Według badania przeprowadzonego LiveRail użytkownicy Internetu w wieku 18-24 częściej wybierają video w sieci niż tradycyjną telewizję.

W czwartym kwartale 2008 przeprowadzono badanie na grupie ponad 400 użytkowników. 53% ankietowanych przyznało, że częściej oglądają video w sieci niż telewizję. 19% odpowiedziało, że oglądają mniej więcej po równo video online i telewizję. Tylko 28% przyznało, że częściej wybiera tradycyjną telewizję.

video_online

Tyle badania LiveRail. A co na to Nielsen?

W badaniu przeprowadzonym przez firmę Nielsen w 3 kwartale 2008, telewizja zdecydowanie wygrywa z Internetem. Jednak również to badanie pokazało, że grypa 18-24 spędza najwięcej czasu na oglądaniu video w sieci.

video_czas

Szef marketingu Starz Entertainement (firma zrobiła ankietę z której wynika, że jednak więcej ludzi ogląda telewizję niż video online) Neil Massey w wywiadzie dla Multichannel News powiedział:

?Nie ma dowodów na to, że ludzie porzucają oglądanie telewizji na rzecz innych platform. Osoby które nie oglądają telewizji, natomiast oglądają tylko video online to 1%?.

Powyższe wyniki nie powinny nikogo dziwić, bo raczej trudno dziś mówić o porzucaniu tradycyjnej telewizji na rzecz Internetu. Natomiast jak najbardziej można mówić o problemach innych mediów. Problemach związanych z popularnością Internetu.

W tygodniku Polityka z 7 lutego ukazał się tekst ?Koniec wiadomości? przedstawiający problemy prasy.

?(…) Że dnia prasy codziennej są policzone wiadomo od dawna. W książce ?Znikająca gazeta? profesor dziennikarstwa na Uniwersytecie Północnej Karoliny Philip Meyer obliczył nawet dokładny termin zejścia dzienników ? przy ówczesnych tendencjach czytelnictwa miało to nastąpić w 2043 r. Ale w ciagu pięciu lat, jakie minęły od publikacji książki, gwałtowny rozwój Internetu i brutalna recesja przybliżyły śmierć prasy codziennej o kilka dekad ? Sytuacja gazet w Ameryce wydaje się bardzo poważna ? mówi Meyer.

The New York Times może zbankrutować już za pięć miesięcy. (?) a ?NYT? to tylko najbardziej znany tytuł na długiej liście ofiar (?)

Nokautujący cios przyszedł w ostatniej dekadzie ze strony Internetu. W kilka lat większość drobnych ogłoszeń, które zapewniały gazetom 40% wpływów, wywędrowała do sieci, gdzie można za darmo i o wiele wygodniej zamieścić anons o wynajmie mieszkania, sprzedaży samochodu lub poszukiwanym pracowniku . W Ameryce jako zabójcę gazet wskazuje się serwis Vraiglist, ale upadek dzienników to naturalna kolej rzeczy, i tak odroczony epilog epoki przemysłowe w świecie mediów.?

Osobiście nie wierzę w całkowity upadek prasy, natomiast zdecydowanie wierzę w zmianę mediów drukowanych z newsowych w czasopisma dogłębnie wyjaśniające zjawiska, analizujące wydarzenia i przedstawiające prognozy od gospodarki do polityki. W dobie Internetu dzienniki tracą sens, bo jaki to news o którym wie już cały świat i to zwykle od kilkunastu godzin?

Również mało prawdopodobny wydaje się upadek radia, które przynajmniej dwa razy w ciągu doby utrzyma wysoki poziom słuchalności ? to czas przemieszczania się z domu do szkoły/pracy i powrót. Radio zyskało wielkiego sojusznika w postaci urządzeń przenośnych (do których jak widać w tagline należy według mnie przyszłość).

Telewizja natomiast usadowiła się na pozycji lidera i w tym momencie wydaje się że tak zostanie. Wydaje mi się również, że telewizja coraz bardziej dynamicznie będzie łączyła się z Internetem, na czym skorzystają oba media.

Badanie LiveRail (choć na małej grupie, a więc ryzyko błędu spore) pokazuje jednak, że pokolenie którego większość nie zna lub nie pamięta świata innego niż ten z Internetem i komórkami, nie jest już tak bardzo przywiązana do dominującej pozycji telewizji. To ważna informacja dla wszystkich przedsiębiorców, których potencjalnym klientem jest człowiek w wieku 18-24. Osoby odpowiedzialne za marketing w takich firmach powinny pilnie przestudiować temat ?video online?

Źródło: eMarketer.com / Polityka

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: