Z pracownikami to są ciągle problemy. Nie dość, że często robią w pracy głupie rzeczy to te swoje głupoty  utrwalają i publikują w Internecie. Tak jak kiedyś pracownicy Domino’s Pizza, a chwilę temu człowiek z Burger Kinga. Smacznego.

“Alternatywne” formy przyrządzania pizzy

Dawno dawno temu, dwójka pracowników amerykańskiej pizzerii Domino’s Pizza postanowiła pokazać co robi z żywnością, zanim trafi ona do klientów. Przyznać trzeba, że mają fantazję:

“Dowcip” który zrobiło dwoje pracowników w zasadzie nikogo nie rozśmieszył. Kiedy z pracownikami rozstała się firma, zaopiekowała się nimi policja. Afera była całkiem poważna, ale też ludzie z Domino’s Pizza zachowali zimną krew i zadziałali całkiem sensownie. Wyjaśnić całą sprawę postanowił sam prezes Domino’s Pizza, Patrick Doyle:

Oto sałata którą jesz w Burger Kingu

Już nie chodzi o tzw. “kryzys w social media“, konsekwencje takich wygłupów mogą być dla firmy całkiem poważne. Następnym, który postanowił zabawić się kosztem firmy jest były już pracownik Burger Kinga, który zrobił sobie zdjęcie widoczne u góry. Nie poprzestał na tym. Wrzucił fotkę na 4chan.org i podpisał “Oto sałata którą jecie w Burger Kingu“. Ludzie z 4chan zadziałali szybko. Ludzie z Burger Kinga też. Pan został zwolniony (a całą akcję opisał serwis Mashable).

Kolejny dowód na to jak wielkim mitem jest anonimowość w Internecie. Kolejny dowód na to jak wielu idiotów jest na świecie. Stanisław Lem miał rację…

 

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: