Znajomy umieścił w swoim opisie na GG link do pewnej witryny. Zainteresowało mnie, wszedłem. Nie ? mimo zachęty autora strony ? jednak nie powiedziałem.

www.jpgWitryna wita wielkim hasłem Powiedz nie cenzurze. Od razu pomyślałem, że znowu chodzi o zbieranie podpisów pod petycją o uwolnienie jakiegoś dziennikarza prześladowanego przez władzę lub o próby ingerowania w treść tzw. niezależnych opinii. A tu się okazuje, że autor broni? reklam Axe. Dezodorantu czyli.

Kilkanaście (lub dziesiąt jak kto woli) pikseli niżej umieszczony jest manifest tej oto treści:

Uwaga!
Wchodzisz na ten portal na własną odpowiedzialność. Nie musisz mieć 18 lat i nie musisz prosić o zgodę rodziców. Przeczytasz tu o tym wszystkim co znika z mediów z powodu CENZURY. PROTESTUJ ZE MNĄ! ? Kliknij i zagłosuj.

(Powiedzmy sobie szczerze, że na portal to nie wygląda. Chyba, że 3-4 newsy wystarczą żeby zwykła strona internetowa stała się portalem. Cóż, może to powiew Web 3.0
Zastanawia mnie też co robi ten myślnik po wykrzykniku w manifeście. Czyżby autor miał wątpliwości co sensu przedsięwzięcia ? )

Dalej na stronie mamy 3 newsy z czego dwa zawierają reklamy Axe. Jednej z nich nie widziałem (podobno ocenzurowana), drugą widziałem kilkanaście razy i przyznaje, że jest bardzo fajna. W każdym razie ja lubię takie reklamy, które wychodzą poza szablon pt. ?ten proszek jest najzajebistszy z najzajebistszych?.

Szukam czegoś na tej stronie, szukam i znaleźć nie mogę. O co chodzi? Gdzie jest haczyk? I dlaczego się tak czepiam, zapytacie.

Myślicie, że koncern Unilever przejął się ewentualną cenzurą ich reklam? Mogę się założyć, że Brand manager Axe na wieść o niechęci KRRIT usiadł wygodnie na kanapie i zaczął radośnie ruszać nóżką niczym Głodek z reklamy Danio. Od zawsze wiadomo, że nic tak nie napędza sprzedaży jak skandal lub skandalik. Albo cokolwiek, co sprawi że o naszym produkcie dowie się więcej osób. I wcale nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że autorzy spotu celowo wybrali taką stylistykę.

O co więc ten szum? Czy raczej szmer?

Odnoszę wrażenie (oczywiście mogę się mylić, ale prawo do wrażenia mam jak najbardziej), że autor witryny w zręczny sposób promuje siebie. W końcu jako psycholog i socjolog wie jak działają ludzie.

Z wykształcenia socjolog i psycholog z naciskiem na negocjatora (mam na to papier). Maniak RPG, gier komputerowych i społeczności sieciowych. Prowadził dużą redakcję serwisu muzycznego, projektował gry oraz szkolił pracowników banku. Motto, które często powtarzam ?..tak, ale to ja mam rację!?.

- pisze o sobie autor.

Jeśli ta witryna przekształci się w rzeczywiste miejsce walki z cenzurą to ok. Natomiast obrona kosmetyku przed cenzurą najnormalniej w świecie mnie nie przekonuje i sprawia wrażenie mocno infantylnej akcji inspirowanej raczej przez 16-latka niż dorosłego człowieka. Zwłaszcza, że o walce z cenzurą (i tu już nie ma miejsca na zabawe, bo stawka jest bardzo wysoka) można mówić w przypadku Białorusi czy Chin. OK., dla każdego cenzura może być czymś innym. Mimo wszystko jeśli miałbym poprzeć jakąkolwiek akcję przeciw cenzurze to wszystkimi kończynami podpisuje się pod walką z cenzurą we wspomnianych krajach (zwłaszcza, że za ?walkę z ustrojem? można w Chinach trafić do pierdla na długo lub trafionym zostać). Ale walka o kosmetyk? Litości (i niech nikt mi nie mówi, że od tego się zaczyna. KRRIT od czasu do czasu błyśnie takim pomysłem i niczego to nie zmienia).

Dużo bardziej od powyższego podoba mi się ta strona. Krótko, zwięźle i na temat.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

8 Komentarze

  1. w/w “serwis” był reklamowany górnej części gg. Reklama tam sporo kosztuje, a i terminy na nią rezerwuje się ze sporym wyprzedzeniem – toteż wątpię by jednego człowieka stać było na taki numer.
    Jak dla mnie akcja jest zaplanowana od A do Z. Najpierw reklamy, o których wiadomo, że wzbudzą emocje, a potem “spontaniczna reakcja społeczeństwa”.
    No bez żartów…

  2. Tyle ze GG występuje na w/w stronie jako jedna z firm która “protest” poparła. W tym akurat wypadku wolałbym jednak, żeby był to był spontaniczny pomysł (jak wiadomo właściciel GG ma mocno lewicowy skręt, więc jestem w stanie uwierzyć, że on akurat mógł to poprzeć), bo jeśli okazałoby się, że jest to część kampanii to żenada na maxa. Głównie dla tych firm, których logotypy tam występują.

  3. …kocham ludzi, ktorzy oceniaja wszystko po pierwszym wrazeniu.

    Tak sie sklada ze cytowana strona sie rozwija i mowi nie tylko o “wolnosci dezodorantu”…
    Pokazuje kilka (moim zdaniem) ciekawych przypadków. Mnie to zastanawia ze KRRiT tak bardzo “zajmuje” sie sprawami reklam – zwlaszcza ze jakos za kadencji poprzedniej partii nie bylo takich kwiatkow…

    Pzdr.

  4. A po którym wrażeniu można oceniać?

    Z reszta okazało się dość szybko, że nie jestem odosobniony w swojej ocenie.

    Poza tym napisałem w tekście, że jeśli się witryna będzie rozwijać to ok.

  5. Hmmm, bo ja wiem? Powstała strona, zaczęła od reklam Axe, teraz co i raz autor dodaje nowe (tej z panelami i pośladkami, to nie widziałem nigdy, bo z murzynem to kiedyś gdzieś w sieci znalazłem). Ja tam akurat też jak najbardzej uważam, że często w telewizji cenzuruje się różne rzeczy, zazwyczaj nie będacych niczym gorszącym, czy rażącym. I dla mnie to trochę bez sensu.

  6. wlasnie widzialem ta stronke i przyznam ze jest fajna i wrescie zobaczylem w calosci reklamy ocenzurowane chociaz niektore wcale niewymagaly okrojenia

  7. strona fajna, dobrze, że jest miejsce w sieci, gdzie zostały zebrane przykłady na “nadgorliwość” obyczajową – po 20 lecą filmy, w których rozmaite patologie są pokazywane a odważniejsza reklama jest zabroniona… Dla mnie to jest niekonsekwencja…

  8. miejsce fajne jesli chodzi o tą stronek internetową ale nawet reklamy z manekinami nie sa czymś specjalnym zeby cenzurowac je wiec gratulacje dla TV bo puszczaja gorsze rzeczy

Odpowiedz: