Wiedziałem, że nadejdzie kiedyś taki moment że będę musiał zmierzyć się z nową (czyli bez Maxa) Sepulturą. Uwierzcie, że napisanie obiektywnej recenzji płyty nowej wersji Sepultury (szczególnie gdy ceni się za takie albumy jak Chaos A.D., Beneth The Remains czy Arise) jest niezwykle trudne. Już kiedy zobaczyłem okładkę tego albumu miałem mieszane uczucia. To mało profesjonalne, ale ja naprawdę byłem fanem tej formacji i nie potrafię na tą Sepulturę patrzeć tak, jakby nic się nie zmieniło. Bo zmieniło się wszystko. Na dodatek ostatnio Max Cavalera wydał taką płytę, że szczęka opadła mi do ziemi i tak już została (wiem, że nie wygląda to najlepiej, ale?). No ale cóż, taki zawód, nie ma litości recenzję napisać trzeba.

W pewnym sklepie internetowym znalazłem reklamę następującej treści: ?Tę płytę można postawić obok ?Chaos A.D.? i ?Roots?. Najbardziej różnorodna i dojrzała z płyt w karierze zespołu.?. Rozumiem, że reklama jest dźwignią handlu, ale należy zachować umiar. Oczywiście można album Nation postawić obok Chaos A.D. Co więcej, można ten album postawić nawet obok Ricky Martina. Oczywiście tylko na półce. Uważam że porównywanie Chaos A.D. z Nation to nieporozumienie. I to bardzo duże nieporozumienie.
Te albumy są tak różne, jak różni się Sepultura z czasów Chaos A.D. i Nation. I tak naprawdę należy ją oceniać w kategoriach nowego zespołu. Wówczas album Nation wypada co najmniej bardzo dobrze. Wówczas jest to płyta nagrana przez absolutnych profesjonalistów, artystów którzy czują muzykę całym ciałem, którzy potrafią wydobyć z siebie takie emocje, że nie sposób przejść obok tego albumu obojętnie.
No właśnie emocje. To jest to czego odmówić Sepulturze nie można. Emocje słychać w każdej kompozycji. I to jest chyba ten jeden z niewielu elementów który łączy starą i nową Sepulturę.
Kolejna sprawa to fakt, że ta płyta raczej nie wchodzi za pierwszym razem, co uważam za dobry znak. Zwykle tak jest że dobre płyty docierają do świadomości dopiero za kolejnym podejściem. Ja sam załapałem klimat Nation przy trzecim spotkaniu z płytą i przyznam że im dłużej jej słucham, tym coraz bardziej przekonuje się do wielkości tego albumu.
A teraz słów kilka o samych utworach: Są na Nation elementy, które są wręcz genialne. Takie, które zwracają uwagę słuchacza od samego początku. Choćby The Ways Of Faith. Doskonały utwór w którym jest niepokój, agresja i pewna aura tajemniczości. Największym jednak zaskoczeniem jest nagranie Valtio. Jest to kompozycja instrumentalna, do której muzykę napisał gitarzysta Sepultury Andreas Kisser oraz lider fińskiej formacji Apocalyptica – Eicca Toppinen. Z jednej strony jest to kompletnie niemetalowy utwór, ale idealnie pasuje do klimatu Sepultury. Kolejna ciekawa kompozycja to ?One Man Army?.
Jeśli już piszę o dobrych i bardzo dobrych momentach na Nation, muszę zwrócić uwagę na jedno rozczarowanie. Tym rozczarowaniem jest kompozycja ?Politricks? w której gościnnie pojawia się sam Jello Biafra. Miałem nadzieję, że mister Biafra wykrzesze z siebie więcej energii. A tymczasem wyszedł chyba najmniej energetyczny utwór na całej płycie. Rozwlekły i zaśpiewany jakby od niechcenia. Moim zdaniem kompletny niewypał. Szkoda, widocznie Jello zbyt długo ?wizualizował sobie ostateczny krach systemu korporacji?.
Wnioski. Płyta jest bardzo dobra, ale wykazać trzeba nieco cierpliwości, trzeba jej kilka razy posłuchać i przede wszystkim nie porównywać do wcześniejszej twórczości Brazylijczyków.
Płytą Nation zespół udowodnił, że jest w końcu dobrej formie (bo Against to delikatnie mówiąc było rozczarowanie). Nie jest to jeszcze poziom Soulfly, ale myślę, że jeśli muzycy Sepultury pójdą tą drogą, następny album będzie potęga. Na razie jest dobrze na 4+. A jeśli wezmę pod uwagę brak Maxa, to ta ocena jest naprawdę bardzo wysoka?

Tracklista :

1. Sepulnation
2. Revolt
3. Border Wars
4. One Man Army
5. Vox Populi
6. The Ways Of Faith
7. Uma Cura
8. Who Must Die?
9. Saga
10. Tribe To A Nation
11. Politricks
12. Human Cause
13. Reject
14. Walter
15. Valtio

Recenzja ukazała się w CGM.pl

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: