Z pewnością jednym z powodów zainteresowania naszych rodzimych polityków Internetem, a zwłaszcza mikroblogami jest sukces Baracka Obamy. Choć oczywiście nie tylko to. Barack Obama wygrał walkę o prezydencki fotel również dlatego, że skorzysta z dobrodziejstw Internetu. Pomogły mu w tym działania prowadzone na Twitterze. Skoro coś sprawdziło się w USA, warto skopiować to na grunt polski – pomyśleli nasi politycy.

I dobrze – pomyślałem. Oto sami zgłosili się do testu jakiego być może nigdy wcześniej nie przechodzili. Postanowiłem zatem zadać naszym szanownym kandydatom na prezydenta, a w następnej kolejności (choć to już później) chętnym do zasiadania w sejmowych fotelach – kilka pytań, ważnych z punktu widzenia Internauty.

Bardzo jestem ciekawy (i chyba trochę przeczuwam jak to będzie wyglądało) jak się panie i panowie zachowają i czy odpowiedzą na pytania.

Jeśli macie sugestię co do pytań, zapraszam. Ja swoją część już mam.

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: