To nie stało się dziś. Ten proces trwa od dawna i chyba powstrzymać może go tylko katastrofa. Kiedy kilka lat temu Super Express opublikował na okładce zdjęcie zamordowanego w Iraku Waldemara Milewicza inni dziennikarze rzucili się na redakcję SE z pazurami. Faktycznie SE przekroczył wtedy granice przyzwoitości. Zwyciężyła jednak pogoń za wyższym nakładem, wyższą sprzedażą, newsem.

W ubiegłym roku na jaw wyszła afera podsłuchowa w Anglii. Okazało się, że dziennikarze News of the World włamali się do skrzynki zaginionej dziewczynki, a kiedy poczta była pełna kasowali wiadomości, żeby zrobić miejsce na nowe. W ten sposób wprowadzali w błąd policję i rodziców, którzy myśleli że dziecko żyje.

Kilka dni temu Dziennik Łódzki opublikował zdjęcia samobójcy i film z miejsca zdarzenia. Naczelny był zdziwiony, że ktoś się tym faktem oburzył. Nie sądziliśmy, że ta informacja wywoła takie poruszenie, dlatego tak szybko, jak to tylko było możliwe, zdjęcia zostały usunięte ze strony – mówi Robert Sakowski, redaktor naczelny ?DŁ?. ? Internet jest takim miejscem, w którym nie ma spisanych zasad mówiących o tym, co można, a czego nie powinno się publikować. Nie pierwsi popełniliśmy podobny błąd, nie wiem, czy nasz przypadek uzmysłowi pewną granicę innym redakcjom, ale nam na pewno ? dodaje Sakowski (Press.pl)

Kiedy dziś pułkownik Mikołaj Przybył strzelił do siebie w czasie przerwy w konferencji, jeden z operatorów kamery w pierwszym odruchu chwycił kamerę i ruszył dynamicznie w kierunku leżącego prokuratora. Chęć zdobycia materiału na newsa była silniejsza niż najbardziej prawidłowy odruch w tej sytuacji – ratowanie życia. Telewizje nie pokazały oczywiście rannego prokuratora, ale myślę że kwestią czasu jest kiedy ten fragment pojawi się w sieci – jestem pewny że wiele osób z radością obejrzy sobie taki materiał przy porannej kawie.

Oczywiście wiem, że są porządni dziennikarze, którzy przestrzegają zasad i w ogóle mają jakieś zasady poza tym, że liczy się news. Problem polega na tym, że ci porządni są mało widoczni, bo dobrze sprzedaje się tylko sensacja. A poprzeczka w tych zawodach jest już bardzo wysoko…

 

PODOBNE ARTYKUŁY

Brak komentarzy

Odpowiedz: