Prawdopodobnie nie zdajecie sobie sprawy z tego jak wielu ludzi zamiast w weekend odpoczywać przeżywa stres związany z pracą, który odbiera chęć do zrobienia czegokolwiek. Większość ludzi na myśl o zbliżającym się piątku (i weekendzie) odczuwa rozluźnienie i radość. W końcu dwa dni i jeden wieczór w czasie którego można odpocząć, zwolnić tempo, zająć się tylko tym co naprawdę sprawia przyjemność, spędzić czas z najbliższymi i naładować baterię na kolejnych pięć dni.

Ale jest też całkiem spora grupa ludzi, która potrafi sobie i przy okazji innym zepsuć weekend już na samym początku. Na szczęście są proste metody, dzięki którym to co dziś jest koszmarem zmienić w przyjemny czas. Czas który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania w tygodniu. Te proste metody wymagają jednak pewnego wysiłku do czasu aż jedne zachowania zmienią drugie.

Zacznijmy od tego, że tych którzy psują sobie [i innym] weekendy można podzielić na dwie grupy:

Pierwsza grupa to ci, którzy pracują w weekend bo nie mają nic innego do roboty

Druga grupa to ci, którzy nie potrafią rozdzielić czasu wolnego od pracy i ciągle pracują [choć coraz mniej wydajnie]

Znacznie łatwiej jest w przypadku pierwszej grupy. Wystarczy zdać sobie sprawę z kilku podstawowych spraw:

  1. Nie jesteś niezastąpiona/niezastąpiony. Jeśli dziś ulegniesz wypadkowi i przez najbliższe 6 miesięcy będziesz w śpiączce to na 99,99% Twoja firma da sobie radę bez Ciebie. To nie oznacza, że nie jesteś potrzebna/potrzebny. Najprawdopodobniej jesteś potrzebna/potrzebny ale jeśli pojawi się problem, znajdą się ludzie którzy go rozwiążą. Możesz zatem spokojnie zrobić sobie wolny weekend.

  2. Większość ludzi w weekendy i tak nie pracuje, a więc to że wyślesz 100 maili w sobotę nie oznacza, że w niedzielę dostaniesz 100 odpowiedzi. Choć masz szansę swoim mailem zepsuć weekend komuś innemu [czytaj niżej].

3. Jeśli masz tak dużo pracy, że nie wyrabiasz się w 8 godzin to albo jesteś źle zorganizowany, albo masz za dużo pracy. W pierwszym przypadku prawa jest prosta – ogarnij się [o tym jak za chwilę], a drugim przypadku pogadaj z szefem, a jeśli wiesz że to nic nie da, skorzystaj z oferty portalu Pracuj.pl – poważnie, tu nie ma półśrodków.

No dobrze, to jak poradzić sobie z brakiem organizacji? Tu też metod jest kilka i większość proste.

  1. Zacznij od porządków na biurku. Jeśli masz na nim dużo niepotrzebnych papierów, to tylko potęguje Twoje wrażenie nadmiaru pracy. Prawdopodobnie większość tych dokumentów nadaje się do najpopularniejszego biurowego segregatora – śmietnika lub niszczarki. I zachowaj na przyszłość taki nawyk – nie odkładaj dokumentów na stosik, bo to tylko generuje stres.

  2. Jeśli pracujesz w chaosie i co chwilę pojawiają się nowe zadania, skorzystaj z serwisu TeuxDeux.com, który pozwalają na uporządkowanie zadań do zrobienia. Zapisuj choćby hasłowo wszystko to co musisz zrobić i zapisuj to w odpowiednich miejscach. Nie wpisuj wszystkiego na jeden dzień bo i tak pewnie ze wszystkim się wyrobisz, a za to będziesz mieć poczucie winy. Z drugiej strony program i tak przeniesie zadania których nie załatwiłeś na kolejny dzień. Korzystam z tego narzędzia i bardzo mi pomaga w codziennych zmaganiach z rzeczywistością.

  3. Kończ jedno zadanie i dopiero wtedy zaczynaj następne. Często zdarza się, że szef podchodzi do Ciebie i dodaje Ci kilka zadań “na już”, Ty zostawiasz to co właśnie robiłeś, zajmujesz się czymś innym i w efekcie zapominasz o poprzednim zadaniu. Ustal priorytety. Jeśli Twój szef tego nie rozumie – odwiedź Pracuj.pl

OK, te 3 zasady w zupełności wystarczą.

No dobrze, a co z druga grupą? Ludzi, którzy ciągle się stresują pracą? Tu sprawa jest trudniejsza, ale nie jest beznadziejna.

Zacznijmy ponownie od tego z czego musisz zdać sobie sprawę. Najważniejsze pytanie brzmi – po co wymyślono weekend?
odpowiedź jest banalnie prosta – żebyś odpoczął. Gdybyś miał pracować 7 dni w tygodniu po 12 godzin, Twoja umowa o pracę wyglądałaby inaczej, kodeks pracy wyglądałby inaczej, itd. Weekend jest od tego, żeby odpocząć. Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy trzeba weekend poświęcić na pracę. Tak bywa. Ale to wyjątek, a nie reguła. Jeśli każdy kolejny weekend przeznaczysz na pracę, w pewnym momencie Twój organizm powie – dość, teraz ja idę na urlop. Tego raczej nie chcesz doświadczać. I co najlepsze – Twój pracodawca też! Jemu też nie zależy żebyś leżał na Oddziale Intensywnej Opieki Kardiologicznej zamiast pracować w biurze.

Co zatem zrobić, żeby odpocząć w weekend? To znowu są proste sprawy, tylko że wymagają dyscypliny.

Po pierwsze nie odbieraj maili w weekend [chyba że jesteś wyluzowany jak miś koala i potrafisz sobie oczywiste sprawy wytłumaczyć]. Dlaczego? Otóż dlatego, że masz szansę odebrać maila [np. od kogoś z grupy opisanej wcześniej] z którego dowiesz się, że jest jakiś straszny problem. A co zrobisz jeśli się o tym dowiesz? Na 99,99% zestresujesz się, poczujesz niepokój i… niemoc. Bo prawdopodobnie do poniedziałku kompletnie nic z tym nie zrobisz.

Jeśli pojawi się prawdziwy problem, który trzeba rozwiązać w weekend i to od razu, to bez obaw, ta wiadomość Cię nie ominie chyba że akurat będziesz obserwował oposy w miejscu gdzie nie ma zasięgu.

Umówmy się, jeśli okaże się że musisz ratować świat, to osoba która uznała że najlepiej nadajesz się na Człowieka – Nietoperza poinformuje Cię o tym w sposób bardziej skuteczny niż wysłanie maila, którego możesz nie odebrać, prawda?

Druga sprawa, którą powinieneś zrobić to przestać myśleć w weekend. No nie tak zupełnie. Myślenie ma jednak kolosalną przyszłość. Ale nie myśl o problemach w pracy, bo jedyny wniosek do którego dojdziesz to ten, że właśnie się zestresowałeś i nic już Cię nie cieszy. Jeśli nie możesz zabrać się za rozwiązywanie problemu od ręki to najlepiej o nim nie myśl. To że się “nakręcisz” i zepsujesz weekend sobie i rodzinie, naprawdę nie sprawi że problem zniknie. Prawdopodobnie do poniedziałku wymyślisz tak wiele negatywnych scenariuszy, że nie będziesz już w stanie kreatywnie do problemu podejść. A nie o to chodzi. I nie tego oczekuje od Ciebie Twój pracodawca.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby włączyć nagle tzw. “olewator”. Pracę należy wykonywać odpowiedzialnie. Ale trzeba też odpowiedzialnie traktować siebie i swoich bliskich.  Wszystkim wyjdzie na dobre, jeśli odpoczniesz. Doceni to Twoja rodzina, Twój szef, a przede wszystkim Twój organizm. Uwierzcie mi, wiem o czym mówię.

Zdjęcie: PDPics

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: