agito logo

Na stronie e-komers.pl znalazłem bardzo interesujący tekst zatytułowany “Jak działa prasa w PL na przykładzie Agito.pl“. Autor tekstu przedstawia sytuację w której ktoś informuje media o rzekomych problemach największego polskiego sklepu, tekst publikuje opiniotwórcza Rzeczpospolita, za RP informacje powtarzają inne witryny. Świat dowiaduje się, że największy polski sklep internetowy zmierzający na giełde ma bardzo poważne kłopoty.

Agito ma problemy finansowe i jeszcze w tym roku możliwy jest wniosek o upadłość  – mówi informator “Rz”. Takiej możliwości nie wykluczyły też inne, niezależne źródła “Rz”. – czytamy już na początku artykułu w RP.pl.

Jak to w Internecie – news rozszedł się błyskawicznie.

W końcu do akcji przystąpił prezes Agito.pl Tomasz Sypuła i wystosował oświadczenie dotyczące kondycji firmy (Pełna treść na stronie ekomercyjnie.pl), w którym naturalnie zaprzeczył wszelkim doniesieniom o problemach spółki.

Informacje jakie ukazały się w ostatnich dniach w prasie na temat sytuacji finansowej i planów złożenia przez Agito wniosku o upadłość nie są prawdą. Artykuły nie są oparte o żadne fakty i są tylko przykładem nieodpowiedzialnego rozpowszechniania plotek lub nie czystych intencji autorów. Rozpowszechnianie niesprawdzonych informacji pochodzących od tajemniczego ?informatora? oraz powoływanie się na ?inne niezależne źródła? w przypadku tak poważnych informacji biznesowych nie powinno mieć miejsca. – pisze Tomasz Sypuła, prezes Agito.pl

Autor tekstu “Jak działa prasa w PL na przykładzie Agito.pl” zaczyna od

“Przyjmijmy taką wersję wydarzeń ( czysto hipotetyczna)?.

Ktoś wczoraj wypił flaszkę z jakimś dziennikarzem z którym bardzo się lubi, lub
Ktoś wczoraj, kto jest na tyle wiarygodny, że jego notki prasowe nie są weryfikowane, lub
Ktoś wczoraj w ramach ?jakieś  zorganizowane akcji? puścił w eter informację, że Agito.pl ma problemy finansowe i, że prawdopodobnie jeszcze w tym roku ogłosi upadłość.”

a na końcu odpowiada:

“Wracają do hipotezy z początku notki, iż cała afera jest nieprawdą, sami wyciągnijcie sobie wyciągnijcie wnioski. Jaki potencjał i moc destrukcyjną ma prasa i jak przy jej wykorzystaniu można osiągnąć zasięg liczony w kilkuset tysiącach par oczu jednego dnia.
Wykorzystujcie te narzędzia, jak najbardziej, ale w promocji dobra i pozytywów.

I pijcie wódkę z dziennikarzami, bo to się opłaca.”

Nie da się ukryć, że zdecydowanie łatwiej jest kiedy ma się media po swojej stronie, żadna to tajemnica. Gdyby nie to, firmy PR nie miałyby racji bytu. A dziennikarz z którym pijemy wódkę to już skarb – myśli sobie jeden biznesman z drugim.agito rzeczpospolita

Rzetelny dziennikarz nie podpisze się pod informacjami których nie sprawdził (celowo napisałem o rzetelnym dziennikarzu, nie o każdym dziennikarzu), a już na pewno nie opublikuje tekstu który może zaszkodzić firmie konkurującej z przedsiębiorstwem zaprzyjaźnionego biznesmana tylko dlatego że kolega poprosił go o to przy wódce.

Oczywiście może się tak zdarzyć, że dziennikarz nie jest przesadnie rzetelny a i etykę zostawił na 2 czy 3 roku studiów. To już osobna sprawa i pytanie jak wielu jest dziennikarzy, którzy nie mają problemów z takim zachowaniem.

Obawiam się (i nie są to niestety obawy nieuzasadnione), że jest takich osób dość sporo.

Nie twierdzę, że tak postąpili dziennikarze Rzeczpospolitej pisząc tekst o Agito.

Faktem jest natomiast, że jeden niedługi tekst może spowodować bardzo duże szkody. Zwłaszcza jeśli połączymy dwa fakty – “sklep internetowy” oraz “okres przedświąteczny”.  Czy to nie przypadkiem ten moment kiedy robi się największe obroty? Otóż to dokładnie ten czas, kiedy wiele firm realizuje plany roczne i zapewnia sobie spokojny start w następnym roku.

Z drugiej strony warto zadać sobie pytanie ilu potencjalnych klientów nie zrobi zakupów w Agito dlatego, że gdzieś ktoś przeczytał czy usłyszał, że ten sklep ma problemy. Czyli że my też możemy mieć problemy zamawiając tam towar, bo albo dojdzie już po świętach, albo nie dojdzie wcale a my nie dość że zostajemy bez prezentu to jeszcze bez pieniędzy.

Bardzo jestem ciekawy jaki będzie ciąg dalszy tej historii i czy Agito rzeczywiście ma problemy czy to medialna burza w szklance wody. Czas pokaże. Jeśli dziennikarze napisali prawdę to nie ma sprawy (choć szczerze mówiąc gdybym pisał artykuł o problemach największego sklepu internetowego  w okresie przedświątecznym to napisałbym nieco więcej) i chwała im za ostrzeżenie klientów. Jeśli jednak dziennikarze poinformowali o czymś czego nie ma… Myślę, że prezes Agito wie co zrobić…

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: