Empik.com ma nowy layout. Zmieniło się tak dużo, że będę potrzebował z pół roku żeby się przyzwyczaić. Ciekawostką natomiast jest wyszukiwarka, która nie wyszukuje.

Wszedłem dziś na EMPIK.com szukając pierwszorzędnej rzeźni w postaci albumu Behemoth. Pierwsze co zobaczyłem, to różne mniej lub bardziej kolorowe elementy i duuuużo białego tła. W zasadzie to już nie tła. Prawdę pisząc to w zasadzie białe stało się elementem wiodącym. No ale nic to, oczy się przyzwyczają, jakoś to będzie.

Znalazłem wyszukiwarkę. Wpisałem hasło Behemoth. I co zobaczyłem? To.

Behemoth empik

Pomyślałem więc, może źle szukam. Może należy przeszukać całą bazę, a nie tylko kategorię muzyka? No to jazda.

Behemoth empik 2

OK., skoro nie mogę przeszukać katalogu produktów, nie pozostaje mi nic innego jak poklikać trochę. Normalnie pewnie poszedłbym do konkurencji, ale z ciekawości chciałem sprawdzić czy to możliwe, że tak wielka sieć jak EMPIK.com obraziła się na formację Behemoth? Może to efekt układanej ostatnio przez jednego posła listy satanistów? Poklikałem i okazało się, że jest!

empik_behemoth.jpg

Jaki z tego wniosek? Że EMPIK wystartował z nową wersją sklepu bez działającej wyszukiwarki? To wersja pierwsza. Wersja druga, ja nie umiem szukać, po prostu wyszukiwarka EMPIKu jest dalece bardziej zaawansowana niż Google i do jej obsługi trzeba mieć ukończoną minimum cybernetykę na WAT.

Chyba jednak to prawda, że nad EMPIKiem wisi jakieś fatum…

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

1 komentarz

  1. główne fatum empiku polega na tym, że ich poziom user friendliness znajduje się gdzieś w okolicach wychodka na podwórku biedronki.
    Bazują na lokacjach [zajebistych – nie ma dwóch zdań] marce [ coraz gorszej] – i to wszystko. Klienta mają, jak każdy hipermarket, w dupie.

Odpowiedz: