Tajlandia już od wielu lat jest bardzo popularnym kierunkiem nie tylko urlopowym, ale też często wybierana jest przez osoby mogące pozwolić sobie na wyjazd i zdalną pracę jako miejsce do (chwilowego) życia. Przygotowując się do wyjazdu, natknęłam się na sporo ogłoszeń, w których freelancerzy poszukiwali współtowarzyszy wyjazdu.

Popularność Tajlandii jako miejsca pracy w dużej mierze wynika ze świetnie rozwiniętej infrastruktury internetowej. Obowiązuje zasada, taka jak wszędzie – im większa i gęściej zaludniona przestrzeń, tym infrastruktura też jest lepsza. W miejscach turystycznych niemalże w każdej restauracji, barze, miejscu publicznym jest wi-fi. Osobom, które nie chcą korzystać ze swoich urządzeń podczas podróży, miejscowi wychodzą naprzeciw umożliwiając dostęp do Internetu w kafejkach internetowych. Co do zasady miejsca internetowe są także w hotelach, hostelach, guesthouse’ach. W marcu 2012 roku w Bangkoku najczęściej godzina korzystania z Internetu kosztuje około 20 bahtów (przybliżony kurs 1 usd = 30 bahtów). W niektórych kawiarenkach można też kupić karty przepłacone, dzięki czemu opłata za godzinę wypada znacznie atrakcyjniej. W kafejkach internetowych standardem są słuchawki i Skype przy każdym miejscu komputerowym.

Podróżując po Tajlandii można też zaobserwować taką tendencję (nie zaskoczyła ani mnie, ani Was z pewnością :)), że im mniejsza miejscowość, rzadziej odwiedzana przez turystów, tym z Internetem gorzej. Nie chodzi o to, że go nie ma w ogóle – nie ma kafejek internetowych. Jest to jednak naturalna kolej rzeczy – nie ma popytu, więc podaż też jest mniejsza.

Przykładowo, na północy, dokąd osoby spragnione plaż raczej nie docierają, za godzinne surfowanie zapłacić trzeba około 15-40 bhatów. Z kolei na bardziej popularnym południu ceny są wyższe – od ok. 20 do 60 bahtów za godzinę surfowania po sieci. W przeuroczym Pai na północy np. nie natknęłam się na żadną kafejkę internetową. Standardem są tu jednak, jak w przypadku większości miejsc, knajpki i restauracje z wi-fi.

Jest to gościnny tekst autorstwa Dagmary Bałusz. Dagmara zwiedza obecnie ciekawe miejsca w Azji, możecie więc spodziewać się w nieodległej przyszłości kolejnych tekstów Dagmary. Polecam również jej bloga – DagmaraNaWagarach.pl

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: