O Quorthonie, szefie Bathory, krążą sprzeczne opinie. Jedni mówią, że to facet, który dziennikarzy pożera na wstępie, inni, że niedostępny. Podobnie z jego zainteresowaniami. W jednym wywiadzie przeczytałem, że lubi piłkę nożna, a on sam twierdzi, że woli hokej. A futbol przestał się Quorthonowi podobać, przez naszego bramkarza Jana Tomaszewskiego?

Quorthon to postać specyficzna i każdy kto choć trochę zna twórczość Bathory nie ma co do tego wątpliwości. Dawno temu Bathory była formacja grająca black metal. Teraz to zupełnie inny zespól, jeśli w ogóle słowo zespól jest właściwe. A sam Quorthon to bardzo sympatyczny człowiek.

- Przede wszystkim gratuluje nowego albumu.

- Dzięki wielkie. Cieszę się, że ci się podoba. Dla mnie to bardzo ważne.

- Czy mógłbyś opisać muzykę zespołu Bathory, np. komuś kto nigdy nie spotkał się z Twoim zespołem?

- O stary! To najgorsza rzecz jaka mogła mnie spotkać (śmiech). Poczekaj muszę się chwilę zastanowić. (chwila zastanowienia) Możemy określić tą muzykę jako brutal viking bathory music (śmiech). Ciężko jest mi mówić o tym, szczególnie teraz, bo nowa płyta jest dość różnorodna.

- No właśnie, a na początku był black metal. Później zmieniłeś styl muzyki. Nie bałeś się reakcji fanów?

- Wiesz to było dawno, jakieś 14 lat temu. Najpierw jednak zmieniły się teksty, za tym poszła zmiana muzyki. To nastąpiło dość naturalnie, bez rewolucji typu ?ok., przestajemy grać black metal, teraz będziemy grać viking metal?. To był wewnętrzny proces. Kiedy zmieniły się tematy w tekstach, naturalna konsekwencją była zmiana muzyki. To musi ze sobą współgrać.

- Może to tylko moja opinia, ale słuchając Destroyer? słyszę czasem odniesienia do twórczości Joy Division. Do tego specyficznego zimno falowego klimatu sprzed lat

- I nie mylisz się. W pewnym sensie jest trochę takich elementów. Bez przesady oczywiście, ale tak.

- Powiedz czego potrzebujesz by stworzyć piosenkę z której jesteś zadowolony?

- O mój Boże. Znowu mnie zażyłeś (śmiech)

- Kolejne trudne pytanie?

- (śmiech) Nie ma trudnych pytań, są tylko trudne odpowiedzi. To jakoś przychodzi samo, ale jeśli budzisz się rano i już nie możesz się doczekać kiedy posłuchasz tej piosenki, to znaczy że jest dobra.

- Słyszałem że nagrywasz w studio prawie sam. Prawie sam, bo są ludzie którzy Ci pomagają. Wolisz nagrywać w ten sposób. Nie lepiej jest nagrywać płyty z całym zespołem, sekcja, gitary, klawisze, wokale itd.?

- Wiesz, Bathory był regularnym zespołem. Wtedy właśnie tak nagrywaliśmy. Jeśli masz muzyków i między wami cos jest, jakaś więź, wówczas jest zdecydowanie lepiej.

- Z tytułem nowego albumu to, trzeba Ci przyznać, trafiłeś idealnie. Czy tytułowy Destroyer to może Osama Bin Laden?

- Kiedy zaczęliśmy nagrywać album, nikt nie wyobrażał sobie, że w Nowym Jorku może mieć miejsce taka tragedia. Wielu ludzi kojarzy tytuł z Bin Ladenem. I słusznie. Ale nie należy zapominać, że Bin Laden jest jednym z wielu. Wojna w Afganistanie już była. A Filipiny? A Oppenheimer (jeden z twórców bomby atomowej zrzuconej na Hiroszimę i Nagasaki ? przyp. red.)? Nie można zapominać, że zło nie zaczęło się od Bin Ladena. Oczywiście musimy pamiętać o tym co stało się we wrześniu.

- Niedawno zmarł George Harisson. Lubiłeś The Beatles?

- Lubiłem, to za mało powiedziane. Mam wszystkie płyty The Beatles. Oficjalne, bootlegi. Beatles to był najbardziej perfekcyjny zespól jaki znam. To znacznie więcej niż muzyka. Kiedy usłyszałem, że Harisson zmarł zrobiło mi się przykro. To tak jakby odszedł ktoś bliski.

- Zmieńmy może temat i pomówmy o czymś przyjemniejszym.

- W porządku

- Argentyna, Anglia, Nigeria i Szwecja. Ludzie mówią, że to ?grupa śmierci?. Jak myślisz, Szwecja (Quorthon jest Szwedem ? przyp. red.) ma szansę wyjść z grupy?

- Wierzę, że tak. Ale musze od razu zdementować plotkę, według której jestem fanem piłki nożnej. Wolę hokej. Pamiętam jak Szwecja grała z Polską i ten wasz bramkarz? jak on się nazywał? Aaa, wiem Tomaszewski. Grał tak dobrze, że zniechęcił mnie do piłki. Przegraliśmy z wami wtedy i chyba odpadliśmy z turnieju.

- To szkoda że nie lubisz piłki. Ale jeśli mogę Cię pocieszyć, to Szwedzi już nam się zrewanżowali. Z resztą całkiem niedawno w eliminacjach Mistrzostw Europy. Ale może przynajmniej powiesz kto ma szansę na Puchar Świata

- Duże szansę ma Anglia. Niespodziankę może sprawić Nigeria. Szansę mają też Argentyna i Brazylia.

- Ja będę stawiał na Polskę, ale to oczywiste. Ten wywiad znajdzie się w internetowej gazecie, w związku z tym chciałbym cię zapytać co sądzisz o tym medium. Jest dla ciebie ważne?

- Nawet bardzo. Książki w Szwecji są drogie. A ja bardzo lubię czytać. W związku z tym kupuje je przez Internet albo w Stanach albo w Anglii. I wychodzi mi 50 % taniej. Już nie wspomnę o tym, jak wielkie możliwości promocji muzyki daje. Tak, Internet jest bardzo ważny dla mnie.

- A może już mniej wirtualnie pojawisz się w Polsce? Fani czekają!

- Bardzo chętnie przyjadę. Niestety na koncert nie ma co liczyć, ale chętnie pojawię, np. w Warszawie. Piękna architektura.

- Gdzie w Warszawie? No dobra, skoro tak twierdzisz. Póki co, zanim będziemy mieli okazję się spotkać w pięknych okolicznościach architektonicznych, proszę o kilka słów dla polskich fanów.

- Cieszę się, że są ludzie, którzy widzą coś więcej niż tylko Backstreet Boys. Cieszę się, że są ludzie, którzy słuchają metalu. To właśnie dla nich tworzę i nagrywam płyty. Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję się spotkać. Pozdrowienia dla wszystkich

- A ja dziękuję za rozmowę.

I na zakończenie Quorthon powiedział mi, że w lecie ma nagrywać nową płytę. I znowu będzie okazja, żeby porozmawiać z miłym człowiekiem. Już się cieszę. I czas posłuchać Lake Of Fire. Taki viking hit :)

Wywiad ukazała się w CGM.pl

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: