Przeczytałem raport “Profile HRowe na Facebooku” i czuje niedosyt. Chociaż dobrze, że w ogóle coś takiego jak employer branding w Internecie zaczyna być dostrzegane.
Autorzy raportu wybrali strony według pewnego klucza: “Dobór fanpage’ów w zestawieniu opierał się na studenckim rankingu najlepszych firm Pracodawca Roku 2010. Został on uzupełniony o inne, interesujące profile firm, które nie znajdowały się w rankingu“. Tyle że w raporcie nie znalazło się sporo stron, które znaleźć się powinny.

W sumie pod lupę wzięte zostało 5 stron z listy i dwa dodatkowe, które autorzy uznali za wartościowe. Nie rozumiem też informacji, że w zestawieniu nie uwzględniono profilu Unilever ze względu na bark aktywności przez długi okres. Jeśli mówimy o tym samym profilu – Unilever – to trudno uznać post średnio co 3 dni za “długi okres nieaktywności”.

Nie do końca też rozumiem, dlaczego w zestawieniu zagranicznych stron employer brandingowych zabrakło tej – Ernst&Young. Spokojnie można potraktować ją jako jeden z wzorów do naśladowania. Albo ciekawego podejścia do tematu w wykonaniu Deloitte.

Tyle o zarzutach.

Po lekturze raportu wniosek jest smutny: employer branding na Facebooku nawet nie raczkuje, nawet nie jest w powijakach. Działania employer brandingowe na Facebooku to coś co mieści się w granicach błędu statystycznego. Owszem są profile pracodawców, ale – jak wynika z raportu – liczba nimi zainteresowanych jest bardzo niska (dość powiedzieć, że najpopularniejszy z badanych – Ludzie z Marsa – ma 2 803 fanów). Jeszcze niższa jest liczba aktywnych fanów, która mieści się w przedziale 3-5%.

Aż się chce zaśpiewać przebój: “Jaki tu spokój, na na na, Nic sie nie dzieje, na na na na, Nikt sie nie bawi, na na na, Wszyscy sie nudza, na na na na“.

Dlaczego tak jest?

Zacznijmy od rzutu okiem na wyniki badań “Communicating with talents” przeprowadzonych przez Universum:

er

Facebook postrzegany jest jako serwis towarzyski, co oczywiście nie dziwi. I dlatego pierwszym krokiem do sukcesu jest zrozumienie tego faktu. A drugi krok to dopasowanie całej obecności na Facebooku do  charakteru serwisu. To wszystko. Innymi słowy publikowanie informacji prasowych czy też mówienie językiem korporacyjnym. A i warto pamiętać, że social media (w tym Facebook) to ko-mu-ni-ka-cja. DIALOG.

Oczywiście można zastanawiać się czy niewielu aktywnych fanów to rzeczywiście w tym przypadku powód do zmartwień. W końcu docieramy głównie do tzw. (nienawidzę tego określenia) “pasywnych” kandydatów, którzy niekoniecznie szukają pracy. Ale z drugiej strony – powtórzę to jeszcze raz – social media to komunikacja.

Mogę się oczywiście mylić, ale jeśli fani nie reagują na to co publikujemy to coś jest nie tak. OK, rozumiem, że oni są “pasywni”, ale w końcu zależy nam, żeby zainteresowali się naszą firmą i zaczęli rozpatrywać nas jako najlepszego pracodawcę. A jeśli się nie angażują to albo nie interesują się tym co robimy, albo nasze wiadomości do niech nie docierają. Jeśli nawet nie chce im się kliknąć prostego “Lubię to!” pod postem?

Warto zdawać sobie sprawę z tego, że użytkownik Facebooka może zostać naszym fanem w sekundę. Ale w ciągu następnych 5 może zablokować nasze posty. I teoretycznie mamy sporo fanów, tylko co z tego?

Podsumowując: liczę zarówno na dużo obszerniejszy raport na temat employer brandingu na Facebooku (a może w ogóle w social-media) jak i na znacznie więcej ciekawych działań z zakresu EB na FB. Zainteresowanych raportem będzie mnóstwo (proszę mi wierzyć, wiem o czym mówię), zainteresowanych poznaniem pracodawców jeszcze więcej. Warto się postarać.

Pobierz raport “Profile HRowe na Facebooku”.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

7 Komentarze

  1. Dzięki za wnikliwą lekturę!
    A propos doboru: jak pewnie zauważyłeś, raport powstawał na początku marca i objął okres 30 dni. Z przyczyn niezależnych od nas publikacja trochę się opóźniła, a Facebookowa rzeczywistość nieco się w tym okresie zmieniła…
    Obecny profil Unilevera znamy i lubimy. Niestety akurat w badanym okresie była tam jakaś przebudowa i brak aktywności – bywa i tak. W analogicznym raporcie pisanym w tej chwili na pewno byłby uwzględniony.
    Natomiast wskazanych fanpage’ów Deloitte’a i E&Y nie znałem, ale już znam.

    A co do ogólnych smutnych wniosków – aktywność na profilach HRowych pod wieloma względami wygląda podobnie jak na niektórych fanpage’ach stricte marketingowych, ani lepsza, ani gorsza. Na pewno wiele można jeszcze poprawić, choćby w obszarze samej komunikacji, o czym piszesz. Z drugiej strony, marketing i promocja na Facebooku też często budzi zastrzeżenia, pomimo znacznie wyższych budżetów niż HRowe.

    Kolejne raporty na ten temat, znacznie obszerniejsze i za dłuższy okres, pewnie wkrótce powstaną – na razie chcieliśmy sprawdzić zainteresowanie tematem. Jeśli ktoś jest zainteresowany tematem, prosimy o kontakt.

  2. Dzięki za komentarz. Sprawdziłem profil Unilevera i właśnie w badanym okresie aktywność była. Od lutego do końca marca. Stąd moje zdziwienie. Natomiast mnie cieszy, że w ogóle wzięliście na warsztat taki temat jak employer branding na FB. Zainteresowanie tematem jest bardzo duże – robiłem ostatnio serię szkoleń dot. budowania wizerunku w social media, uczestników faktycznie zainteresowanych tematem, angażujących się w dyskusje i zadających pytania było naprawdę dużo. Zdecydowanie warto zrobić kolejny raport i pokazać więcej. Chętnie podzielę się materiałami :)

  3. To może ja wytłumaczę:
    – szukając Unilevera wyszukiwarka Facebooka wyrzuca setki profilów w tym kilka dotyczących Polski. W trakcie zbierania profilów do raportu udało nam się dotrzeć jedynie do profilów osobowych prowadzonych po polsku. Trzeba zaznaczyć, że olbrzymią bolączką w takich zestawieniach jest tragicznie działająca wyszukiwarka Facebooka. Sam fanpage Unilevera dodaliśmy do bazy już po napisaniu raportu.

    – Co do innych profilów to zależało nam raczej na pokazaniu wachlarza możliwości (np employer brandingu wewnętrznego) jednocześnie nie chcieliśmy robić pełnego przeglądu wszystkich profilów zawierających w sobie element EB bądź rekrutacji np w całej Europie.
    Profilów, których nie uwzględnialiśmy z wyżej wymienionego powodu było więcej np.Tieto, Sodexo, KPMG UK, SAPPHIRE etc
    W przypadku międzynarodowego PwC czy australijskiego Deloitte’a widać wiele wartościowych treści natomiast ich schematy interakcji czy kategorie postów nie różniły się znacząco od tych które przedstawiliśmy w raporcie.

    Celem raportu było przede wszystkim pokazanie że coś takiego się robi, jak to się robi, co można robić jeszcze. Ja mam jeszcze nadzieję, że tym raportem zainspirujemy innych do próbowania nowych metod komunikacji :)

  4. @Marcin: Raport był na pewno potrzebny, ale zgadzam się z Markiem (a raczej, patrząc na chronologię wpisów, choć cytatu nie ma, Marek zgadza się ze mną). Strony do porównania są wybrane w sposób mocno dyskusyjny. No i pewnie dyskusji by nie było, gdyby nie – bardzo zaostrzająca apetyt – nazwa raportu (np. gdybyście porównali tylko firmy FMCG, albo tylko firmy z Wielkiej Czwórki), no i gdyby nie to, że benchmarkiem światowym nie stały rzeczywiście najlepsze strony. Tu Wasz wybór nie poszedł ani po linii najliczniejszych (wtedy mamy E&Y na przykład), ani po linii najbardziej innowacyjnych (np. Deloitte Nowa Zelandia ze streamem live czy globalny Reckitt z PowerBrandsami) i szczerze mówiąc patrząc na wybór trudno się zorientować, na podstawie jakich kryteriów dobraliście firmy ;)

  5. @Aniu, cieszę się, że się zgadzamy, bez względu na chronologię wpisów :)

    @Marcin – w raporcie piszecie, że nie braliście pod uwagę profilu Unilevera ze względu na małą aktywność. Zwróciłem na to uwagę, ponieważ wyszukałem HRowy profil Unilevera na FB, a potem ręcznie, klikając “starsze wpisy” (żeby nie mieć wątpliwości) doszedłem do postów z badanego przez Was okresu. I zdziwiłem się, bo widzę że profil był aktywny. Stąd moje zdziwienie. Zgadzam się również z Anią, że nie do końca wiadomo dlaczego taki wybór stron, a nie inny. Ale nie chcę już tak potępiać i narzekać :) Fajnie, że zrobiliście pierwszy krok, teraz moim zdaniem czas na kolejny czyli dużo pełniejszy raport. I myślę, że warto pokusić się o pokazanie działań employer branding w social media, nie tylko na FB.

  6. Bardzo się cieszę, że są zastrzeżenia. Prawdopodobnie ruszymy z raportem obejmującym więcej elementów i dłuższe przedziały czasowe (uwzględniając oczywiście Wasze uwagi) – niestety póki co za wcześnie na podawanie konkretów :)

Odpowiedz: