Amerykański sąd kilka miesięcy temu skazał niejakiego Scotta McCauslanda (byłego administratora serwisu Elite Torrents) na pięć miesięcy więzienia oraz kolejnych pięć miesięcy aresztu domowego. – informuje IDG.pl. W sumie nic specjalnego, prawda? Tyle że, sąd przypadkiem wymierzył karę dodatkową. Bolesną dla ScottaDo w/w kar sąd dorzucił jeszcze jedno ? tymczasowe monitorowanie aktywności Scotta w Internecie. I to też ni byłoby pewnie bardzo uciążliwe (pod warunkiem, że Scott nie zacząłby znowu uprawiać pirackiego procederu) gdyby nie jeden mały drobiazg. Otóż okazało się, że oprogramowanie umożliwiające kontrole Scotta nie działa w Ubuntu (którego Scott używał), a jedynie w systemie Windows.

“Miałem dziś spotkanie z kuratorem – powiedział mi, że muszą zainstalować oprogramowanie monitorujące na moim komputerze. To dla mnie nie problem – to część wyroku. Okazało się jednak, że ich oprogramowanie nie działa w GNU/Linux – powiedzieli mi więc, że jeśli chcę korzystać z komputera, to muszę zainstalować system operacyjny, w którym działa ich program. (…) Najpierw dali mi wyrok, potem wsadzili mnie do więzienia, a teraz to…” – narzeka McCausland (znany pod pseudonimem sk0t) w swoim blogu.

- informuje IDG.pl

Nie trzeba chyba dodawać jak musi boleć użytkownika Linuksa nieplanowana i obowiązkowa przesiadka na Windowsa. Z drugiej strony sam sobie tego piwa, a raczej Windowsa naważył.

Marek Molicki, od 1998 roku związany z branżą online. Regional Manager w Gemius SA, właściciel Popkultury, w ramach której doradza firmom które chcą osiągnąć sukces w Internecie. W przeszłości zarządzał m.in. Kultura.yoyo.pl, CGM.pl, Chip.pl oraz odpowiadał za działania online w firmach Cenega i CDP.pl (ex CD Projekt) Więcej o autorze

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: