Wielkiej walki o prawa autorskie ciąg dalszy. Coraz bardziej przypomina to walkę z narkotykami. Co pewien czas zostanie odtrąbiony sukces (policja rozbiła gang handlarzy narkotykami – policja skonfiskowała 1000 pirackich nośników), ale do rozwiązania problemu nie zbliżyliśmy się nawet na kilometr. 

PIK chce zlikwidować Chomikuj.pl

Przedstawiciele Polskiej Izby Książki zapowiedzieli, że złożą wkrótce pozew zbiorowy przeciw właścicielowi serwisu Chomikuj.pl PIK nie chce odszkodowania, chce żeby Chomikuj.pl przestał istnieć. Warto przypomnieć, że to nie jest pierwszy kontakt obu podmiotów. Wcześniej Chomikuj.pl pozwał PIK za nazwanie serwisu “pirackim”.

Przedstawiciele serwisu Chomikuj.pl (kliknij w link, żeby przeczytać całość) opublikowali oświadczenie w którym odnoszą się do pozwu PIK, chcę zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

Chomikuj.pl wielokrotnie proponował PIK pomoc w walce z nieautoryzowaną dystrybucją  plików. Nasze propozycje spotkań były odrzucane, nie otrzymywaliśmy odpowiedzi na pisma i maile. Izba odmawiała rozmów na temat proponowanych przez nas rozwiązań, równocześnie nie przedstawiając żadnych własnych propozycji. Zamiast tego, PIK zapowiadał ?zamknięcie serwisu? tak, jakby zamknięcie jakiegokolwiek serwisu miało być rozwiązaniem problemu piractwa internetowego.

Chomikuj.pl to legalnie działający serwis internetowy, który nie popiera, ani nie jest winien piractwu internetowemu. Ponowioną w ostatnich dniach przez PIK zapowiedź pozwania Chomikuj.pl odczytujemy jako kolejną próbę znalezienia tematu zastępczego dla
prawdziwych, niewygodnych dla wydawców, przyczyn piractwa i odwet za pozew skierowany przez Chomikuj.pl przeciwko PIK. Łatwiej jest szukać kozłów ofiarnych, niż przyznać, że nie potrafi się nadążyć za oczekiwaniami konsumentów i przygotować dla nich odpowiedniej oferty.

(…)

Wystarczy spojrzeć na przykłady takich serwisów jak iTunes czy Amazon, których oferta  ebooków dostępna jest w cenach od kilku do kilkunastu dolarów. Jesteśmy przekonani, że analogiczna w swoim bogactwie i poziomie cenowym oferta zdecydowanie przyciągnęłaby dzisiaj rzesze polskich czytelników. Wydawcy zapominają, że ich klienci nie są z natury złodziejami, są gotowi wynagradzać twórców za ich pracę, ale również chcą być traktowani uczciwie i poważnie. Tylko wygodna oferta, dostosowana cenowo do ich budżetów skłoni ich do wybrania ?produktu? a nie do poszukania niewygodnych w czytaniu ?plików? udostępnianych przez nieznane im osoby

Ludzie z Chomikuj.pl mają trochę racji

Jest w tym co piszą w oświadczeniu przedstawiciele Chomikuj.pl sporo prawdy (nie będę tu wnikał w ocenę samego serwisu, niech sąd rozstrzygnie czy można nazywać go pirackim czy nie).

Po pierwsze zamknięcie jednego serwisu absolutnie nie rozwiązuje problemu, choć naturalnie jeśli serwis łamie prawo (to do ustalenia przez sąd) to nie powinien działać. Zamykanie kolejnych serwisów umożliwiających nielegalne pobranie chronionych prawem utworów (książek, filmów, muzyki czy gier) oczywiście jest jak najbardziej słuszne, ale jeśli walka z piractwem będzie się sprowadzała tylko do tego (a tak to z boku wygląda) to efektów nie będzie.

Po drugie faktem jest, że wielu wydawców (z różnych branż) nie rozumie potrzeb swoich klientów, albo nie podchodzi do nich poważnie. Znam ten problem z odległej przeszłości, pamiętam stosunek wydawnictw fonograficznych do Internetu i mam wrażenie, że mimo wszystko niewiele się zmieniło.

Ludzie chętnie kupią

Jestem głęboko przekonany, że oferta dopasowana do możliwości polskich klientów odniosłaby sukces. Weźmy tymczasem choćby ebooki. Różnice w cenach są zazwyczaj niewielkie, a przecież koszt produkcji i dostarczenia do sklepu pliku jest nieporównywalnie niższy niż papierowej książki. A zdarzało się, że ebooki były droższe niż ich papierowe odpowiedniki.

Przedstawiciele Chomikuj.pl przywołują przykłady Amazon i iTunes. Mam często wrażenie, że osoby decydujące o cenach w polskich sklepach też wzorują się na wspomnianych gigantach tylko popełniają jeden błąd – stosują przelicznik walutowy. Jeśli tam plik kosztuje 0,99 centów to u nas też kosztuje 0,99. Nie, nie groszy. Centów czyli między 3-4 złote. To nie jest atrakcyjna oferta.

Nie walczcie z piractwem jak z narkotykami

Pomysłów na walkę z piractwem jest naprawdę dużo. Moim zdaniem jednym z lepszych pomysłów na walkę z piractwem fonograficznym w Internecie miał śp. Jacek Skubikowski. Pisałem o tym wielokrotnie, więc nie będę się powtarzał. Pomysł ten można z łatwością skopiować na inne branże. Można dać zainteresowanym alternatywę: kup w naprawdę atrakcyjnej cenie lub ponieś konsekwencje.

Niestety mam wrażenie, że wydawcy wolą narzekać i liczyć wirtualne straty.
Zdjęcie: ToobyDoo

 

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: