Patrzę na te dwa zdjęcia i nie mam wątpliwości, że tam pokoju nie będzie nigdy. Po prostu nigdy. Ale to nie koniec wniosków. 

Izrael i Palestyna. Palestyna i Izrael. Regularna armia (jedna z najlepszych na świecie, o służbach wywiadowczych nie wspominając) kontra terroryści. Nie chcę wnikać w ten konflikt i nawet nie mam ochoty nikogo oceniać, wskazywać winnych i powody zadymy która tam trwa od zawsze i której końca nie widać.

Ale kiedy patrzę na te dwa zdjęcia to do obu stron mam jedno pytanie: co wy kurwa robicie? Co wy kurwa robicie tym dzieciom?

Jeśli dziecku wpaja się nienawiść, karmi się dziecko chorą ideologią to nie ma absolutnie szans na pokój w przyszłości. Cieszyć się może jedynie przemysł zbrojeniowy. Te dzieci kiedyś będą dorosłymi ludźmi. Oczywiście pod warunkiem, że nie zginą od bomby, rakiety czy samobójczego ataku. No ale załóżmy, że dorosną jednak mimo wielu niesprzyjających okoliczności. Co będą myśleć o swoich sąsiadach? Pytanie retoryczne.

Prawdziwa broń i wciskanie bullshitu o “świętej wojnie” i męczennikach zamiast zabawek? Pisanie “pozdrowień” na bombach, które kilka chwil/dni/tygodni później zniszczą dom zamiast pisania wypracowań? Boże, Ty widzisz i nie grzmisz?

Uczenie nienawiści to najgorsza możliwa droga. Najgorszy możliwy wybór, którego konsekwencje będą odczuwalne również dla nauczycieli. Historia pokazała to już tak wiele razy, patrząc na te zdjęcia ręce opadają. Wielu grupom wojna i konflikty zbrojne są na rękę. Są niezbędne do prowadzenia biznesu. Dla większości ludzi wojna to najgorsze zło.

Nauka nienawiści mimo iż nie musi prowadzić od razu do zbrojnego konfliktu, to niestety może przynosić wiele innych złych rzeczy.

Opuśćmy na chwilę rejon wielkiego konfliktu i zadajmy sobie pytanie – czego my uczymy dzieci? Czy zawsze są to dobre wzorce czy może jednak przekazujemy im wszelkie swoje uprzedzenia, nieuzasadnioną nienawiść do innych nacji, stereotypy? Czy oceniamy całe narody przez pryzmat polityków i wydarzeń sprzed lat? Czy naprawdę będzie Was dziwić nastolatek ziejący nienawiścią do Rosjan albo Niemców, jeśli w domu o jednych słyszał, że ci pierwsi to stalinowcy, a drudzy hitlerowcy? Czy myślicie, że “Marysia z Gorzowa” obudziła się pewnego dnia i poruszona wewnętrznym głosem przeanalizowała historię Polski i doszła do wniosku, że Tusk to zdrajca? Czy młodzi ludzie z ONR którzy stojąc przed pomnikiem upamiętniającym poległych Polaków prezentują gest hitlerowców nie byli “karmieni” odpowiednią ideologią w domu zanim stali się radykałami, którym na dodatek wszystko się pomieszało? Przecież zanim młody człowiek zacznie wypowiadać radykalne sądy typu: “Tusk to zdrajca”, “Kaczyński to psychol”, “Księża to pedofile”, “Państwo nas okrada”, etc. najpierw słyszy te rzeczy w domu.

Hodowanie nienawiści w dzieciach zaowocuje w przyszłości dorosłymi pełnymi nienawiści. Sami sobie gotujemy ten los. A potem będą westchnienia – ach ta młodzież, za moich czasów było inaczej. Jasne, bo ta młodzież sama się wychowała.

The fate of all mankind I see
Is in the hands of fools.

 

 

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

4 Komentarze

  1. Świetnie napisane, zgadzam się z Tobą w 100%. Karmimy dzieci nienawiścią nie tylko do polityków czy narodów, sięgamy dalej, karmimy je nienawiścią do siebie nawzajem “bo kolega jest zły to się z nim nie baw” “bo jakby cię tata kochał to zabierałby cię częściej na lody” “zobacz co za wredny babsztyl z tej sąsiadki” “co za matoł z tego starego”. Dzieci słuchają, nasiąkają i…chcą być jak dorośli. Płakać się chce:(

Odpowiedz: