W tym tygodniu wszystkie oczy zwrócone były w kierunku Ukrainy. Przy okazji mogliśmy się przekonać, że zjawisko internetowego stadnego linczu ma się nadal dobrze. 

1. Razom nas bahato. To chyba było kwestią czasu. Atmosfera stawała się coraz bardziej napięta i w końcu stało się. Władza zaczęła strzelać do ludzi, a to kończy jakiekolwiek dyskusje. Snajperzy, Berkut z kałasznikowami. I to wszystko bardzo blisko nas, u sąsiadów. Z jednej strony patrzyłem z niedowierzaniem, że dzieje się to w kraju który ma czy też miał być przyjęty do Unii Europejskiej. Z drugiej strony niestety trochę się takiego rozwiązania spodziewałem. I podejrzewam, że wielu Ukraińców też. W efekcie Janukowycz został odwołany i uciekł. Prawdopodobnie nikt nie będzie zdziwiony jeśli się odnajdzie w Rosji. Pytanie co dalej z Ukrainą. Nie mam niestety wrażenia, że teraz zapanuje pokój i wzajemny szacunek.

2. Ukarać Putina. Z pewnością… Skoro już wspomniałem o Rosji, to warto przypomnieć tekst z The Economist. Według dziennikarzy brytyjskiego tygodnika architektem konfliktu na Ukrainie jest Putin. I że Zachód powinien Putina za ukartowanie konfliktu ukarać. O ile w pierwszą część (czyli rolę sprawczą) jestem w stanie uwierzyć bez większego problemu, o tyle jakiekolwiek ukaranie Putina przez Zachód jest równie realne jak to, że Gibraltar zdobędzie Mistrzostwo Europy w piłce nożnej. Rosja tak jak i USA mogą wszystko i nikt im nic nie zrobi. Im szybciej się z tym pogodzicie tym łatwiej będzie Wam żyć.

3. Lincz nasz powszedni. W magazynie Glamour ukazał się artykuł napisany przez ukraińska dziennikarkę zajmującą się modą. Tekst zatytułowany “Modne rewolucjonistki na Majdanie” poruszył wielu prawych i sprawiedliwych, którzy od razu postanowili dorzucić swoje kilka inwektyw. Bardzo dobrze o całej sprawie napisał Kominek, polecam. Nie mam nic do dodania. No może poza tym, że coraz częściej zgadzam się z diagnozą Kominka dotycząca intelektualnej kondycji społeczeństwa. Piszę to z autentycznym żalem, bo mimo wszystko wierzę w ludzi. Choć już coraz mniej.

4. Kaczyński zgadza się z Tuskiem. Przecierałem oczy i uszy ze zdziwienia kiedy Jarosław Kaczyński mówił: Nie można się nie zgodzić z premierem, gdy mówi o konieczności jedności wokół sprawy ukraińskiej. Jesteśmy gotowi w tym zjednoczeniu uczestniczyć, jest ono dzisiaj potrzebne. Ponieważ ani Hoffman ani nikt inny z PiS nie sprostował słów prezesa, oznacza to że Jarosław Kaczyński naprawdę to powiedział. Na dodatek wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego brawami nagrodzili posłanki i posłowie z PO. Przez chwilę było normalnie, jednak sytuacja szybko wróciła do normy.

5. Pieszy patrol na autostradzie. Policjanci w Gliwicach patrolują statycznie autostradę. Tak dobrze przeczytaliście. “Nadkomisarz Robert Tarapacz, komendant komisariatu autostradowego, wyjaśnia, że według przepisów patrole policyjne mogą mieć charakter statyczny, dynamiczny lub statyczno-dynamiczny. – W tym, że policjanci autostradowi podejmują działania bez użycia radiowozów, nie ma więc nic dziwnego. Takie patrole mają charakter statyczny, policjanci się nie przemieszczają – stwierdził nadkomisarz Tarapacz.” (źródło: Gazeta.pl). Policjanci twierdzą, że to po prostu kara, która ma podnosić poziom dyscypliny. Niewątpliwie cała sytuacja podnosi poziom endorfin w organizmach wielu osób. Ze śmiechu. Bo jak się nie śmiać na myśl o patrolu statyczno-dynamicznym?

6. Wirusy. Regularnie rok w rok pojawia się jakiś nowy wirus. A to ptasia grypa, a to szalone krowy, etc. Najnowszy wynalazek nazywa się ASF i jest to wirus afrykańskiego pomoru świń. Właśnie zanotowano w Polsce pierwszy przypadek. Niestety wirus ma niewielki potencjał marketingowy ponieważ podobno nie jest groźny dla ludzi.

7. Tolerancja po polsku. “Robert Biedroń został pobity przed własnym domem. Jak dowiedziało się Radio TOK FM, poseł Twojego Ruchu został obrzucony obelgami i dwukrotnie uderzony w twarz. – Jeden do drugiego powiedział: “Zobacz, to ta parówa”. Skoro tak się zachowywali, poprosiłem, aby wyszli. Wtedy jeden z nich podniósł rękę, krzyknął “spie…laj cioto” i mnie walnął – mówi Biedroń w rozmowie z reporterką Radia TOK FM.” (źródło: Gazeta.pl). Pomijam już to, że Biedroń jest posłem którego chroni immunitet (choć mam nadzieję sąd będzie o tym pamiętał). Robert Biedroń jest takim samym obywatelem jak każdy z nas i ma takie same prawa jak każdy z nas. Trzeba być wyjątkowym prymitywem, żeby uderzyć kogoś tylko dlatego, że jest innej orientacji seksualnej. Absolutnie nie można tolerować takiego zachowania, bo to daje napastnikom poczucie bezkarności, a to może prowadzić tylko do eskalacji przemocy. Niestety jak widać nadal daleko nam do cywilizowanego świata.

8. Euro 2016. Jeśli zastanawiacie się jak będą wyglądały eliminacje to podpowiadam: dwa mecze których nie wygramy, cztery mecze w czasie których będą trzeszczały kości, cztery mecze po których poczujemy się potęga. Efekt? Mimo wszystko jest szansa na 2 miejsce w grupie. Myślicie że oszalałem. Nic z tych rzeczy. Po prostu od ostatniego przegranego meczu o cokolwiek minęło już odpowiednio dużo czasu bym wybaczył reprezentacji wszystkie winy i po raz kolejny uwierzył, że dadzą radę. No tak mam. Taki jestem fanatic supporter. Od (L)at.

 

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

0

2 Komentarze

  1. 1. Pełna zgoda

    2. Pełna zgoda

    3. Lincz był idiotyczny. Niestety, tekst też. O ile rozumiem, że artykuł pisany był przed eskalacją konfliktu, to promowany na facebooku i na stronie internetowej pisma był już po tym, gdy pojawiły się ofiary śmiertelne. Komuś zabrakło rozsądku i wyczucia.

    4. Polskie piekiełko nigdy nie wygasa – pisałem o tym i ja.

    5. Patrol statyczny to – jak się domyślam – dwóch panów z suszarką na poboczu? :)

    6. Pełna zgoda.

    7. Prawie pełna zgoda. Prawie, bo z relacji medialnych wynika, że pan poseł był łaskaw oddalić się z miejsca zdarzenia. Głośno krzyczy w mediach, ale jakoś słabo współpracuje z organami ścigania, co każe mi podejrzewać, iż wykorzystuje sytuację (do której oczywiście nie miało prawa dojść) do robienia sobie promocji, natomiast niespecjalnie interesuje go to, czy policja ustali i zatrzyma sprawców. BTW: Cały czas toczy się jeszcze sprawa dotycząca bójki pana posła z funkcjonariuszami.

    8. Zapomniałeś o meczach “o wszystko” oraz meczach “o honor”. W każdym razie: na Twoim miejscu trenowałbym już wykonanie utworu “Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało”. :)

  2. 3. Albo zabrakło, albo było to działanie z premedytacją. Nie spodziewam się jednak głębokich analiz w magazynie o modzie. Zdziwiłbym się gdyby taki tekst pojawił się w Tygodniku Powszechnym.
    5. Bez suszarki. Po prostu stoją i sprawdzają np. czy wszyscy w samochodzie mają zapięte pasy…
    7. Może nie ma najlepszych wspomnień związanych z policją? Może wielokrotnie w takich sytuacjach usłyszał niewybredne dowcipy z ust policjantów i niespecjalnie miał ochotę na to. Oddalenie się z miejsca byłoby słusznym zarzutem gdyby spowodował wypadek, ale to była bójka, a raczej pobicie. Nie słyszałem, że jest obowiązek tkwienia w miejscu gdzie doszło do pobicia. A to, że głośno o tym mówi? Bardzo dobrze, homofobię trzeba piętnować, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Wtedy dostał w twarz, następnym razem napastnik ośmielony brakiem kary może posunąć się dalej. Z powodu orientacji? Kaman.
    8. Spoko, prawie zawsze zaczynam od opublikowania na FB zdjęcia koszulki z tym hasłem :) Ale tym razem dopiero od drugiego meczu, bo pierwszy gramy z Gibraltarem. Drugi z Niemcami więc przez kilka pierwszych minut z Niemcami będziemy czuć się potęgą (mają w pamięci rozgromienie Gibraltaru). Ale i tak wierzę :)

Odpowiedz: