Zeszłotygodniowa aktualizacja sprawiła, że sporo znanych blogów straciło swój dotychczasowy PageRank. Oficjalnie potwierdziły się przypuszczenia, że to kara za sprzedawanie linków.

Matt Cuss z Google potwierdził, że była to akcja wymierzona w serwisy, które sprzedają linki.

W tej sytuacji wiele osób zadaje sobie pytanie o etykę działania Google. 90% przychodu giganta z Mountain View to sprzedaż linków. Google to również najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie, która dla wielu witryn jest podstawowym źródłem ruchu na stronach. Wystarczy skojarzyć te fakty żeby zrozumieć jak wiele Google może. Ale czy powinno?

Kilka miesięcy temu, kiedy jeszcze pracowałem w VBC, rozmawialiśmy z kolegami na temat dominacji Google w Internecie. Przedstawiłem swoją dość pesymistyczna wizję, z która szanowni koledzy się nie zgodzili. Moja teza zakładała, że pewnego dnia główny programista, tudzież jeden z panów szefów zmienia algorytm w ten sposób, że ostatnie strony stają się pierwszymi, a pierwsze ostatnimi. Co się dzieję? Możemy założyć, że powstaje co najmniej duże zamieszanie. Najwięksi z pewnością dają sobie radę, ale ci średni i mniejsi, którzy cały (lub większość) tzw. traffic uzyskują dzięki Google? Zdecydowanie mają problem.

Przyznaje wizja mało prawdopodobna. Zdecydowanie do rozważań czysto teoretycznych. I przede wszystkim nie zakładam złej woli decydentów z Google.

Ale jak nazwać karanie stron, które sprzedają linki i nie używają do tego celu AdSense tylko np.
Text Link Ads?

Czy nie nosi to znamion działania co najmniej nieetycznego. Jakkolwiek to nazwiemy nie wygląda najlepiej. Od firmy, która ma tak olbrzymi wpływ na cały Internet należałoby oczekiwać działań, które nie dają wyobraźni tak dużego pola do popisu. Zwłaszcza, że Google już wcześniej ustąpiło chińskiemu rządowi i ocenzurowało nieco wyniki wyszukiwania (np. dla słowa ?Tiananmen?), co chwały firmie z Mountain View nie przynosi.

Zupełnie przy okazji, okazało się że PageRank nie ma zbyt wielkiego wpływu na pozycję w wyszukiwarce. Jak twierdzi autor z serwisu Mashable.com, PageRank może mieć wpływ na reklamodawców, którzy chętniej kupią linki na witrynie z wyższymi wskaźnikami, ale juz na pozycję w naturalnych wynikach wyszukiwania wpływu nie ma raczej żadnego.

Bardzo interesuje mnie co teraz zrobi Google.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: