Całą recenzję książki “Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj” Tomka Tomczyka można byłoby zamknąć w tym leadzie i w jednym zdaniu: Lektura obowiązkowa jeśli myślisz o blogowaniu na poważnie. Ale tak było by zbyt prosto. 

Zaczynałem pracę w branży internetowej bardzo dawno temu, w czasach kiedy Internet dla wielu ludzi był ciekawostką, fanaberią młodych ludzi, którym się w głowach poprzewracało. Plus jest taki, że dziś gdyby powstał Związek Kombatantów Polskiego Internetu to śmiało mógłbym do takiej organizacji wstąpić. Minus jest taki, że nie bardzo było się od kogo uczyć (no dobra, kiedy w 2006 zaczynałem prowadzić tego bloga, istniał problogger.net niestety z poradami nie mającymi sensu w “polskim” Internecie) i wszystkie błędy trzeba było popełnić samodzielnie, niejednokrotnie dostając solidnego kopa w dupę od życia. Dziś wszyscy ci którzy zaczynają karierę w Internecie mają o niebo łatwiej. Serwisów internetowych, książek, szkoleń jest mnóstwo. Jedne lepsze inne gorsze, ale są. Są też takie książki, jak “Blog. Pisz, kreuj, zarabiajTomka Tomczyka, którą śmiało można określić pozycją obowiązkową dla osób, które chcą na poważnie zająć się blogowaniem.

[dropcap1]Możesz Tomka lubić bądź nie, możesz czytać jego blogi, albo ich nie lubić. Możesz go uważać za kogo chcesz (choć to prywatnie sympatyczny i inteligentny człowiek). Ale jeśli szukasz rzetelnych informacji o tym co zrobić, żeby przynajmniej dać sobie szansę na osiągnięcie sukcesu jako bloger to nie ma lepszego źródła informacji niż ta książka (i poprzednia, Bloger, tu możesz przeczytać recenzję). Dlaczego? Powodów jest co najmniej kilka.[/dropcap1]

Po pierwsze i najważniejsze: Tomek Tomczyk osiągnął sukces jako bloger. Bardzo duży sukces. Trudno jest znaleźć ludzi, którzy korzystają regularnie z Internetu i nie słyszeli o Kominku. I już to czyni go właściwą osobą do udzielania rad. Po drugie stworzył swoja markę od zera. Sam. Bez wsparcia agencji PR, bez budżetów reklamowych, etc.  Jeśli wydaje Ci się że to takie proste, to bierz Internet w swoje ręce i działaj. Po trzecie jest blogerem zawodowym, który z blogowania żyje. O wielu rzeczach, które wydarzyły się w Internecie może powiedzieć “Zrobiłem to jako pierwszy”. Ilu z Was może to powiedzieć? (Np. ja mogę, kiedyś o tym napiszę :)). Podobnych powodów można wymienić więcej, ale i to już wystarczy.

A sama książka? Po pierwsze przeczytałem ją na moim smartfonie (tak sobie pomyślałem, że w przypadku książki Kominka musi być jakoś inaczej). Pierwszy raz w życiu. Nie wiedziałem na której stronie jestem, widziałem ile procent książki za mną.  Ciekawe doświadczenie, które spowodowało, że jestem bliski kupienia czytnika. Ja, fanatyk papierowych książek! Po drugie przeczytałem tę książkę jakoś tak za jednym zamachem, a to się zdarza raz na 100 tytułów. Ale nie dziwi to wcale, bo książka pełna jest konkretów, przykładów z życia wziętych, a nie fantazji wannabe-wielkich blogerów. Książka podzielona jest na 5 części: Mentalność, Kreacja w social mediach, Współpraca z firmami, Współpraca z blogerem, Flybook. W sumie 319 stron konkretu.

Książka w wersji ebook, kosztuje niespełna 18 złotych, co biorąc pod uwagę zawartość jest ceną śmieszną. A jeśli jeszcze popatrzymy na ceny szkoleń dla blogerów czy innych poradników, to już w ogóle śmiech na sali. Bierzcie więc jak Wam dają w takiej cenie, nawet jeśli nie planujecie kariery blogera, a chcecie tylko poznać kawałek historii “polskiego” Internetu. Warto.

Książka to kupienia jest np. na Ebooki Allegro.

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: