OFERTA: Personal branding czyli budowanie wizerunku. Zobacz teraz.

face in the crowdCoś co od zawsze bardzo mnie w ludziach dziwi i irytuje to brak wyobraźni. Ten brak wyobraźni doskonale widoczny jest w Internecie. Wystarczy popatrzeć na to co ludzie piszą na portalach społecznościowych i mikroblogach.

Zacznijmy od tego, że nikt w Internecie nie jest anonimowy (pomijam tych którzy wiedzą jak zatrzeć ślady swojej obecności, itd.). Warto o tym pamiętać pisząc obelgi w komentarzu lub oskarżając kogoś na forum. To, że nie podpisujemy się imieniem i nazwiskiem nie oznacza, że nikt nie dowie się kim jesteśmy. Otóż jest to dużo łatwiejsze niż się wielu anonimowym komentatorom wydaje. Ale pół biedy (oczywiście do czasu kiedy nie przekracza się pewnych granic) kiedy ktoś wypisuje głupoty “anonimowo”.

Kilka miesięcy temu obserwowałem znajomych, którzy na pewnym bardzo popularnym portalu społecznościowym prześcigali się w informowaniu wszystkich jak bardzo głupiego mają szefa i jak bardzo źle mu życzą. Patrzyłem na to i zastanawiałem się co się stało z ich wyobraźnią. Wiem, że tego co piszą nie powiedzieliby obiektowi żartów w twarz, ani też (np. z obawy przed utratą pracy) nie chcieliby żeby dowiedział się (ów “obiekt”) z jakiegokolwiek źródła. Jak można chcieć utrzymać coś w tajemnicy i jednocześnie opublikować to w Internecie?

Co ciekawe, na tych samych portalach społecznościowych ci sami ludzie śmieją się z historii takich jak ta która przydarzyła się pewnej Lindsay.

lindsay facebook

Lindsay – pewnie będąc zirytowaną – dała upust swojej złości. Komu z nas się coś takiego nie przydarzyło? Tyle że nie każdy robi to w serwisie społecznościowym, na dodatek mając w kontaktach osobę o której pisze się niezbyt pochlebne słowa. Lepiej już byłoby powiedzieć to w twarz (mądry szef doceniłby szczerość, głupi… z głupim nie warto pracować).

Pech Lindsay polega też na tym, że jej historia stała się popularna – co w kontekście poszukiwania pracy raczej jej nie pomogło.

Nie myślcie jednak, że jeśli wasze wypowiedzi nie stały się tak popularne jak te Lindsay to nie ma problemu.Tzn. dziś nie ma, ale może się pojawić kiedy będziecie szukali pracy. Może się przecież tak zdarzyć ( i zdarza się coraz częściej), że head hunter zada sobie trochę (czyli niewiele) trudu i użyje Google do sprawdzenia kto kryje się za tym interesującym CV. Albo poszuka na Goldenline, Facebooku, N-K, itd.

Z resztą nie musi być to head hunter. Może to być każdy. W sumie dlaczego nie sprawdzić mając tak łatwy dostęp do informacji, które tak chętnie publikujemy. Sam rekrutując wielokrotnie sprawdzałem co kandydaci mówią szczerze o sobie w sieci (i co stoi w sprzeczności do wypolerowanego CV). Zdarzyło się że i ja w czasie rozmów kwalifikacyjnych poznawałem czytelników tego bloga :)

Z drugiej strony te same narzędzia (serwisy społecznościowe, mikroblogi) mogą bardzo pomóc w budowaniu własnego wizerunku. Np. wizerunku eksperta od SEO czy PHP. Oczywiście bardzo pomaga w tym pisanie tematycznego bloga, ale udzielanie się np. na grupach w Goldenline (a jeśli posługujesz się sprawnie angielskim to również na grupach w Linkedin.com) również nie zaszkodzi. Podobnie jak nie zaszkodzi używanie Blipa i Twittera (o skuteczności tego drugiego przekonał się m.in. Barrack Obama w czasie kampanii).

Druga droga jest naturalnie trudniejsza, sam wiem ile razy powstrzymywałem się od napisania “kilku ciepłych słów” na temat różnych osób. (Nie oznacza to oczywiście, że nie mam prawa napisać o tym co mi się nie podoba, nie zgodzić się ze zdaniem innej osoby. Chodzi o to jak to robimy, można być przecież kontrowersyjnym i nie przekraczać pewnej granicy). Tyle że emocje prędzej czy później opadają, ale ślad w Internecie zostaje. I co ciekawe im bardziej zależy nam na usunięciu tego śladu tym bardziej on zniknąć nie chce.

Personal branding – Strategia marketingowa inwestowania w budowanie reputacji i zwiększania swej wartości na rynku pracy za pomocą specjalistów ds. wizerunku. Personal branding rozpowszechniony jest szczególnie w anglosaskiej tradycji biznesu i budowania wizerunku (zarządzanie osobą jako marką). Strategia personal branding stosowana jest przez osoby publiczne ? polityków, dziennikarzy, aktorów, sportowców, ludzi nauki, menedżerów. W Stanach Zjednoczonych konsultanci wizerunkowi budujący reputację osób publicznych są nieodłączną częścią ich sukcesu. W Polsce zadania z zakresu personal branding realizowane są najczęściej przez wyspecjalizowane w działaniach na rzecz marketingu politycznego agencje PR. źródło: Wikipedia

zdjęcie: vividbreeze

OFERTA: Personal branding czyli budowanie wizerunku. Zobacz teraz.

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: