Dokładnie 10 lat temu odszedł Chuck Schuldiner, lider formacji Death oraz Control Denied. Miał 34 lata.

Będąc w pierwszej klasie liceum założyłem w kiosku Ruchu tzw. teczkę. (Młodszym czytelnikom wyjaśnię o co chodziło. Tzw. teczka była w rzeczywistości tekturową teczką, do której trafiały zamówione tytuły zaraz po tym jak pojawiły się w kiosku. Była to taka forma rezerwacji tytułu bez konieczności prenumerowania). Do teczki trafiał m.in. Metal Hammer. Magazyn – legenda, który czytałem od pierwszego numeru.

To co najbardziej zapamiętałem z Metal Hammera z pierwszej połowy lat 90-tych to wywiady Katarzyny Krakowiak z Chuckiem Schuldinerem właśnie. Miałem wrażenie, że były w każdym numerze. Cieszyło mnie to bardzo, ponieważ byłem wówczas jednocześnie fanem redaktor Krakowiak i formacji Death : ) (Kiedyś opowiedziałem o tym Tomkowi Dziubińskiemu, pamiętam że bardzo go ten pierwszy fakt bawił).

Poznawałem twórczość Chucka Schuldinera poprzez Metal Hammera, pirackie kasety (innych nie było, z resztą ustawy o prawach autorskich też nie było, pojawiła się dopiero w 1994 roku) i oczywiście ziny.

Każdy kolejny album Death był wydarzeniem. Emocje wzbudzały okładki, teksty i oczywiście kompozycje. A także zmiany składu. Death miał 12 gitarzystów, 7 basistów i 9 perkusistów. O tak, to był zawsze temat wzbudzający mnóstwo kontrowersji wśród fanów.

Death nagrywał coraz lepsze i bardziej skomplikowane albumy, aż pojawił się “Symbolic“, płyta która opus magnum zespołu.

4 lata po wydaniu tego albumu, u Chucka Schuldinera zdiagnozowano raka mózgu. Niestety Chuck nie miał ubezpieczenia, a koszty leczenia były bardzo wysokie. I w tym momencie z pomocą przyszli fani, którzy w dużym stopniu sfinansowali leczenie artysty (warto dodać, że dorzucili się też inni artyści, m.in. Ozzy Osbourne czy Dave Grohl).  Korespondowałem wówczas z matką Chucka, której prośby o wsparcie publikowaliśmy w serwisie Muzyka.info.pl / Muzyka.yoyo.pl. Z resztą inne serwisy muzyczne robiły to samo.  Udało nam się zebrać pewną kwotę na leczenie Chucka.

Niestety na nic się to zdało. 13 grudnia 2001 roku Chuck Schuldiner przegrał z chorobą.

Kilka dni po jego śmierci otrzymałem maila od  Jane Schuldiner, matki Chucka która podziękowała za pomoc. To był chyba najbardziej smutny mail jaki kiedykolwiek otrzymałem.

Jeśli ktoś ma ochotę powspominać Chucka zapraszam na stronę Empty Words. Oczywiście z “Symbolic” w tle.

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: