Mój osobisty faworyt poseł Piłka Marian ponownie pojawił się w mediach. Jak łatwo odgadnąć temat słaby nie jest.
Odwiedziłem chwilę temu portal Gazeta.pl i czytam – “Posłowie PiS szykują całkowity zakaz dostępu do pornografii, także tej w internecie. Jej oglądanie, posiadanie, sprzedaż i rozpowszechnianie ma być karane więzieniem.”

Przeczytałem powyższe zdanie i pomyślałem, że to ze zmęczenia. Długi dzień, dużo spotkań, deadline za deadlinem, rozmowy z mecenasem, praca nad dwoma prezentacjami jednocześnie i takie tam. W sumie nie jest to nic nowego, więc w zasadzie omamów wzrokowych mieć nie powinienem. Czytam zatem raz jeszcze. No i jakby tego nie czytać cały czas to samo.

Czyli poseł Piłka oszalał do reszty, choć wydawało mi się to niemożliwe po kilku ostatnich jego pomysłach.

—————
update.

Postanowiłem, że nie będę się wczoraj zastanawiał nad tym czy omamy miałem czy też była to wyłącznie projekcja.
Dla odmiany przeprowadziłem dziś szybką sondę wśród moich kolegów. Okazało się, że jeśli Wielka Piłka przewalczy swoją ustawę to wszyscy idziemy do pierdla…

Jest to o tyle fajne, że kiedy już tam wszyscy trafimy to w zasadzie nikomu nie będzie przykro, bo będziemy w gronie identycznym. No i jak się wszyscy złożymy to może uda nam się w tym pierdlu zorganizować piłkarzyki. I wtedy niech nas tam trzymają… Do woli.

Po wyjściu udamy się wszyscy do sądu za granicą, który przyzna nam wysokie odszkodowania. I będzie jeszcze przyjemniej.
OK, a teraz chwila powagi.
Dlaczego posłowie narażają nas na śmieszność? Sorry panowie, ale ja nie mam ochoty walczyć po raz kolejny ze stereotypami Polaka za granicą. W opinii Europejczyków jesteśmy mega katolami, a jeśli porozmawia się ze znajomymi to się okazuje, że tych praktykujących coś mało. No ale polityka zagraniczna tworzy pewne standardy, z którymi za granicą trzeba się później zmierzyć. Schizofrenia…

Drodzy państwo z koalicji rządzącej. Rachunek za nieudolne rządy otrzymacie przy okazji najbliższych wyborów. Mam taką nadzieję przynajmniej, choć słaba opozycja nie robi nic żeby przy okazji następnych wyborów w ogóle było na kogo głosować. Mnie osobiście głosowanie na mniejsze zło już nie interesuje.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: