Na jednej z grup na Goldenline znalazłem dyskusję o dziennikarstwie muzycznym. Zdecydowanie wpisuje się w klimat tego co sam myślę. Choć nie tylko o dziennikarstwie muzycznym, ale o całym szołbizie.

Z szołbizem pożegnałem się ładnych parę lat temu. Nie było żadnej rewolucji, trzaskania drzwiami czy niszczenia płyt. Muzyka połączyła się z Internetem, z czasem muzyki było coraz mniej, aż został sam Internet. Nie oznacza to jednak, że przestałem słuchać pięknych dźwięków. Wręcz przeciwnie, słucham i to może nawet więcej niż w czasach kiedy muzyką zajmowałem się zawodowo. Choć już wtedy muzyka wypełniała mi niemal cały czas.

Przyznam szczerze, że cieszę się że jestem daleko od szołbizu. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie samego promującego setną nędzną kopię Madonny. Tak jak i recenzowania płyt. Poznałem szołbiz od wewnątrz i wystarczy. Potraktowałem to jako doświadcznie, wyciągnąłem wnioski i jest ok. Wracać do tego nie zamierzam.

Swoją drogą to nawet współczuje tym, którzy dziś tkwią w tej branży. Zarówno tym w wytwórniach jak i tym w redakcjach. Popatrzmy na OLIS. Pierwsze i drugie miejsce – składanki. 5,6 i7 – składanki. 9, 11 i 12 – też składanki. (Czy przeciętny słuchacz nie jest w stanie wysłuchać całej płyty jednego wykonawcy? Za trudne?)

Kupienie takiej płyty jest aktem tak wysublimowanym jak kupienie kilograma pasztetowej.

- Dzień dobry, proszę 20 dkg kaszanki, 10 dkg pasztetu i tą składankę z różową okładką.

A co ma biedny dziennikarz na ten temat napisać?

Oto premierę miała 69 składanka z serii Top Disco Summer Hits For You – 2008 edition. Na płycie znalazło się 15 tanecznych utworów, które umilą spotkanie z dziewczyna/chłopakiem i rozgrzeją każdą imprezę. Ble, ble, ble?

Jakiekolwiek przygotowanie merytoryczne – zarówno w przypadku promotorów jak i dziennikarzy – nie ma najmniejszego znaczenia. Bo i po co?

Na szczęście jest Internet. Jeśli komuś zależy na wartościowej muzyce i rzetelnych recenzjach to znajdzie. Dobrej muzyki nie brakuje. Choć jej twórcy raczej nie trafiają na playlisty. Może to i lepiej?

Na koniec element misyjno-edukacyjny i test jednocześnie. Czy jesteś w stanie skupić się na jednym utworze, który trwa blisko 9 minut?

King Crimson – Epitaph

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: