Kiedy przeczytałem tekst “Emerytka spłaca cudzy dług. Nie ma na zastrzyki ratujące wzrok” pomyślałem: to nie jest kraj dla starszych ludzi. Ale wcale tak być nie musi, bo pomóc bohaterce tekstu można w prosty sposób. 

W dużym skrócie: “Antonina Grabowska (79 lat), emerytowana nauczycielka musiała spłacić Enerdze nie swój dług, w sumie 1228 złotych. Energa nie rozłożyła jej płatności na raty. Teraz starsza pani nie ma za co wykupić dwóch drogich zastrzyków. Grozi jej utrata wzroku.  Jeżeli nie przyjmę jednego zastrzyku w lutym, a drugiego w marcu, całkowicie stracę wzrok. Teraz bardzo słabo widzę na lewe oko – mówi Antonina Grabowska”. Więcej na stronie Dziennika Elbląskiego.

Po pierwsze zawiodła rodzina. Po drugie ktoś w firmie Energa zachował się jak zaprogramowany urzędnik. Powiecie – to tylko biznes, trzeba było wyegzekwować zapłatę. No można i tak, ja natomiast tak biznesu nie postrzegam. (Tyle się mówi o biznesie społecznie zaangażowanym, itd.).

Koleżanka z redakcji Dziennika Elbląskiego zwróciła się z pytaniem do firmy Energa czy zamierzają coś w tej sprawie zrobić i otrzymała odpowiedź:

My także jesteśmy poruszeni historią tej Pani, szczególnie dlatego, że spotkał ją taki zawód ze strony najbliższych. Dlatego chcemy zaangażować się w pomoc, w sposób, na jaki pozwalają nam przepisy. Fundacja Energa zadeklarowała swoja pomoc i na wtorkowym posiedzeniu zarządu rozpatrzy sprawę pomocy dla tej Pani” – napisała do mnie Beata Ostrowska, rzecznik prasowy Grupy ENERGA.

Cieszę się z takiego obrotu sprawy. Z jednej strony trudno winić przedstawicieli firmy Energa że upominają się o to co się im należy, z drugiej – warto być człowiekiem. A raczej, przede wszystkim trzeba być człowiekiem, a dopiero potem biznesmenem, itd. Wiem, wiem – strasznie to naiwnie brzmi obecnie. Cóż.

Pani Antoninie można pomóc. W bardzo prosty sposób. Wystarczy wpłacić dowolną kwotę na konto:

16 1050 1764 1000 00 90 7124 4603 z dopiskiem “Dla Antoniny
(Te dane możecie oczywiście potwierdzić, dzwoniąc do redakcji Dziennika Elbląskiego: (55) 611-46-00

Wpłać ile możesz: 10 zł (odmawiając sobie 1-2 piw w knajpie), 50 zł, 100 zł. Dowolnie. NFZ niestety nie refunduje leku który Pani Antonina musi przyjmować, a jakie są emerytury i renty w Polsce, wie chyba każdy kto się z tym tematem zetknął.  A jeśli się ktoś jeszcze nie zetknął, to przy pierwszym kontakcie przeżyje duży szok.

Pomożecie?

Zdjęcie: Dziennik Elbląski

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: