanna, któremu przypisuje się wynalezienie wycieraczki samochodowej, spiralnej grzałki, elektrycznego zegara, spinacza biurowego – w sumie ponad 100 wynalazków.

Mało? No to proszę:

Józef Kosacki – wykrywacz min,
Jan Józef Ignacy Łukasiewicz – lampa naftowa,
Henryk Magnuski – walkie-talkie,
Jan Józef Baranowski – gazomierz, ręczny kasownik do biletów, semafor, maszyna do obliczania głosów,
Mieczysław Bekker, szef zespołu w NASA, który stworzył pojazd księżycowy LRV,
Włodzimierz Dahlig – współautor m.in. poduszki przciwodleżynowej, cewnika do długotrwałych wlewów dożylnych, sposobu wytwarzania opakowań z tworzyw termoplastycznych czy sposobu zamykania przedmiotów w torebkach, zwłaszcza z folii z tworzyw sztucznych;
Stefan Drzewiecki – regulator silników parowych i hydraulicznych, automatyczny sprzęg do wagonów, rejestrator prędkości pociągów, dromograf – urządzenie samoczynnie kreślące kurs płynącego statku, pierwszy okręt podwodny napędzany siłą ludzkich mięśni, pierwsze zastosowanie peryskopu w okręcie podwodnym, pierwszy okręt podwodny o napędzie elektrycznym zasilanym akumulatorami, okręt podwodny z pancerzem wodnym, ogólna teoria napędów śmigłowych, śmigło o łopatkach nastawnych,samolot z samoczynnym urządzeniem stabilizującym.
Jerzy Gryglaszewski (w USA znany jako Robert J.G. Craig) – system żyroskopowów użytych w sondach Voyager 1 i Voyager 2, współautor 12 patentów
Kazimierz Pruszyński – m.in. kinofon, aeroskop – pierwsza na świecie ręczna kamera filmowa o napędzie automatycznym i inne
Maria Skłodowska-Curie – Rad i Polon

A niezwykła historia Jacka Karpińskiego twórcy komputerów?

Niezwykle ciekawa postać ze względu na narodowość i pochodzenie oraz sam wynalazek czyli Julius Fromm niemiecki chemik, a z pochodzenia polski Żyd, który wynalazł prezerwatywy z lateksu.

Życiorysy powyższych osób to gotowe scenariusze. A przecież wybitnych postaci, których życiorysy mogłyby służyć za inspirację do ciekawego scenariusza jest naprawdę dużo.

Nie chcielibyście obejrzeć filmu fabularnego o początkach internetu w Polsce?

Od 40 lat żyjemy “zwycięskim remisem na Wembley i fenomenalnym występem polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Świata w 1974. Nie chcielibyście obejrzeć dobrego filmu o tych sukcesach? A drużyna Wójcika w Barcelonie w 1992? Oj tu się działo sporo. A drużyna Huberta Wagnera? A szkoła polskiego boksu “Papy Stamma”?

Naprawdę lepiej jest robić takie filmy jak “Ciacho” czy “Kac Wawa”?

Amerykanów nie trzeba namawiać do kręcenia filmów pokazujących ich jako wyjątkowych, niesamowitych, gotowych do bohaterskich poświęceń, wymyślających nieprawdopodobne rozwiązania ratujące świat, pokonujących słabości i wchodzących na szczyt, itd. To nawet nie muszą być prawdziwe historie. Weźmy pierwszy z brzegu Armageddon.Albo Rocky.

Szeregowiec Ryan – to film, którego scenariusz powstał na podstawie braci Niland – akurat u nas wojennych bohaterów nie brakuje.

Dlaczego tak chętnie czerpiemy najróżniejsze wzorce z USA, a tego akurat nie? Z jednej strony mamy często pretensje, że dokonania Polaków nie są należycie doceniane (dość wspomnieć wkład Polaków w rozszyfrowanie Enigmy), z drugiej nie dość, że nie chwalimy się osiągnięciami rodaków (ale już chętnie je pomniejszamy), to na dodatek o wielu w ogóle nie wiemy.

Dlatego cieszę się, że powstaje film [Bogowie] pokazujący pierwszy przeszczep serca w Polsce. To w końcu pozytywna historia i miła odskocznia od wielu naprawdę złych filmów opowiadających o niczym. Historia, którą można się pochwalić. Nie zamierzam oceniać filmu po zwiastunie, bo to trochę jak ocenianie książki po okładce. Ale cieszy już to, że w końcu ktoś wziął na warsztat ważny temat. I wygląda na to, że Tomasz Kot znowu [po Skazany na bluesa] ma szansę zagrać bardzo dobrą rolę. Trzymam kciuki.

W napisaniu tekstu pomogła mi Wikipedia.

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: