Na Wschodzie nie będzie stałych baz NATO. Obowiązuje nas umowa z Rosją – mówi dyrektor ds. Europy w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego przy Białym Domu Charles Kupchan.

Kazik śpiewał kiedyś takie słowa [“Oddalenie”]: “Umowa leży już tutaj podarta, w Polsce umowa jest gówno warta”. Przez lata jednak sytuacja się w Polsce zmieniła. Są jednak sytuacje, kiedy umowy przestają obowiązywać. Zazwyczaj ma to miejsce w sytuacji, kiedy jedna ze stron przestaje respektować postanowienia.

Deklaracja Charlesa Kupchana jest z jednej strony dziwna w obecnej sytuacji, ale z drugiej strony jest jak najbardziej spodziewana. Przypomnijmy sobie co o sojuszu polsko-amerykańskim mówił Radosław Sikorski. Co prawda cytowałem te słowa trzy dni temu, ale nie zaszkodzi powtórzyć: ?Wiesz, że polsko-amerykański sojusz to jest nic niewarty. Jest wręcz szkodliwy, bo stwarza Polsce fałszywe poczucie bezpieczeństwa?

Amerykanie oczywiście też słyszeli słowa ministra i najwidoczniej postanowili nie trzymać Polaków już dłużej w niepewności i przyznać rację ministrowi Sikorskiemu.

Nikt chyba nie ma już wątpliwości, że na Ukrainie toczy się wojna, a Rosja jest aktywna w tych działaniach. Nikt też nie ma wątpliwości, że część Ukrainy (Krym) zostało kilka miesięcy temu po prostu włączone do Rosji i nikt, absolutnie nikt nic z tym nie zrobił. Putin sprawdza więc co może jeszcze zrobić. I szczerze mówiąc absolutnie nie zdziwię się jeśli postanowi sprawdzić czy NATO faktycznie działa na zasadzie jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.

Słyszałem zapowiedzi, że Ukraina jeśli tylko będzie chciała i spełni wymagania będzie mogła wstąpić do NATO. Otóż szczerze w to wątpię, bo na taki ruch nie zgodzi się Rosja i idę o zakład, że NATO ugięłoby się i Ukraina nie weszłaby do NATO.

Myślę, że w NATO wiele osób cieszy się, że Ukraina nie jest państwem członkowskim, doktryna obronna mogłaby zostać zweryfikowana szybciej. I przecież nie chodzi o to, że NATO boi się potęgi militarnej Rosji. Tu różnica w potencjale jest widoczna i tak długo jak w grę wchodziłaby broń konwencjonalna NATO wygrywa. Bo w przypadku użycia broni nuklearnej zwycięzców nie będzie.

W obecnej sytuacji, kiedy tuż za naszą granicą, a więc i granicą NATO i UE toczy się wojna, należałoby zweryfikować poglądy na temat umowy NATO-Rosja. Sytuacji nie pomogą dywagację czy wojna będzie czy nie będzie czy Putin zrobi kolejny krok czy nie. Sojusz Północnoatlantycki powinien podjąć zdecydowane działania już dziś, tak żeby Putin nie miał cienia wątpliwości co się stanie jeśli przekroczy granicę.

W innym wypadku możemy sobie o naszej umowie z NATO zaśpiewać słowami Kazika.

 

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

0

0

Brak komentarzy

Odpowiedz: