Muzyka grupy Łzy może się podobać lub nie, ale za jedną rzecz należałoby postawić im pomnik?

Od razu się przyznam, że nie jestem fanem zespołu Łzy. Mam jednak dla nich bardzo dużo szacunku za to co zrobili. Ale po kolei?

Przed koncertem Marilyn Mansona rozmawiałem z Davidem Draiman?em (wokalista Disturbed). Odpowiedź jaką udzielił mi na pytanie ?Czy pomagacie młodym zespołom?, była następująca:
? (?) Nie ma lepszego nauczyciela jak doświadczenie. Musisz najpierw pomóc samemu sobie.(?) Kiedy my zaczynaliśmy nie znaliśmy kompletnie nikogo i nikt nie znał nas. Nie mieliśmy żadnych kontaktów. Szukaliśmy ludzi i wysyłaliśmy im nasze demo, sami prowadziliśmy działalność promocyjną. Robiliśmy ulotki i naklejki i rozdawaliśmy je gdzie to tylko było możliwe. Rada jest taka: nie wierz w Wielki Przełom. Musisz dać ludziom powód by zwrócili na Ciebie uwagę (?) Reasumując. Czy pomagamy młodym zespołom? Oczywiście. Ale młode zespoły najpierw musza pomóc samym sobie.?

Widzicie analogię?

Zespół Łzy zapracował sobie na sukces i jestem pewny, że ta kariera będzie trwała. Wiecie dlaczego? Dlatego, że grupa z Pszowa nie jest tworem sztucznym, na siłę promowanym gdzie się da. Wręcz przeciwnie. Wytwórnie Łez nie chciały. Dopiero po sukcesie komercyjnym Pomaton EMI postanowił wziąć płyty grupy w dystrybucję.

Do tej pory, sprzedało się ponad 40 tysięcy egzemplarzy albumu ?W Związku Z Samotnością?. Okazuje się że nie jest to wystarczający argument dla dwóch największych komercyjnych rozgłośni radiowych w Polsce. Muzycy Łez postanowili wziąć sprawy we własne ręce i rozpoczęli ?Akcję Prowokację?. Fani wysyłali maile do RMF FM i Radia ZET.

RMF FM swoje stanowisko określi, Radio Zet nie chce grać Łez ponieważ ?produkcja piosenek nie jest wystarczająca, aby piosenki te doczekały się emisji na antenie Radia ZET?

Czytając te słowa przypomniała mi się inna ?Akcja Prowokacja?, przeprowadzona w ubiegłym roku przez zespół Zdobywcy Pewnych Oskarów.

Wobec powyższych faktów należy zadać pytanie: Kogo interesuje polska muzyka?
Nie myślę tu o fanach muzyki, tylko o osobach związanych z szeroko pojętą branżą.
Obawiam się, że na to pytanie odpowiedzi nie uzyskam. Trudno.
W całej tej sytuacji ważny odnotowania jest jeden fakt. Łzy swoją pozycję zawdzięczają sobie i tylko sobie. Wierzę, że za ich przykładem i radą Davida Draiman?a pójdą inni. Wówczas jest szansa, że rynek się ożywi, a na scenie pojawi się więcej nowych twarzy?.

Dużo jednak zależy od Was, fani muzyki. Uwierzcie, że czasem warto poszukać na własną rękę, a nie konsumować wyłącznie propozycję największych mediów. Wbrew pozorom jest Polsce bardzo dużo wartościowych i niestety nieznanych zespołów. Od Was zależy czy znajdą się na listach przebojów.

PS. Cytaty pochodzą z Magazynu Muzyki i Sensacji HURRAA oraz strony oficjalnej Łez.

Zdjęcie pochodzi z oficjalnej strony zespołu Łzy.

Felieton ukazał się w CGM.pl

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: