Gazeta.pl opublikowała dziś poradnik pt. ?Jak nie dać się zwolnić?. Ciekawe czy ten poradnik wręczany jest również zwalnianym pracownikom Agory?

Oto co proponuje Gazeta.pl:

?W jakikolwiek sposób, byle uzasadniony i usprawiedliwiony. Weź zwolnienie lekarskie, pójdź na urlop wypoczynkowy, szkoleniowy albo zdrowotny. Nie odbieraj poczty, zwłaszcza poleconych (ale pamiętaj o tym, że dwukrotnie wysłany list polecony może zostać uznać za doręczony, jeżeli pracodawca wysłał go na właściwy adres). Nie czytaj też maili.? ? czytamy w artykule/poradniku.

OK., rozumiem że czasy niepewne, widmo kryzysu (napędzanego również medialnie, także przez Gazetę) zagląda w oczy, większości przeszło przez głowę hasło ?bezrobocie?, etc. Dla nikogo to miłe nie jest, bo miłe być nie może. Jeśli ktoś przeżył bezrobocie to wie jak to smakuje i jakie piętno pozostawia, jeśli nie – oby nie musiał.

Natomiast publikowanie tego typu porad uważam za absolutny brak odpowiedzialności. W przypadku Gazety należącej do firmy zwalniającej grupowo ludzi można nazwać hipokryzją. Dlatego tez ciekawy jestem, czy zwalniający proponowali zwalnianym skorzystanie z jednej z porad?

Ciekawe czy autorka tekstu pomyślała, że być może w pewnych firmach zwolnienia kilku(nastu) osób są konieczne, żeby ocalić miejsca pracy kilkudziesięciu lub więcej osób? Że być może to jedyna metoda na uratowanie firmy i przetrwanie trudniejszego okresu (czytaj: uratowanie dużej grupy osób przed utrata pracy)? Nie sądzę że pomyślała, ponieważ publikowanie tego typu tekstów z myśleniem ma niewiele wspólnego. Co innego informowanie o prawach pracownika, co innego podsuwanie rozwiązań o których nie zawsze da się powiedzieć, że są tak do końca uczciwe. (Bo jak inaczej pomyśleć o informacji ?Boisz się zwolnienia (?) idź na zwolnienie lekarskie??).

Ciekawe też co autorka pomyślała pisząc ?Po trzecie: postaraj się o dziecko? czy fragment leadu ?Zajdź w ciążę, idź na macierzyński albo macierzyński(?)?. Na usta (i klawiaturę) cisną mi się wyłącznie wulgarne epitety. Raz za traktowanie dziecka jako pretekstu do uniknięcia zwolnienia, dwa pomysłu w ogóle i konsekwencji w przyszłości. Pani pisząca tekst pomyślała chyba, że pracodawcy Gazety nie czytają. I że w przyszłości, kiedy będą mieli do wyboru kobietę i mężczyznę o tych samych kwalifikacjach tego tekstu sobie nie przypomną. Gratulację za wyobraźnię i odpowiedzialność.

Użyłbym w tym miejscu słowa “skandal” ale ta sama Gazeta.pl zdewaluowała to pojęcie używając go przy każdej okazji, zatem nie napiszę. Naprawdę, coraz bardziej się wstydzę, że byłem dziennikarzem…

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: