Kilkadziesiąt minut temu popełniłem tekst na temat danych, które pozostawiamy w sieci. Tymczasem Google chce ? zupełnie oficjalnie i za zgodą użytkownika ? zgromadzić dane dotyczące bardzo intymnej sfery każdego człowieka.

Google zamierza zbierać informacje na temat naszego zdrowia, a właściwie przebytych chorób, zażywanych leków, etc.

Google Health – to nowy serwis, który ma pozwolić koncernowi na zaistnienie na rynku zdrowotnym. Serwis ma działać podobnie jak skrzynka pocztowa – po zalogowaniu się użytkownik zamiast do wiadomości będzie miał dostęp do danych dotyczących swojego stanu zdrowia (przepisane lekarstwa, wyniki dotychczasowych badań, alergie etc.). I jeśli wybierze się do lekarza np. w innym mieście, ten będzie miał całą historię pacjenta jak na dłoni. - informuje Gazeta.pl

Więcej na temat serwisu wraz ze screenshotami możecie znaleźć tu.

Gdyby ktoś zapytał mnie czy powierzyłbym Google informacje na temat swojego zdrowia, odpowiedziałbym nie. Lubię Google za to co zrobiło dla Internetu, mnie lubię za to co zrobiło dla Internetu w Chinach. Pewien niepokój mogą budzić tez reklamy kontekstowe serwowane w czasie czytania swoich maili w Gmail (mam czasem takie wrażenie jakby ktoś stał za moimi plecami i trochę mimochodem podpatrywał co tam na ekranie się dzieje). W sumie nie chodzi nawet o Google, to samo odpowiedziałbym każdemu serwisowi, który chciałby gromadzić takie dane.

Owszem, są prywatne lecznice, które pozwalają na umawianie wizyt przez Internet, przeglądanie wyników badań, etc. Z jednej strony to duże ułatwienie, z drugiej ogromny obowiązek ciążący na firmie. Mimo wszystko jeśli powierzam tej lecznicy swoje zdrowie to jakoś mniej boje się o swoje dane (pewnie jakiś psycholog umiałby to ładnie uzasadnić podając ze dwie definicje).

Pierwsze myśl, która nasunęła mi się po przeczytaniu informacji w Gazecie to ? ile organizacji i ?organizacji? miałoby chrapkę na taką bazę? Tak dużą bazę. Myślę, że całkiem sporo i to zarówno tych działających jak najbardziej oficjalnie jak i tych, które nie afiszują się przesadnie swoją działalnością.

Oczywiście, nie ma takich serwerów na które niemożna się włamać. Niedawno zdaje się ktoś włamał się na serwer Pentagonu. Zatem można powiedzieć, że dane są tak samo bezpieczne (lub nie) w serwisie Google czy prywatnej lecznicy. Tyle, że jednak większą pokusą mogłaby okazać się większa baza.

Jestem bardzo ciekawy jak to będzie wyglądało w praktyce. Najbardziej interesuje mnie czy pacjenci dobrowolnie powierzą tak ważne dane na swój temat koncernowi z Mountain View. To swego rodzaju test i być może bardzo ważna informacja, w którym kierunku pójdzie Internet.

Może jednak wizja Epic w 2015 nie jest jednak tak bardzo SF jak mogłoby się wydawać.

 

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

2 Komentarze

  1. Panie Mareck, bądźmy konsekwentni. Wczoraj grzmotnęło po Sieci, że Nasza-Klasa zaczyna współpracować z Monetto.pl i dzięki temu będzie w stanie zweryfikować swoich użytkowników.
    IMHO poszli jeszcze dalej niż Google. O ile w Googlu istniejesz jako nick – mniej lub bardziej osobisty – to w N-K już jako Polak z imienia i nazwiska. Nie ujmując nic N-K, szczególnie po wizycie GIODO i ich zabawnych zaleceniach uważam, że Google mają “troszkę” lepsze zabezpieczenia.
    Po jednej stronie masz Google z Twoimi nickiem, i danymi dotyczącymi zdrowia, notabene z Healthem to się wozili już jakiś czas – z drugiej zaś Naszą-Klasę z imieniem, nazwiskiem, wykształceniem i… informacjami dotyczącymi Twoich finansów – np tego czy komuś pożyczasz czy od kogoś.
    Zakładając, że nie rozpatrujemy sytuacji granicznych (typu login choruje na AIDS) wydaje mi się, że NK będzie ciekawszym kąskiem dla reklamodawców i chętnych podejrzenia Twoich danych.

    Ale to przecież logiczna konsekwencja “uspołecznienia” sieci. Jeśli chcesz istnieć w społeczności – społeczność różnymi metodami będzie gromadziła dane o Tobie.

Odpowiedz: