Antybiotyk, który zwalcza wirusy i to nie byle jakie – do takich wniosków doszła dr. Kamila Stokowa-Sołtys. Poza tym protesty i wojna nadal trwają tam gdzie trwały i nadal nikogo to nie interesuje. Zainteresowała natomiast kilka osób legendarna margaryna Paloma. Przez Murzynka… 

1. Antybiotykiem w wirusy. No i bądź tu człowieku mądry. Cały czas słyszę, że jak chorobę wywołuje wirus to antybiotyk nie. Jak bakteria to antybiotyk tak. Aż tu nagle dr Kamila Stokowa-Sołtys z Uniwersytetu Wrocławskiego ogłasza wyniki badań z których wynika, że nie dość że antybiotyk może zwalczać wirusa to jeszcze na dodatek nie jednego i jeśli już to raczej te najgorsze i najbardziej uciążliwe – wirus zapalenia wątroby, polio, HIV czy opryszczkę. Najlepsze jest to, że mamy do czynienia z lekiem który jest dopuszczony do obrotu, po prostu okazało się, że specyfik ma również inne właściwości. To trochę jak z viagrą, która została wynaleziona jako lek na serce, a zadziałała zupełnie inaczej i na inny organ. Choć przyznać trzeba, że oba organy służą do miłości…

2.   300. Wspomniana wyżej dr. Kamila Stokowa-Sołtys w jednym z wywiadów wspomniała, że do dalszej pracy nad swoim odkryciem potrzebne są fundusze. Tymczasem nasz prezydent postanowił wesprzeć nowy przemysł i nowe firmy. Nie cieszcie się. 300 milionów powędruje na Ukrainę. Próbowałem znaleźć jakiekolwiek sensowne uzasadnienie dla tej decyzji. Niestety poza chęcią pokazania jak wielkimi przyjaciółmi Ukrainy jest naród polski nie widzę nic więcej. To już naprawdę nasza cecha narodowa – zastaw się, a postaw się. Nie przekonują mnie argumenty o inwestycji w firmy, które może kiedyś pojawią się na polskiej GPW. Nie wierzę, że te 300 baniek spowoduje, że Ukraińcy otworzą się na nas jak nigdy wcześniej. Myślę, że jeśli już to większe interesy będą robić z Niemcami. Poza tym wiele się słyszy o gigantycznej korupcji pożerającej Ukrainę, inna sprawa, że dziś tak naprawdę o Ukrainie wiemy mnie niż za Janukowycza, w końcu żeby w jakikolwiek sposób pobudzić gospodarkę nie wystarczy 300 baniek. Myślę, że te 300 milionów zdecydowanie lepiej przysłużyłoby się polskiej nauce i polskim wynalazkom niż “nowym firmom i przemysłowi oraz budowaniu klasy średniej na Ukrainie”. Z całym szacunkiem dla Ukrainy, ale myślmy jednak częściej o sobie.

3. W Wenezueli bez zmian.Tymczasem w Wenezueli nadal trwają antyrządowe protesty. Kilka dni temu zginęła 28-letnia kobieta w ciąży. Szacuje się, że w czasie starć ulicznych zginęło od 29 do 32 osób. Ktoś się tym interesuje? O Syrii nie wspomnę…

4. W Syrii też. …albo wspomnę. ”Prezydent USA Barack Obama jest gotów rozszerzyć program tajnej pomocy dla syryjskiej opozycji w ramach planu, który omawia obecnie z sojusznikami na Bliskim Wschodzie – napisał “Washington Post”. Projekt ten przewiduje, że CIA będzie szkolić około 600 syryjskich powstańców miesięcznie w Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Katarze. Oznacza to, że liczba szkolonych obecnie bojowników zostałaby podwojona – napisał publicysta “WP” David Ignatius.” ( źródło: Gazeta.pl). Jeśli to prawda to przynajmniej wiadomo jak w rzeczywistości wygląda wprowadzanie w życie tego za co Barack Obama otrzymał pokojową Nagrodę Nobla. A przypomnę, że prezydent USA otrzymał nagrodę ”za jego nadzwyczajne wysiłki na rzecz wzmocnienia międzynarodowej dyplomacji i współpracy między narodami”… W czasie wojny w Syrii życie straciło 140 000 ludzi…

5. Sędzia rekordzista. W Egipcie sędzia zaszalał i to dość konkretnie. Otóż wydał on wyrok skazujący 529 osób na karę śmierci za napad na posterunek policji i zamordowanie jednej osoby. W jaki sposób 529 osób zabiło jedną nie wiadomo. Wiadomo, że wyrok jest farsą, a rewolucję i Arabską Wiosnę trzeba będzie powtórzyć bo coś ewidentnie nie wyszło.

6. Bardzo ślepa Temida. Tymczasem w Japonii z celi śmierci o własnych siłach wyszedł 78-letni mężczyzna. Iwao Hakamada wyszedł bo testy DNA wykazały, że to nie on był mordercą. Dodajmy, że Japończyk w celi śmierci spędził… 48 lat. Wiecie, pomyłka systemu…

7. Alibi nie ma znaczenia. Bardzo się cieszę, że w Polsce kodeks nie przewiduje kary śmierci. Obawiam się, że mielibyśmy znacznie więcej pomyłek. “Niewinne osoby trafiają do aresztu, bo część polskich sądów nie weryfikuje europejskich nakazów aresztowania. Rzecznik praw obywatelskich bada sprawę i chce, by wyjaśnił ją Sąd Najwyższy – ustalił reporter TOK FM. Czasami dopiero po wielu miesiącach wychodzi na jaw, że nie było żadnych podstaw, by wsadzić kogoś za kratki (…) We wniosku, który RPO przesłał do Sądu Najwyższego, jest wiele cytatów z postanowień polskich sądów, które jasno dają do zrozumienia, że nie ma potrzeby sprawdzania dowodów. Skoro obcy wymiar sprawiedliwości uznał, że kogoś należy aresztować, to znaczy, że miał powód.” (źródło: Gazeta.pl). Temida jest najwyraźniej nie tylko ślepa, ale i głupia. A na dodatek leniwa. Sam nie wiem co gorsze…

8. Kult. “Dotychczas każdy obywatel Korei Północnej musiał wybierać swoje uczesanie z listy fryzur zatwierdzonej przez władze. Teraz jednak wszyscy studenci płci męskiej będą zmuszeni nosić dokładnie taką samą fryzurę jak ich przywódca Kim Dzong Un – podaje portal BBC. (…) Fryzura Kima nie jest popularna, bo przypomina ludziom uczesania noszone przez chińskich przemytników. Styl Kima był zresztą przed kilkoma laty nazywany stylem “chińskiego przemytnika” ” (źródło: Gazeta.pl). Nie ukrywam, że w pierwszej chwili ten news mnie rozbawił. Wyobraziłem sobie miliony Koreańczyków wyglądających tak samo jak ich śmieszny pucułowaty przywódca. Potem jednak zrobiło mi się tych ludzi żal, bo rządzi nimi zakompleksiony koleś, którego najprawdopodobniej nikt nawet nie lubił. No i jest jak jest. Jedna Korea mam Gangnam Style, a druga Dzong Un Style.

9. Margaryna niepoprawna politycznie. Legendarna Palma z Murzynkiem na cenzurowanym. A konkretnie Murzynek. No bo jak to Murzynek? “Mamadou Diouf z fundacji Afryka Inaczej zarzucił producentowi margaryny, że jej reklama i nazwa nawiązują do retoryki z “plakatów kolonizatorów”, i nawoływał do jej bojkotu” (źródło: Gazeta.pl). Najlepszy komentarz do tej sprawy zamieścił jeden z czytelników Gazeta.pl, który zapytał: ”A co z serkiem Bieluch, jeść, czy bojkotować?”.

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

0

2 Komentarze

  1. Serek Bieluch jeść można. O ile bowiem “czarnuch” jest zdecydowanie niepoprawne politycznie (i słusznie – żeby było jasne), o tyle “białas” jest “zrozumiałym wyrazem frustracji obywateli pochodzenia afroamerykańskiego”.

Odpowiedz: