Chińska telewizja państwowa CCTV postanowiła “unikać nadawania wizerunków świń”, by nie urażać uczuć około 18 mln chińskich muzułmanów, choć za kilka tygodni w Chinach przypadnie świętowanie Nowego Roku księżycowego, który tym razem będzie rokiem zodiakalnej Ognistej Świni – czytamy w Wirtualnych Mediach.

Rok Świni przeszkadza również Imamowi Wielkiego Meczetu w Tajpej. Władze Tajwanu przysłały mu życzenia na kartce z… czterema różowymi prosiaczkami. Muzułmanie uważają świnie za zwierzęta nieczyste i wieprzowiny nie jedzą. Ale żeby zaraz obrażać się na kartkę z życzeniami? Przesada.

Z resztą od dawna tzw. ?poprawność polityczna? przynosi więcej szkody niż pożytku. Momentami dochodzi do sytuacji absurdalnych, co swego czasu dobrze określił w utworze ?12 groszy? Kazik: ?Okazało się że pastor King nie był Murzynem, ani Czarnym, on był Afroamerykaninem?.

Przed Świętami Bożego Narodzenia w Stanach Zjednoczonych ktoś wpadł na pomysł, żeby nie eksponować choinki, która kojarzy się ze świętem chrześcijańskim i wyznawców innej wiary może obrażać. Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób ozdobione drzewko może kogokolwiek obrazić i prawdę mówiąc nie mam ochoty na zgłębianie tej tajemnicy.

Czasy się zmieniają, świat idzie do przodu (teoretycznie i nie wszędzie), technologie rozwijają się w nieprawdopodobnym tempie, informacja obiega świat w sekundę, a tu ludzie zastanawiają się czy choinką przypadkiem nie obraża uczuć sąsiada, albo czy wieprzowina w postaci np. golonki nie doprowadzi do religijnego szału sąsiada. Trochę to dziwne i straszne jednocześnie. W imię poprawności wszelakich i tolerancji coraz trzeba się zastanawiać czy normalne do tej pory zachowanie broń Boże kogoś nie urazi. tzn. jego religijnych uczuć. To kolejne, obecnie wypierające ?poprawność polityczną? pojęcie, które może uczynić więcej zła niż dobra. Pojemność tego pojęcia jest gigantyczna i w zasadzie bez trudu można wskazać ewentualną obrazę uczuć religijnych. Wystarczy jedno słowo w tekście piosenki, jedno zdanie w artykule prasowym, zestawienie dwóch zdjęć na plakacie i skandal gotowy. Z jednej strony spora część artystów ma świetną okazję do promocję siebie i swoje twórczości lub ?twórczości?. Z drugiej to krok do paranoi. Oczywiście wszystko zależy od rozsądku sądów, które miałby rozstrzygać w ewentualnych sporach dotyczących obrazy uczuć religijnych, ale czy nasze sądy nie mają przypadkiem poważniejszych problemów?

Dziwi mnie też to, że Chiny przejęły się uczuciami 18 milionów ludzi. Nowe idzie?

PS. Tak przy okazji zupełnie. Gdyby TVP postanowiła również zadbać o ewentualną obrazę uczuć lub po prostu poczucia estetyki, jestem skłonny wskazać kilka(dziesiąt) postaci, których wolałbym w TV nie oglądać.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: