Adam Góral prezes Asseco PolandW ubiegłym tygodniu zauważyłem (choć wcale tak być nie musi), że media jakby mniej straszą kryzysem, a złe wieści coraz częściej przeplatają dobrymi. Albo tylko tak mi się wydaje i uodporniłem się już na dziennikarskie prezentacje końca świata. Dziś na Wyborcza.pl ukazał się wywiad z prezesem Asseco Poland Adamem Góralem (zwanym również ?Pierwszym Człowiekiem branży IT), który jak wynika z tytułu i treści rozmowy kryzysu się nie boi.

Oprócz wielu interesujących (i mądrych) opinii, Adam Góral mówi bardzo ważną rzecz, która dziennikarze oraz osoby pełniące obowiązki dziennikarskie powinny wydrukować, oprawić w ramki i powiesić w widocznym miejscu na stanowisku pracy:

? Apeluję do mediów – trzeba budować pozytywny obraz przyszłości. Przecież pesymizm niczemu nie sprzyja. Jak człowiek się boi, przestaje wydawać pieniądze. Jak przestaje wydawać, to nie dziwmy się, że producent butów czy odkurzaczy nie sprzeda tych produktów, właściciel restauracji nie zarobi. I mówię tu o ludziach, których na taki wydatek spokojnie stać, ale oni się boją, co będzie jutro, bo wszędzie im mówią, że będzie źle. W trudniejszych czasach odpowiedzialność mediów jest jeszcze większa niż na co dzień. Jestem przekonany, że dziś bardzo wiele osób mówi, że będzie źle, bo dzięki temu mogą w łatwy sposób zaistnieć w mediach.?

Szanowni Państwo dziennikarze. Wbijcie sobie powyższe do głów i zapamiętajcie na zawsze. Wy też ponosicie odpowiedzialność za to co się dzieje w kraju i musicie zdawać sobie z tego sprawę. I wtedy kiedy walcząc o newsa wchodzicie z kamera do domu pogrążonego w żałobie, jak i wtedy kiedy piszecie setny artykuł na temat dramatycznych skutków kryzysu. O mediach mówi się, że to 4 władza. Nieprawda, media to 1 władza, najsilniejsza która jest w stanie z pana Zdzisława z Pierdziszewa Dolnego zrobić wielką gwiazdę i chwilę później pozostawić go samego sobie. Nie przypadkiem mówi się, że gazetą można zabić muchę i polityka.

Na koniec kilka wypowiedzi prezesa Asseco Poland:

- Nie lubię, gdy używamy słowa “kryzys”. Gdy przyglądam się ostatnio dyskusjom – często bardzo znanych osób – to odnoszę wrażenie, że te dyskusje są nieprzygotowane i brakuje argumentów.

- Zagrożenia były, są i będą zawsze. Jak mnie ktoś zasypuje stwierdzeniami, że ten rok będzie ciężki, to odpowiadam: ja w biznesie nigdy nie miałem lekkiego roku.

- Odnoszę wrażenie, że menedżerowie niektórych firm używają słowa “kryzys” jako wytrycha. Chcą przy jego pomocy wytłumaczyć swoją nieporadność. Wyobrażam sobie sytuację, że sprzedawcy idą do prezesów i – nasłuchawszy się w mediach o kryzysie – mówią, że nic się nie da sprzedać, bo jest zła ogólna sytuacja na rynku. Nikt się nie zastanawia, że może to sprzedawcy są słabo przygotowani do pracy. W socjalizmie mówiło się, że wszyscy jesteśmy wybitni, tylko system jest zły. Obecny czas trochę mi to przypomina.

- Restrukturyzacja firm powinna trwać zawsze. Problem polega na tym, że jak szefowie firm są optymistami, to machają ręką na pewne nieuzasadnione koszty, bo wydaje im się, że nie opłaca się ich ciąć. Każdy proces restrukturyzacyjny jest przecież trudny. Nikt nie cieszy się z tego, że zwalania, więc odsuwa ten moment. Ale jak tak się przez lata tak odsuwa, to prędzej czy później musi przyjść moment, niezależnie od tego, czy mówi się o kryzysie, że trzeba zwalniać. Po prostu koszty są doprowadzone do takiego poziomu, że produkt przestaje być atrakcyjny

Pełny wywiad na Wyborcza.pl
Zdjęcie: Asseco Poland

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: