Nacisnąłem przycisk w Spotify i pojawiło się muzyczne podsumowanie mojego roku. Potem uświadomiłem sobie jakich stacji radiowych słucham. Diagnoza nie pozostawia złudzeń – starzeje się.

Przez większość życia towarzyszą mi raczej dźwięki przesterowane. Nie żebym nie lubił czegoś spokojniejszego, ale jednak większość muzyki którą słucham traktowana była przesterami. Rock i metal, metal i rock. Miewałem okresy mniejszych lub większych fascynacji innymi dźwiękami (zazwyczaj też odpowiednio potraktowanymi efektami gitarowymi), ale były to raczej chwilowe zauroczenia.

Tymczasem Spotify nie pozostawiło złudzeń. Metal i Polish Punk to zaledwie 4 i 5 miejsce w moim rankingu najpopularniejszych gatunków. Najpopularniejszym wykonawcą był Zbigniew Presiner, a płytą “Requiem for my Friend”. A przecież nie raz i nie dwa w moich słuchawkach pojawiały się dźwięki moich ulubieńców czyli stare nagrania formacji Metallica, Slayera czy Sepultury (też raczej ze starych czasów czyli Maxa).

Muzyczny obraz dopełniają rozgłośnie, które mi towarzyszą. Otóż budzi mnie codziennie rano III program Polskiego Radia. Przez kilka tygodni eksperymentowaliśmy z różnymi stacjami, ale tylko Trójka potrafi obudzić w sposób nastrajający pozytywnie na cały dzień. I nie chodzi tu tylko o doskonałą muzykę, której chyba nigdzie indziej nie ma, ale też prowadzących, którzy używają języka polskiego a nie bełkotu połączonego z niezrozumiałym slangiem i głupkowatymi żartami.

W samochodzie słucham natomiast wyłącznie I Programu Polskiego Radia. To co prawda przypadek, bo moje radio w pewnym momencie przestało odbierać inne stacje i chyba jestem obecnie jedynym kierowcą w Warszawie który słucha radia na falach długich. W każdym razie to fajne dopełnienie poranka i niezła kontynuacja po III PR, bo tu również prowadzący potrafią posługiwać się językiem polskim w sposób mistrzowski. Muzyka to zupełnie inna historia – często są to lekcje muzycznej historii, często dźwięki, które dla innych rozgłośni są za mało komercyjne.

Kiedy sobie te wszystkie fakty zebrałem w całość, wniosek mógł być tylko jeden, no dobra może dwa – albo tak mocno zwolniłem obroty (co nie jest prawdą kiedy patrzę na to co i ile robię) albo starzeje się. No cóż, jeśli to to drugie to przynajmniej robię to z godnością i przy odpowiednich dźwiękach :)

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: