analytics_logoJak informuje Techcrunch, według niemieckich urzędników zajmujących się ochroną danych osobowych Google Analytics działa niezgodne z obowiązującym w kraju prawem.

Niemieccy urzędnicy chcą karać właścicieli witryn, które zbierają dane za pośrednictwem Google Analytics i nie uzyskują wyraźnej zgody od użytkowników.

Jak donosi Zeit Online, problem może dotyczyć 13% niemieckich witryn internetowych, w tym czołowych niemieckich mediów internetowych, organizacji, partii politycznych i firm farmaceutycznych. Niemieccy urzędnicy są szczególnie uczuleni na punkcie witryn które mógłby zebrać dane wrażliwe (np. towarzystwa ubezpieczeniowe).

Przedstawiciel niemieckiego oddziału Google Per Meyerdierks twierdzi jednak, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Tymczasem jeden z niemieckich prawników uważa, że kary mogą sięgnąć nawet 75.000 dolarów.

Niemcy bardzo poważnie podchodzą do ochrony danych osobowych (z reszta u nas jest podobnie, nasze GIODO też nie zna litości) i dobrze. Pytanie czy jednak wskazywanie akurat Google jako winnego jest sensowne? Dane o swoich użytkownikach zbierają wszyscy, nie trzeba do tego używać Analytics (choć to bardzo dobre narzędzie). A co w takim razie z logami?

Ochrona jest jak najbardziej wskazana, ale przede wszystkim każdy użytkownik powinien myśleć o tym co w Internecie robi. Przed brakiem wyobraźni nie ochronią najbardziej restrykcyjne przepisy.

Enhanced by Zemanta
Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: