Jestem tak zszokowany, że nie wiem co zrobić. Tak właściwie, to czego ja słuchałem? To składanka jakaś czy co? Najpierw zmiażdżyli mnie black metalową ścianą dźwięku wzbogaconą o schizofrenię. W czasie odsłuchiwania ?Architecture? sprawdziłem co znajduje się w odtwarzaczu. Było Lux Occulta? w wersji jazzowej (sic!). Potem znowu pierwszorzędna blackowa rzeźnia. Znowu sprawdzałem zawartość odtwarzacza przy okazji ?Yet Another Armageddon?. Nie dość, że słyszę głos dziewczyny (India Czajkowska – Drum Freaks ,Milo Kurtis) to jeszcze muzyka bardziej przypomina mi Massive Attack niż metal. ?Gambit? to z kolei industrialna kompozycja ze schizofrenicznym (coś jest na rzeczy) wokalem. Teraz już jestem gotowy na wszystko. Tak mi się przynajmniej wydawało, dopóki nie zabrzmiał kolejny utwór – Midnight Crisis. Znowu dziewczyna i znowu? trip hop (sic!). Łagodny wokal, łagodny podkład, jazzująca perkusja? I znowu szok !!! Najpierw pojawia się Jaro.Slav ze swoim wściekłym wokalem (raz growling raz industrial), potem utwór zmienia się na chwilę w rockową jazdę. W połowie robi się cicho i zaczyna się cos zupełnie innego (a to przecież cały czas ta sama kompozycja !!!). Monotonna perkusja, obłąkane głosy w tle i? fagot (sic!) Chwila spokoju i znowu szaleństwo. Missa Solemnis – wyraźna gitara i kompletnie niewyraźny wokal. Chyba nikogo nie zdziwi już fakt, że pod koniec robi się? schizofrenicznie (?)
Na koniec Breathe Out i India w roli głównej.

Słuchałem tego albumu kilka razy. I za każdym razem zadawałem sobie pytanie, o co chodzi? Niestety nie wiem nadal. Tak jak nie potrafię odpowiedzieć na pytanie do kogo adresowana jest nowa płyta formacji Lux Occulta. Dla fanów black metalu będzie na The Mother And The Enemy za mało black metalu, dla fanów trip hopu za mało trip hopu, a dla fanów industrialu za mało industrialu.
Z drugiej strony jeśli popatrzeć tylko na muzykę (jako całość, bez dzielenia na gatunki, bez wymieniania nazw) to tej niewiele da się zarzucić.
Jednak wobec powyższych faktów, nie jestem w stanie zaproponować żadnej oceny tego albumu, bowiem każda będzie daleka od prawdy.

Tracklista:

1. Breathe In
2. Mother Pandora
3. Architecture
4. Most Arrogant Life Form
5. Yet Another Armageddon
6. Gambit
7. Midnight Crisis
8. Pied Piper
9. Missa Solemnis
10.Breathe Out

Recenzja ukazała się w CGM.pl

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: