Nie powiem, żebym był specjalnie zachwycony tą płytą. Nie jest zła, ale takich płyt słyszałem już bardzo dużo. Nickelback gra melodyjnego rocka w wersji, która spokojnie może pojawić się na listach przebojów. Może, ale nie musi, ponieważ w muzyce Kanadyjczyków trochę za mało jest oryginalności, jakiegoś świeżego spojrzenia na muzykę.
Słuchając albumu Silver Side Up czasem pojawia się nieodparte wrażenie, że słychać riffy podobne do tych, które grał Soundgarden, Bush, albo Creed.
Wzorce są dobre, wykonanie również nie pozostawia wątpliwości, że muzycy znają swoje instrumenty.

I dlatego szkoda wielka, że Nickelback nie pokusił się o nagranie muzyki bardziej od siebie.
Nie mam wątpliwości, że tych muzyków stać na nagranie bardzo dobrego albumu z oryginalnymi kompozycjami. A tak Silver Side Up jest jedną z wielu niezłych płyt, po których wrażenie znika niestety tak szybko jak się pojawiło.

Wierzę jednak, że kolejny album Nickelback będzie już dużo lepszy.
Być może artyści z Nickelback potrzebują więcej czasu by znaleźć swoją własną drogę.
Jeśli ją znajdą i co najważniejsze, zdecydują się nią pójść, zespól wyrośnie na wielką gwiazdę. Oby stało się to jak najszybciej.

Tracklista

1.Never Again
2.How You Remind Me
3.Woke Up This Morning
4.Just For
5.Hollywood
6.Money Bought
7.Where Do I Hide
8.Hangnail
9.Good Times Gone

Recenzja ukazała się w CGM.pl

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: