Do tej pory o tym nie pisałem. Czekam kiedy emocje opadną, bo temat jest ważny, a środowisko które ustawa miałaby dotknąć mają swoje pomysły jak działać, żeby nie stracić nawet wtedy kiedy za bardzo działać się nie da. Ale dziś napisał do nas Internautów premier Tusk, zatem warto kilka słów napisać. Premier w krótkim liście, opublikowanym na stronie Kancelarii Premiera Rady Ministrów, pisze:

Moi Drodzy! Fakt, że tak wielu z Was zdecydowało się zabrać głos w sprawie ustawy wprowadzającej rejestr stron niedozwolonych to znak, że trzeba się spotkać i porozmawiać na ten temat.

Uważnie śledzę Wasze opinie, komentarze, pytania i wątpliwości. Zdecydowałem, że jeszcze raz przyjrzę się projektowanej ustawie. Intencją mojego rządu jest zapobieganie wykorzystywania Internetu do rozpowszechniania pornografii dziecięcej, oszustw finansowych czy nielegalnych gier hazardowych, a nie ograniczanie wolności w sieci. Spróbujmy to razem pogodzić. W związku z tym zapraszam Was do debaty, która odbędzie się w przyszłym tygodniu.

Donald Tusk

Rejestr stron niedozwolonych może i jest dobrym pomysłem, ale bez szerokich konsultacji nie ma sensu. Niech się w końcu wypowiedzą praktycy czyli ludzie którzy są fachowcami. Premier Tusk pisze o zapobieganiu rozpowszechniania pornografii dziecięcej w Internecie? Proponuje skontaktować się z Kubą Śpiewakiem, on z pewnością będzie wiedział co z tym zrobić.

Oszustwa finansowe? Tu potrzebna jest edukacja, im więcej się o rozpoznawaniu zagrożeń mówiło tym lepiej, zwłaszcza w kontekście tego, że w Internecie pojawiło się wiele osób dla których Internet to Nasza-Klasa i ewentualnie komunikator.

Nielegalne gry hazardowe? Panie Premierze, to trzeba jak najszybciej uregulować i zalegalizować. Efektem umieszczenia kasyn i bukmacherów na liście witryn niedozwolonych będzie głośny śmiech ich właścicieli i użytkowników. To naprawdę może być całkiem przyzwoity przychód Skarbu Państwa. Bo to, że ludzie będą grać jest pewne.

Zobaczymy co z tego wyniknie, niemniej dobrze że Premier postanowił posłuchać (mam wrażenie, że poprzednik nie miałby na to ochoty). Zobaczymy jakie będą efekty debaty, o ile to będzie rzeczywista debata, a nie tylko gra mająca na celu uspokojenie wyborców. Bo w Internecie ślady tej debaty zostaną na długo, co może zostać użyte w czasie kampanii wyborczej- za lub przeciw. Warto o tym pamiętać.

PODOBNE ARTYKUŁY

1 komentarz

  1. (Nasza klasa) wyciąga naszym dzieciom kieszonkowe. Czy płacenie za fanty do gier to nie hazard?

Odpowiedz: