ks wojciech lemanskiJak się okazuje, katolicki głos w Twoim domu może należeć do ojca dyrektora, Tomasza Terlikowskiego, Wojciecha Cejrowskiego lub im podobnych. Na inne głosy miejsca nie ma.

Jednym z publikujących często w serwisie Natemat.pl jest ksiądz Wojciech Lemański. A w zasadzie był. Był tez proboszczem małej podwarszawskiej parafii, ale już nie jest. Z pewnością każdy kto czytał teksty księdza Lemańskiego, jak i jego wypowiedzi dla mediów choćby w sprawie in vitro, przecierał oczy ze zdumienia. Jak to – katolicki ksiądz dopuszcza dialog z osobami popierającymi in vitro? Katolicki ksiądz w ogóle dopuszcza dialog z drugą stroną? Cierpliwie i kulturalnie tłumaczy? Katolicki ksiądz krytykuje decyzję kościelnych hierarchów? Nie, no tak w wojsku partii Kościele być nie może! Kto nie z nami ten przeciwko nam! My way or the highway!

Ktoś powie – no ale przecież ksiądz zostając księdzem przysięgał posłuszeństwo i takie tam, więc nie powinien być zdziwiony, tak?

No nie.

Wielkie szczęście miał kardynał Jorge Mario Bergoglio, że z takimi poglądami nie jest polskim duchownym i że jest papieżem. Gdyby był zwykłym księdzem w Polsce pewnie podzieliłby los księdza Lemańskiego.

Dlaczego?

Zacytuje kilka fragmentów z bloga innego księdza, który jakimś cudem jeszcze nie został ekskomunikowany (pojawia się w TVN, co gorsza działał w TVN Religia, a to przecież grzech większy niż udział w czarnej mszy) czyli ks. Kazimierza Sowę:

Przecież Franciszek nie odkrywa Ameryki, kiedy mówi o tym, że i ateista może czynić dobro, choć słuchając niektórych księży ma się wrażenie, że jeśli nawet jesteś wierzący i żyjesz ?po bożemu? ale na przykład nie słuchasz określonego radia lub nie głosujesz na konkretną i jedynie prawdziwie polską partię nie możesz być pewny miejsca w niebie.

Podobnie nie ma żadnego przełomu w skrytykowaniu kościelnej biurokracji. Franciszek nie jest pierwszym duchownym, który głosi prymat osoby przed korporacyjnymi wymogami i zasadami. Jednak już mocne napomnienie, że księża sami siebie uczynili ?strażnikami świętej biurokracji? i ironiczne (choć prawdziwe!) dodanie, że do siedmiu sakramentów świętych dodaliśmy ósmy, który święty nie jest i skupia się głownie na cenniku lub formułkach gdyby został wypowiedziany przez kogoś z zewnątrz pewnie w najlepszym przypadku byłby odczytany jako nieuzasadniona krytyka Kościoła.

Franciszek nie ułatwia życia wielu polskim proboszczom kiedy nie tylko mówi o ubóstwie (btw śledząc polskie media można mieć wrażenie, że mówi tylko o tym i za chwilę wyda okólnik jakimi samochodami mają jeździć księża), ale mocno karci za stosowanie duszpasterskiego mobbingu wobec tych, którzy chcą ochrzcić swoje dziecko choć żyją bez ślubu czy nawet bez męża. Ba, dla papieża nawet celibat nie jest dogmatem (bo faktycznie nie jest) i choć opowiada się za jego utrzymaniem dopuszcza już dziś dyskusję nad tym a w przyszłości nawet rezygnacje ze stawiania takiego wymogu duchownym.”

No niechby tylko taki Bergoglio znalazł się w parafii, którą zarządza biskup Henryk Hoser. Z miejsca biskup wybiłby mu z głowy takie postępowe bzdury. Pech biskupa Hosera (i wielu jemu podobnych) polega na tym, że kardynał Bergoglio jest w hierarchii kościelnej szefem wszystkich szefów i to jego słowa są najważniejsze. Tak na marginesie, czy nadal ważny jest dogmat o nieomylności papieża?

Ksiądz Lemański – mówiąc językiem internetu – dostał bana. Nie jest już proboszczem, nie może publicznie się wypowiadać. (To tak samo jak ksiądz Adam Boniecki). Kto na tym straci? Najwięcej oczywiście Kościół Katolicki, którego przedstawiciele w Polsce robią co tylko mogą, żeby do Kościoła przychodziło coraz mniej ludzi. Hierarchowie najwyraźniej nie chcą dyskusji, nie zależy im na tym. Co prawda kiedy Wojciech Cejrowski mówi, że jest za karą śmierci wówczas żaden z hierarchów go nie upomina. Kiedy natomiast wierzący mówi, że in vitro to często ostatnia szansa dla tych którzy chcą mieć dziecko, to już jest źle. My way or the highway!

Szkoda księdza Lemańskiego, bo choć go nie poznałem to z jego wypowiedzi wnioskuje, że to bardzo przyzwoity człowiek. Ksiądz, którego kazań chętnie bym wysłuchał (bo większości kazań słuchać się nie da, podobnie jak listów od duchownych z KEP) a nawet o swoich wątpliwościach porozmawiał.

Swoją drogą jak źle musi być w Kościele, skoro ludzie tak bardzo cieszą się z prostych gestów i oczywistych słów Papieża Franiciszka. Słów i gestów, które nie są nadzwyczajne, są po prostu przyzwoite…

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

5 Komentarze

  1. Dla ścisłości: ksiądz Lemański jeszcze jest proboszczem w Jasienicy, procedura odwołania go trwa, co oznacza, że – teoretycznie – biskup może ją przerwać, choć oczywiście trudno na to liczyć. Ksiądz Lemański nadal jest też blogerem Natemat.pl. Odwołał się od decyzji biskupa w tej sprawie i do czasu zakończenia procedury odwoławczej, może funkcjonować tak, jakby tego dekretu nie było. Polecam wywiad, którego ksiądz Wojciech udzielił wczoraj autorowi strony O prawo do głosu ks. Lemańskiego. Pozwalam sobie wkleić tam link do Twojego tekstu (choć nie jestem administratorem tamtej strony). A sam polecam swój tekst: http://www.tyfon.pl/2013/06/o-prawo-glosu-dla-ksiedza-lemanskiego/

  2. No to miejsmy nadzieję, że Duch Święty lub rozsądek spłynie na biskupa HH i pozwoli mu podjąć mądrą decyzję.

  3. Bardzo podoba mi się "biskup HaHa" Jakże trafnie inicjały te opisują absurdalność sytuacji w jakiej ks. Lemański sie znalazł.

  4. Ksiądz Lemański zapowiedział, że "pójdzie" ze swoja sprawą do papieża. Może właśnie taki zwykły-niezwykły ksiądz zapoczątkuje zmiany w betonowej KEP i polskim duchowieństwie? Trzymam kciuki.

Odpowiedz: