Google wprowadziło nową funkcjonalność, która nazywa się Instant. Funkcjonalność polega  na wyszukiwaniu w czasie rzeczywistym i póki co wygląda na zbędny bajer. Chcesz znaleźć konkretną informację, wpisujesz więc konkretne słowa kluczowe. Już po pierwszej literze Google zaczyna zgadywać o co chcesz zapytać. I wyświetla wyniki wyszukiwania. Rozumiem, że w zamyśle autorów ma to przyspieszyć szukanie informacji.

O ile autouzupełnianie jest całkiem niezłą funkcją i rzeczywiście ułatwia życie, o tyle podawanie wyników wyszukiwania w momencie kiedy nie zdążyłem wpisać do końca słowa kluczowego jest moim zdaniem zbędnym bajerem, który chyba ma pokazać, że nie tylko Facebook rozwija swoją wyszukiwarkę.

Wyniki wyszukiwania w wersji instant zmieniają się dynamicznie. Jeśli chcesz znaleźć np. piosenkę We Are The World, najpierw otrzymasz wyniki wyszukiwania dotyczące… pogody. Google bowiem jest pewne, że skoro wpisałeś już dwie litery WE to z pewnością chcesz wpisać WEATHER. OK, można i tak. Domyślam się, że słowa kluczowe dobierane są na podstawie popularności, bo Google twierdzi że nie zwraca uwagi na historię wyszukiwania.

Polacy nie muszą się jednak chwilo martwić, bo jako kraj trzeciego świata nie mamy tej funkcjonalności w Google.pl. Funkcjonalność Instant ma jednak duży plus. Kiedy się już pojawi w naszej polskiej wersji, będzie można ją wyłączyć.

Film propagandowy prezentujący Google Instant.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

1 komentarz

Odpowiedz: