Z Jackiem Jankowskim, (VP Games & Products w Hypnotized) rozmawiam o jego nowej firmie, działalności w IAB i grywalizacji. Nie mogło się również obyć bez ulubionego pytania Jacka. 

- Właśnie ujawniłeś miejsce do którego trafiłeś. Czy możesz opowiedzieć więcej o Hypnotized? Co to za firma, co będziecie robić i kto za tym wszystkim stoi? 

- Hypnotized to firma, której celem jest rozwój polskiej branży gier reklamowych, zarówno na polu social media, www jak i na urządzeniach mobilnych (smartphony, tablety). Za firmą stoję ja oraz zespoły programistów i grafikó specjalizujących sie w grach. Obiecnie bazujemy na sieci sprawdzonych partnerów, ale w najbliższym czasie będziemy silnie rozbudowywać zespół ? nie tylko w zakresie osób wykonawczych (flash dev, Unity3d dev, graficy) obsługi klienta, ale także w kierunku specjalistów z zakresów badania socjologii i psychologii gier i graczy.

- Jak wygląda struktura firmy? Czy są jeszcze nieobsadzone stanowiska? Szukacie kogoś? 

- Tak jak wspomniałem w poprzednim punkcie, obecnie szukamy osób na praktycznie każde stanowisko firmy o profilu game dev i agencji interaktywnej, reklamowej. Jesteśmy mocnym miksem tych twóch, bardzo od siebie różnych typów, firm, i wiem że nie będzie łatwe znaleźć osoby dobre do tego zespołu.

- Gry reklamowe, advergames, branded gaming – z czym to się je? Kto powinien zainteresować się Waszą ofertą? 

- Gry reklamowe to tylko część naszych działań, skupiają się one na promcji marki poprzez rozrywkę w grach. Są to wszelkiego rodzaju gry konkursowe, dodatki do stron w firmie gier, ale także zastosowanie minigier w kreacjach reklamowych czy umieszczanie marki w istniejących grach. Naszymi usługami powinni być zaciekawieni reklamodawcy szanujący swój budżet, szukajacy efektywnego wykorzystania budżetu reklamowego i nastawieni na efekt, dobry i skuteczny efekt.

- Czy macie już klientów czy dopiero zaczynacie ich pozyskiwać? 

- Marka powstała już po pozyskaniu klientów ? dłużej trwało wymyślanie wizerunku naszej marki niż skuteczne pozyskanie pierwszych klientów. Bardziej aktywne budowanie portfela klientów będziemy realizować już w lutym i marcu 2012, mam nadzieję, że dotrzymamy założonych planów dynamiki rozwoju, a nawet znacznie przekroczymy te bazowe kroki milowe.

- Gdybyś miał wyjaśnić zwykłemu człowiekowi czym jest grywalizacja. Co to według Ciebie jest? Czy to faktycznie przyszłość marketingu?

- Na początku musiałbym zaznaczyć, że grywalizacja to nie gry, a tym bardziej nie gry reklamowe. Grywalizacja to zastosowanie mechanik znanych z gier do zmian zachowań w innym środowisku niż gry. Przykładowe może być to punktowanie zachowań dziecka i nagradzanie go przy przechodzeniu na kolejne poziomy doświadczenia ? punkty za wynoszenie śmieci, dobre zachowaine, dobre oceny, a kolejne poziomy można przejść po zebraniu odpowiedniej ilości punktów za wcześniej wymienione czynności czy zachowania. W przypadku biznesu grywalizację można stosować zarówno w działach sprzedaży (zamieniając cele sprzedażowe na punkty), w marketingu (zachęcając klientów do zabawy z marką) czy w dowolnym innym dziale wewnętrznym czy bazującym na styku firma-klient. Grywalizacją nie są natomiast wszelkiego rodzaju systemy lojalnościowe, karty stałego klienta ? tam nie ma zabawy, a to właśnie ona jest podstawą gier i samej grywalizacji.

- Czy grywalizacja może mieć przełożenie na biznes? Czy biznes w ogóle powinien zainteresować się grywalizacją? 

- Nie tylko powinien, co wg mnie musi i to jak najszybciej. Oczywiście będziemy mieli wiele dobrych jak i złych wdrożeń, wielu zadowolonych jak i niezadowolonych klientów, tego się nie można ustrzec. Warto jednak próbować, bo zysk z dobrego wdrożenia systemu gamifikacyjnego będzie bardzo odczuwalny przez benificjenta systemu, czyli głównie firmy.

- Adres http://www.hypnotized.pl/ przekierowuje na fanpage. Nie zdążyliście ze zrobieniem strony czy to znak czasów i według Ciebie strona firmowa nie jest już potrzebna? 

- Tak jak już wspomniałem, nim rozpoczęliśmy działalność już przystąpiliśmy do realizacji zadań dla naszych klientów. Strona będzie, lada dzień, lada chwila ? brakuje tylko kilku danych do dodania, na które czekamy od naszych partnerów strategicznych. Strona firmowa jest potrzebna, nie każdy korzysta z fb.com, a dodatkowo sam nie uważam, aby facebook był jedynym skutecznym polem eksploatacji gier reklamowych w Polsce, dla niektórych marek, usług widzę zupełnie inne miejsca, od nk.pl, strony z sieci spolecznosci.pl czy same strony www klientów.

- Zmieniając nieco temat, jesteś szefem grupy roboczej w IAB Polska zajmującej się marketingiem w grach. Czy możesz powiedzieć jakie sukcesy ma Wasz grupa, co Wam się udało zrobić i nad czym pracujecie obecnie? 

- Grupa robocza Gry w marketingu powstała z mojej inicjatywy i przez ostatni rok udało nam się skutecznie edukować domy mediowe oraz klientów z tej tematyki. Naszym najmłodszym dzieckiem jest serwis gryreklamowe.pl. Jest to baza gier reklamowych, do której zapraszam każdego, kto chciałby umieścić tam swoją produkcję lub potrzebowałby inspiracji albo poszerzenia wiedzy o polskich produkcjach.

- W IAB spotykasz się z wieloma ludźmi z branży. Co według Ciebie i branży będzie “Next Big Thing”? 

- Kolejnym skokiem, po boomie serwisów społecznościowych, obecnej modzie na gry i grywalizację będzie przeniesienie się większości treści na inne urządzenia niż komputery ? smartphony,tablety, telewizory ? tam będziemy korzystać z treści. Ta zmiana wymusi na wielu wydawcach zmiany w biznesie, szukaniu nowych rozwiązań, dystrybucji treści darmowych lub płatnych premium, odejścia od reklamy display i rozwoju innych źródeł finansowania.

- Na koniec Twoje ulubione pytanie, które słyszałeś już wiele razy: dlaczego nie ma polskiej Zyngi? Czy w polskich warunkach stworzenie takiej firmy jest niemożliwe?

- W Polsce brakuje tylko jednego ? silnego kapitału, odważnego na tyle, aby dać wolność twórcą na kilka miesięcy, bez ciśniania na natychmiastowe zyski. Znam dużo zdolnych ludzi z branży, od grafików, programistów, specjalistów od mechaniki gier ? i to co łaczy tych ludzi, to w wielu wypadkach frustracja, iż nie mogą w pełni wykorzystać swojego potencjału. Mam nadzieję, że Hypnotized będzie rozwiajać się na tyle dynamicznie i sprawnie, że będziemy w stanie wygospodarować także budżet na produkcje porównywalne do gier Zyngi, Playfish czy Playdom. Jeśli grzebać by głębiej w projektach polskich zespołów, można było by zebrać już produkacje, w które zagrywa się cały świat, ale pod markami dużych wydawów. My jesteśmy w chwili obecnej tylko dobrymi, solidnymi podwykonawcami dużych graczy, i myślę, że juz nadszedl czas aby to zmienić i pokazać, że Polska też jest silną na tym polu.

- Dziękuje za rozmowę. 

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: