To co się wydarzyło w Paryżu jest straszne, ale jeszcze gorsze jest to że Europa w starciu z terroryzmem jest obecnie na straconej pozycji. Podkreślam słowo obecnie.

Terroryzm nie jest nowym zjawiskiem i z pewnością nie zniknie. Trudno policzyć ile bomb podłożyły organizacje terrorystyczne IRA czy ETA. W tych atakach zginęło wielu ludzi i często byli to rodacy terrorystów. Zdarzały się też wielokrotnie porwania samolotów i tego podejmowały się najróżniejsze ugrupowania. Jeśli chcecie się przekonać, że zamachów było naprawdę dużo sprawdźcie listę zamachów terrorystycznych na Wikipedii.

Jednak to z czym stykamy się w ostatnich kilku latach jest zjawiskiem nieco innym. Zjawiskiem wobec którego Europa jest bezbronna. Jakiś czas temu napisałem – i to w kontekście Francji właśnie – tekst pt. Dokąd prowadzi poprawność polityczna, w którym pytałem co się musi stać, żeby cokolwiek się zmieniło:

Czytając ten tekst zadawałem sobie pytanie “Francjo, dokąd zmierzasz?” po raz kolejny, bo po wizycie w Paryżu miałem mieszane uczucia co do przyszłości francuskiej stolicy. Jak w ogóle inteligentny człowiek może przez chwilę wziąć pod uwagę usprawiedliwienie, że kogoś obrażało jedzenie kanapki z szynką? Kij ma jednak dwa końce i czy wobec tego powinniśmy również stosować przemoc do wyznawców Islamu? Ile to roboty dorobić stosowna ideologię pasującą do obrazy uczuć religijnych?

Zastanawiam się, co jeszcze musi się stać żeby władze zdały sobie sprawę z tego, że poprawność polityczna trzeba wrzucić do kosza jak najszybciej? Że należy podjąć zdecydowane działania w stosunku do osób, które nie szanują zasad gospodarza. Zadziwia mnie, dlaczego ci którzy tak bardzo pragną żyć w kraju w którym obowiązuje szariat wyjeżdżają z niego i emigrują do Europy, gdzie – co wie średnio inteligentny szympans – szariat nie obowiązuje? Po prostu szukają pretekstu i korzystają z słabości jaką jest polityczna poprawność.

Wygląda na to, że władze nie zrobiły zbyt wiele. Z doniesień prasowych dowiedziałem się, że jeden z morderców był znany zarówno policji jak i służbom wywiadowczym jako dżihadysta, który przeszedł odpowiednie szkolenie. Zastanawiam się co z tą wiedzą zrobili ci, którzy powinni społeczeństwo chronić? Czy uznali, że on to robił z nudów, żeby popisać się przed kolegami z dzielnicy? Czy może ktoś jednak uznał, że pytanie o nadmierne zainteresowanie bronią mogłoby obrazić jego uczucia religijne?

Nie raz już słyszałem, że o Francji mówi się République Islamique Français, co jest o tyle zabawne, że ta sama Francja tak bardzo stara się być świecka i odcina się od religii w ogóle. Staram się pamiętać o tym, że wśród wyznawców Islamu jest (w każdym razie wierzę że są) sporo normalnych ludzi, choć zupełnie szczerze przyznaję, że mam z mam duży problem z tolerancją wobec tej grupy. Pisałem o tym, więc nie będę się powtarzał, zainteresowanych odsyłam do tekstu “Brak tolerancji“.

Co morderstwo w Paryżu oznacza dla Francji i Europy? Dla Francji oznacza prawdopodobnie zwycięstwo Frontu Narodowego w kolejnych wyborach. A jakie poglądy ma Marine Le Pen, przewodnicząca ugrupowania? Otóż pani Le Pen chciałby np. utworzyć oś Paryż-Berlin-Moskwa i wraz z Władymirem Putinem “bronić wartości chrześcijańskich w dziedzictwie europejskim”. [źródło: WJS]. Gdyby to Wam nie wystarczyło zapraszam do zbioru cytatów z pani Le Pen, warto zwrócić uwagę na jej stosunek do prezydenta Rosji [klik].

Pisałem na wstępie, że Europa jest wobec takiej formy terroryzmu bezbronna. I podkreślałem, że dotyczy to obecnej Europy. Bo Europa z Frontem Narodowym, radykalnymi narodowymi ugrupowaniami niemieckimi i innymi poradzi sobie. Pytanie tylko czy naprawdę chcemy w takiej Europie żyć. To pytanie do rządzących, którzy dziś oddają hołd ofiarom zamachu w redakcji Charlie Hebdo. Ta nowa Europa wcale nie wygląda na przesadnie tolerancyjną również wobec satyry…

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: