Co najmniej czwórka dzieci, pracujący ojciec i matka zajmująca się domem – to według Mariana Piłki z PiS model idealnej rodziny. Kto dorobi się takiej gromadki, może liczyć na darmowe wejścia do kina i teatru, a nawet tysiąc złotych co miesiąc ? czytamy w Gazecie. Po takim wstępie człowiek czuje się od razu zachęcony do działania i płodzenia dzieci rzecz jasna. Poseł Piłka przyzwyczaił już chyba wszystkich do swych genialnych pomysłów. Ostatnio jednak jego aktywność jest niepokojąca. Kilka dni temu poseł Piłka ogłosił światu, że chciałby zakazać całkowicie pornografii w Polsce.

“Według projektu Mariana Piłki przestępstwem byłoby rozpowszechnianie każdej pornografii, nie tylko dziecięcej. Za sprzedawanie, przewożenie czy przechowywanie pism, fotografii, filmów i innych przedmiotów zawierających zakazane treści groziłoby do dwóch lat więzienia.”- czytamy w Gazecie.
“?Poseł odrzuca argument, że zakaz spowoduje rozwój czarnego rynku w tej branży. – Przecież zakaz kradzieży też nie zwalczy zjawiska przywłaszczania sobie cudzej własności, a mimo to jest konieczny” twierdzi. – czytamy dalej.

Nad argumentacja, celowością, kosztami (choćby tymi związanymi z organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości) i cała resztą nie ma sensu nawet się zastanawiać. Pomysł, zwłaszcza w dobie swobodnego dostępu do Internetu jest absurdalny, ale czy to pierwszy raz w Polsce posłowie proponują projekty od przysłowiowej “czapy”

Wracając do wzorcowego modelu rodziny.

“Poseł Mariana Piłki wyjaśnia, że każda taka rodzina, powinna dostać specjalną kartę. Ta będzie uprawniać do bezpłatnych wejść do muzeów, kin i teatrów. Dodatkowo dzieci miałyby ulgę na wstęp na pływalnię czy halę sportową.” – czytamy w Gazecie.

Poseł Piłka zapomniał tylko dodać, kto za te teoretycznie darmowe luksusy zapłaci. (W sumie nawet mnie to nie dziwi, bo mam wrażenie że posłowie niezbyt często zwracają uwagę na koszty.) Ale to akurat łatwo przewidzieć. Za rzekomo darmowe przywileje dla rodzin wielodzietnych zapłacą wszyscy podatnicy. Chyba, że władza wyda ustawę, która nakaże właścicielom prywatnych skądinąd kin wpuszczać członków rodzina wielodzietnych za darmo.

“?Na tym jednak nie koniec. Tam, gdzie dzieci będzie więcej niż sześcioro, posłowie proponują dać tysiąc złotych pensji miesięcznie dla matki na wychowanie” – dodaje Gazeta.

Dwa tysiące złotych miesięcznie daje 24 000 (słownie: dwadzieścia cztery tysiące) rocznie. Plus cztery tysiące becikowego po 1000 za jedno dziecko. Wspomniane kwoty należy oczywiście pomnożyć, bo przecież rodzin objętych programem Piłki będzie więcej niż jedna. A trzeba jeszcze dodać ewentualne koszty refundacji “darmowych” biletów do kin, teatrów, etc.

Jeśli dobrze pamiętam w budżecie naszego Państwa jest dziura, tzn. wpływy są niższe niż wydatki. Kolejne rządy (począwszy od SLD na PiS kończąc) mają jedne pomysł na zwiększenie wpływów do budżetu państwa. Tym pomysłem jest podnoszenie podatków, co ma skutek odwrotny do zamierzonego. Ale to drobiazg. W tej kwestii posłowie kolejnych parlamentów mają wyjątkowo ograniczoną wyobraźnię. Inaczej rzecz ma się z wydatkami. Tutaj już kreatywnością nie ustępują najlepszym copywriterom z agencji reklamowych.

Troska posła Piłki o wzrost urodzin Polaków nie jest zła. Gorzej tylko, że argumenty są absurdalne. Na świat będzie przychodziło dużo więcej dzieci, kiedy ich rodzice będą mieli odpowiednie warunki do wychowywania swoich potomków, czyli choćby stabilna sytuacja na rynku pracy (przypomnę że bezrobocie spadło nie dlatego, że SLD czy PiS tak doskonale rządzili tylko głównie dlatego, że mnóstwo osób wyjechało za granicę). Gdyby tak panowie posłowie wzięli się za obniżanie kosztów pracy, ehhh marzenia.

W ramach podsumowania jedno zdanie z tekstu w Gazecie: “Nikt w parlamencie nie obliczył, ile poselski pomysł kosztowałby budżet państwa. Niedługo sprawą zajmie się rząd.”

Jakieś pytania?

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: