Gazeta opublikowała artykuł pt. Nikt wam tutaj z Anglii nie wróci. Wygląda na to, że w Gazecie może teraz pisać nawet ktoś, kto nie jest w stanie napisać poprawnie jednego zdania w ojczystym języku.

Oto fragment tekstu:

W Anglii ludzie się całe weekendy bawią. U nas nawet nie ma takiej nuty, czyli muzy jak u Angoli. Ostatni didżej grający to, co lubię, wyemigrował na wyspy. Nuda jest wielka, doszło do tego, że na weekend wsiadam w banę i jadę na dżampy reggae do innego miasta.

Czasem na bibkę biorę ze sobą ziomków z dzielni i stawiam im przejazd. Bilety są megadrogie. Jak się jedzie osobowym w tą i z powrotem, to taki bilet kosztuje tyle sieki co w Anglii, tylko że pociąg to ostatnia kupa. U Angoli druga klasa to jak u nas biznesklas, u nas za tą samą siekę ktoś zapodaje plastikowe ławki. Jak ktoś ma w Polszy rodzinę z dziećmi, to tylko może na chacie siedzieć.

Na jeden weekend wydaję 400 zika: jakieś 120 zika na bilety, 30 na żarło, 200 idzie na wejście na bibkę i napoje, alku nie piję, a bez alku napoje są droższe od browów, za dużą kokakolę w barze na imprezie dla rasta płaci się 15 zika. Z 10 napojów spokojnie wypiję = 150 zika.

- Gazeta.pl.

Jeśli to wspomnienia pisane rzeczywiście przez kogoś kto ?wrócił i megażałuje? to byłoby wspaniale gdyby udał się czym prędzej na lotnisko i wsiadł do pierwszego samolotu odlatującego w kierunku Wysp. Niech się Anglicy męczą z ofiarą rewolucji edukacyjnej pewnego ministra. Im mnie tej nowoczesnej inteligencji w kraju tym lepiej. Nawet pojawi się szansa, że w kolejnych wyborach pewne partie nie wejdą do sejmu. (Swoją drogą rastaluzak nie chwali się czym się w Anglii zajmuje. Obstawiam że jest managerem ds. konserwacji powierzchni płaskich).
Z drugiej strony mam wrażenie, że tekst pisał pan dziennikarz, który dorwał słownik stworzony zdaje się przez redaktora Chęcińskiego.

Tak na marginesie, czy tym tekstem Gazeta zaczyna walczyć o nowego czytelnika?

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: