Dwie różne sytuacje, ale z drugiej strony podobne. To co z pewnością je łączy to to że dzielą. Tzn. pewnie dzieliłyby mniej gdyby nie politycy. 

W niedzielę Jan Paweł II zostanie kanonizowany czyli uznany za świętego. To oczywiście wydarzenie religijne i uroczystość kościelna. Spora grupa Polaków uznaje to za wielkie wydarzenie, liczna grupa nie jest zainteresowana, a część okazuje niechęć. Każdy ma prawo do swoich uczuć. Tak długo jak szanuje uczucia innych. Każdy powinien mieć możliwość wyboru – zarówno ci którzy chcą cieszyć się z kanonizacji Papieża, jak i ci którzy wolą w niedzielę napić się piwa w plenerze. Bez przesady w żadną ze stron.

Co zrobili z tym wydarzeniem politycy?

To co potrafią najlepiej czyli awanturę w remizie udającej dyskotekę. Prawdopodobnie każdy zdawał sobie sprawę z tego, że w tak spolaryzowanym sejmie dojdzie do awantury. Zwłaszcza w roku wyborów. Politycy mogli oczywiście najpierw spróbować porozumieć się między sobą i dojść do jakiegoś kompromisu. No ale to nie jest materiał na newsa. Ale zadyma już tak. Mamy więc zadymę, są newsy w mediach, politycy zbierają punkty u wyborców.

Papieżowi to ani nie zaszkodzi, ani nie pomoże. Niesmak zostanie.

Druga rzecz to spot na dziesięciolecie naszej obecności w Unii Europejskiej. Faktycznie, nie jest to mistrzostwo świata, tzn. nie czepiam się szczegółów technicznych, piszę o swoich odczuciach. Jest ok, ale nie porywa mnie ten spot. Z drugiej strony trochę pokazuje drogę, którą Polska przeszła przez te lata. Rozumiem przekaz spotu i ok, niech będzie.

Oczywiście jak zwykle w takich sytuacjach okazuje się, że politycy to wybitni spece od reklamy. I już się okazuje, że za drogo, że za te pieniądze to można zrobić więcej lepiej i w ogóle. To drobiazg, że realizacja spotu i pozyskanie praw to niespełna milion, a znaczna większość całej kwoty (czyli siedem milionów) to czas antenowy. PiS pisze do PKW bo w PiS podejrzewają, że spot to element kampanii…

Zamiast cieszyć się z tego, że przez te 10 lat naprawdę dużo zmieniło się w kraju, mamy kolejną zadymę…

To już jest męczące, bo żenujące jest od zawsze.  Jest w Polsce jakiś problem z docenianiem rodaków szanowanych za granicą – od Jana Pawła II do Adama Małysza. Jest jakiś problem w Polsce z cieszeniem się z sukcesów. Zawsze mam problem, żeby wytłumaczyć to moim znajomym z innych krajów. Oni nie rozumieją, że my Polacy zawsze widzimy szklankę do połowy pustą.

Sam już nie wiem co o tym myśleć, może w tej szklance za często gości mocny alkohol?

 

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: