Mieliśmy w tym tygodniu rocznicę, sporo się działo, były nawet egzorcyzmy. Niestety nie zadziałały. Ci którzy straszyli, straszą nadal. 

1. Rajstopy i rak. Od kilku tygodni przejeżdżając przez skrzyżowanie Al. Krakowskiej i Hynka widzę billboard firmy Adrian:

adrian

 

 

 

 

 

 

 

 

To nie pierwsza tego typu akcja tej firmy, ale ja nadal nie wiem co o tym myśleć. Bo z jednej strony – każda akcja która wspiera osoby niepełnosprawne, chore, zdrowe które choroba okaleczyła, jest dobra. Nawet bardzo dobra. To działa w dwie strony – po pierwsze pomaga wielu osobom walczyć z kompleksami, z drugiej pozwala pozostałym oswoić się z niepełnosprawnością i defektami ludzkiego ciała. Nie jestem natomiast przekonany czy wykorzystywanie ważnych społecznie tematów do reklamowania swoich produktów jest tak do końca etyczne.

2. Uzdrowieni. A takie wiadomości bardzo lubię. “Czterech mężczyzn sparaliżowanych od ponad dwóch lat od pasa w dół, których przypadki określano jako beznadziejne, odzyskało możliwość poruszania nogami. Stało się tak po tym, jak w ich kręgosłupach zaimplantowano stymulujące urządzenie elektryczne.” (źródło: Gazeta.pl). Uwielbiam to przesuwanie granicy poza “tego nie da się zrobić” i udowadnianie, że niemożliwe nie istnieje.

3. Rocznica. 4 rocznica za nami, chłopaki z PiS odwalili kawał solidnej roboty, żeby podział w społeczeństwie był wyraźniejszy. Mieliśmy więc najbardziej obrzydliwy spot z którego wniosek może być taki, że katastrofę w Smoleńsku spowodowali Putin i Tusk. Potem były standardowe pochody i impreza pod pałacem na Krakowskim Przedmieściu. To ostatnie nadal pozostaje dla mnie zagadką. Nie rozumiem dlaczego Kaczyński próbuje uczcić pamięć brata nie w miejscu w którym zginął, ani nie w miejscu w którym jest pochowany tylko w miejscu w którym urzędował. To taka nowa tradycja? Gdyby tak mieli wszyscy postępować – to wyobraźcie sobie co działoby się np. w takim zagłębiu biurowców jakie jest przy Domaniewskiej w Warszawie…

4. Duchy złe. Pod wspomnianym pałacem odprawiono również egzorcyzmy… Boże widzisz i nie grzmisz…

5. Diagnoza. W Die Welt ukazał się artykuł z taką oto tezą: “Dla Kaczyńskiego świat zewnętrzny (poza granicami Polski – przyp. red.) oznacza niebezpieczeństwo, a dla Tuska szansę” (źródło: Gazeta.pl). Prezes faktycznie potwierdził prawdziwość tej tezy kiedy na chwilę zapomniał, że 2 Wojna Światowa skończyła się parę lat temu i teraz Niemcy to nasi sojusznicy. Takie zakrzywienie w postrzeganiu rzeczywistości to chyba objaw czegoś odbiegającego od normy, prawda?

6. Kto sieje wiatr… Kolejny sondaż wyborczy dobitnie pokazuje co PiS nie służy. Każdy z tak cyklicznie powtarzającego się zjawiska wyciągnąłby wnioski i spróbował zrobić coś inaczej. PiS tego nie robi. I w sumie bardzo mnie to cieszy. Im więcej prezesa w mediach, im więcej w mediach Macierewicza i pozostałych smutnych twarzy z Zakonu PC tym wyniki PiS gorsze. Tak trzymajcie chłopaki, dla dobra kraju.

7. Kowboj w piżamie. Były wiceminister w rządzie PiS postanowił zaszaleć. Nie wybrał do tego celu lotniska, bo ekscesy na lotniskach (zwłaszcza niemieckich) zarezerwowane są dla byłych i obecnych posłów PO. Były minister z ramienia PiS wsiadł do swojego BMW (ukryta opcja niemiecka jak nic) wraz z pistoletem i promilami. A konkretnie mając przy sobie 1,5 promila. I rozpoczął szarżę. Aż strach pomyśleć jaki spisek musiał odkryć…

8. Damski bokser. Tomasz Adamek robi co może żeby stracić resztki sympatii u niepopierających SP fanów boksu i w ogóle zwykłych ludzi. Człowiek określający się chrześcijaninem, który idzie do Parlamentu Europejskiego walczyć o wiarę zapomniał o fundamencie tej wiary. I ruszył do ataku. Przykry widok…

9. Wszystko na poważnie. Prawdopodobnie wszyscy widzieliście śpiewającego na ślubie księdza. Nie wiem jak Wy, mnie się to podobało. Taki – uśmiechnięty – Kościół lubię. Niestety ludzie Kościoła chyba jakby mniej. Publicysta “Gościa Niedzielnego” pisze: “Ksiądz natomiast, odprawiając Mszę, reprezentuje Chrystusa. I wygląda to tak, jakby Jezus, składając samego siebie za nas w ofierze, tak niesłychanej, że wobec niej przestają się obracać sfery niebieskie, nagle zrobił sobie przerwę ? i zaśpiewał.”. To oczywiście fragment tekstu, ale najbardziej zwrócił moją uwagę, bo chyba dotyka sedna sprawy. Zdecydowanie wolę, żeby Kościół miał głos tego irlandzkiego księdza niż głos ojca dyrektora…

10. Skuteczność. “Od dawna mam podejrzenie, że afera Amber Gold zakończy się niestety niczym – stwierdziła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska. To reakcja na list prokuratora generalnego, który przyznaje, że piramida finansowa działała w świetle prawa. I na fakt, że w śledztwie trzeba przesłuchać jeszcze 5 tys. osób. – To absurd! – denerwował się w Radiu TOK FM Janusz Steinhoff.” (źródło: Gazeta.pl). No chyba mnie to nie dziwi. Poważnie.

11. Syria. W Syrii bez zmian. Wojna w pełni, morderstwa popełniane regularnie, znowu użyta została broń chemiczna. Liczba ofiar wzrasta, świat nadal ma Syrię w dupie.

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

2

Brak komentarzy

Odpowiedz: